Wielka Brytania: Ładunki wybuchowe na dworcu i lotniskach w Londynie

Lotnisko Heathrow, źródło: pexels, fot. Brett Jordan

Lotnisko Heathrow, źródło: pexels, fot. Brett Jordan

Brytyjska policja poinformowała, że w Londynie odnaleziono wczoraj (5 marca) trzy niewielkie ładunki wybuchowe domowej roboty. Umieszczono je na dwóch lotniskach – Heathrow oraz London City – oraz na dworcu Waterloo. W śledztwo zaangażowana jest też policja z Irlandii, ponieważ na kopertach z bombami przyklejono irlandzkie znaczki pocztowe.

 

Bomby zapakowane były w bąbelkowe koperty formatu A4. Choć zawierały niewiele materiału wybuchowego, mogły stanowić zagrożenie dla postronnych osób. Policyjni technicy ustalili, że ładunki były zdolne do wywołania silnego zapłonu, a w efekcie pożaru.

Ewakuowany budynek na Heathrow

Pierwszą podejrzaną kopertę znaleziono około godziny 10:00 czasu brytyjskiego przed biurowcem, w którym mieści się zarząd Lotniska Heathrow. Budynek jest częścią kompleksu lotniskowego, ale znajduje się nieco dalej od terminali i hal odpraw pasażerów. Gdy wyglądającą na zagubioną przesyłkę paczkę podniósł jeden z pracowników, ta się zapaliła, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Budynek jednak ewakuowano.

Zaalarmowana tym wydarzeniem policja natychmiast rozpoczęła poszukiwania podobnych ładunków na innych lotniskach i dworcach. Odnaleziono dzięki temu jeszcze dwie koperty. Pierwszą odkryto około 11:40 w sortowni poczty na londyńskim dworcu Waterloo, a drugą o 12:10 w budynku dyrekcji lotniska London City, które obsługuje głównie biznesową dzielnicę brytyjskiej stolicy i jest o wiele mniejsze od międzynarodowego lotniska Heathrow.

Dwóch kolejnych kopert już nie otwierano. Zabezpieczyli je policyjni saperzy. Służby rozpoczęły także przeszukiwanie stacji londyńskiego metra oraz wszystkich dwórców kolejowych, zarówno dalekobieżnych, jak i podmiejskich. Więcej ładunków jednak nie odkryto, a ruchu pociągów nie wstrzymano, choć doszło do pewnych opóźnień.

Śledztwo w sprawie podłożenia bomb w kopertach prowadzi brytyjska policja metropolitalna. Wspiera ją w tym także policja irlandzka. Na kopertach naklejone były bowiem znaczki pocztowe z Irlandii. Służby próbują zidentyfikować nadawców przesyłek.

Przygotowania Polski na wypadek “twardego” brexitu

Rząd przyjął wczoraj projekty trzech ustaw przygotowujących kraj na wypadek “twardego” brexitu, a także uchwałę ws. działań na rzecz obywateli i przedsiębiorców “w sytuacji bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE”.

Napięcia wokół Irlandii Północnej

W Wielkiej Brytanii obowiązuje od pewnego czasu czwarty w pięciostopniowej skali poziom alertu antyterrorystycznego. Oznacza to, że służby wywiadowcze uważają atak terrorystyczny za „bardzo prawdopodobny” („highly likely”). Obawy wywołuje jednak potencjalne zagrożenie ze strony islamskich radykałów. Zagrożenie ze strony irlandzkich ugrupowań uznawane jest za „umiarkowane”.

Od 1998 r. obowiązuje bowiem zawarte między Wielką Brytanią a Irlandią (przy kontrasygnacie głównych sił politycznych w Irlandii Północnej) porozumienie pokojowe, nazywane Porozumieniem Wielkopiątkowym. Zakończyło ono trwającą od lat 60. XX wieku północnoirlandzką wojnę domową, która kosztowała życie tysięcy ludzi, choć dokumentu nie uznała niewielka część północnoirlandzkich ugrupowań zbrojnych.

Napięcie wokół Irlandii Północnej rośnie jednak w obliczu brexitu. Gdyby doszło do tzw. no-deal brexit, a więc opuszczenia przez Wielką Brytanię UE bez umowy określającej m.in. relacje między Irlandią a Irlandią Północną, między dwoma państwami irlandzkimi znów zaistniałaby twarda granica. A to zniweczyłoby wiele z ustaleń Porozumienia Wielkopiątkowego.

Z kolei zastosowanie tzw. mechanizmu backstop (czyli czasowego utrzymania Irlandii Północnej w unii celnej), co wynegocjował z Brukselą rząd Theresy May, nie podoba się północnoirlandzkim lojalistom, którzy obawiają się, że to wstęp do połączenia Irlandii i Irlandii Północnej. Część środowisk republikańskich w Belfaście podnosi bowiem od pewnego czasu kwestię zorganizowania w Irlandii Północnej referendum zjednoczeniowego.

Niemcy i Francja nie sprzeciwią się opóźnieniu brexitu

Kanclerz Niemiec oraz prezydent Francji oświadczyli na wspólnej konferencji prasowej, że nie będą wyrażać sprzeciwu, jeśli Wielka Brytania zawnioskuje o przesunięcie w czasie wyjścia z Unii Europejskiej. Przypomnieli jednak, że opowiadają się za wynegocjowaną już umową brexitową.
 

Niemiecka kanclerz Angela Merkel …