Wielka Brytania: Izba Gmin znów zagłosuje nad umową brexitową

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Raul Mee

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, źródło: Flickr/EU2017EE Estonian Presidency, fot. Raul Mee

Brytyjski rząd znów przedłoży pod głosowanie w parlamencie projekt umowy regulującej warunki opuszczenia przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Izba Gmin miałaby się tym zająć na początku czerwca.

 

Kancelaria Theresy May poinformowała o planach rządu po spotkaniu, jakie premier odbyła z liderem opozycyjnej Partii Pracy Jeremym Corbynem. Od kilku tygodni trwają między rządem a labourzystami rozmowy na temat poparcia umowy brexitowej w Izbie Gmin. Posłowie trzykrotnie już odrzucali wynegocjowane przez Londyn z Brukselą porozumienie. Za każdym jednak razem coraz mniejszą większością głosów – najpierw 230 głosami, potem 149 głosami, a na koniec 58 głosami.

Kolejną rundę negocjacji nad ponadpartyjnym kompromisem wokół brexitu znów nazwano w rządowym komunikacie enigmatycznie „przydatnymi i konstruktywnymi” oraz poinformowano, że będą one kontynuowane „w celu znalezienia stabilnej większość w parlamencie”. Służby prasowe premier May oświadczyły jednak także, że szefowa brytyjskiego rządu jest zdeterminowana, aby „doprowadzić do zakończenia rozmów i zrealizowania podjętej w referendum decyzji o wyjściu z Unii Europejskiej, co jest niezbędne, jeśli Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską przed letnimi wakacjami.”

Brexit przedłużony do 31 października

Przywódcy państw członkowskich zdecydowali na szczycie w Brukseli, że procedura wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zostanie przedłużona do końca października. W czerwcu ma natomiast dojść do przeglądu sytuacji na Wyspach. Debata na szczycie skończyła się w nocy, ponieważ opóźnieniu …

Nowa ustawa dot. umowy

Ponieważ spiker Izby Gmin John Bercow już kilkanaście tygodni temu wyraził swój sprzeciw wobec kolejnego głosowania nad umową o takiej samej treści, rząd chce połączyć ustawę zatwierdzającą umowę brexitową z ustawą wdrażającą jej zapisy do brytyjskiego prawa. W ten sposób formalnie będzie to głosowanie nad innym dokumentem.

Ponowne poddanie umowy brexitowej pod głosowanie nie zatrzyma brytyjskich przygotowań do przeprowadzenia wyborów do Parlamentu Europejskiego. Te odbędą się w Wielkiej Brytanii 23 maja. Nowy PE ma się natomiast zebrać po raz pierwszy 2 lipca.

Według brytyjskiej prasy wynik ewentualnego czwartego głosowania nad umową brexitową nadal jest bardzo niepewny. Partia Pracy, choć porozumiała się z rządem w kilku kwestiach (np. dotyczących ochrony praw pracowniczych) dalej jest oficjalnie przeciwna umowie w kształcie jaki wynegocjował rząd May. Przeciw porozumieniu z UE zagłosują także północnoirlandzcy lojaliści, szkoccy nacjonaliści czy Liberalni Demokraci, choć każde z tych ugrupowań ma inne zastrzeżenia do projektu umowy.

Dlatego Downing Street daje do zrozumienia, że może być to już ostatnie głosowanie nad umową brexitową. Jeśli posłowie znów porozumienie odrzucą, pozostaną tylko dwa wyjścia – albo brexit bez umowy (tzw. twardy brexit), albo odwołanie brexitu. Nie ma za to mowy o powtórzeniu brexitowego referendum czy kolejnym opóźnieniu wyjścia z UE. Choć o obu tych rozwiązaniach dalej się spekuluje.

Wielka Brytania: Laburzyści kłócą się o drugie referendum brexitowe

Szefowie Partii Pracy mają zdecydować, czy w partyjnym manifeście przed wyborami do europarlamentu będą bezwzględnie domagać się drugiego referendum.
 

Sprawę drugiego referendum na ostrzu noża chce we wtorek postawić Tom Watson, wiceprzewodniczący laburzystów. Jego zdaniem w manifeście wyborczym partii przed wyborami …

Apel byłych ministrów

Tymczasem do premier May trafił apel 13 byłych ministrów z Partii Konserwatywnej. W większości to zwolennicy twardego brexitu. W liście apelują oni do May, aby nie „ulegała żądaniom Partii Pracy, ponieważ to zła strategia na brexit”. Premier już jakiś czas temu obiecała swojej partii, że jeśli porozumienie z UE zostanie ostatecznie zaakceptowane przez Izbę Gmin, ona poda się do dymisji. Ale możliwy jest także kolejny bunt wobec niej przeprowadzony przez partyjnych twardogłowych.

Wśród potencjalnych następców May wymienia się m.in. byłego ministra spraw zagranicznych Borisa Johnsona, byłego ministra obrony Gavina Williamsona czy byłego ministra ds. brexitu Dominica Raaba. Oficjalnie jednak nikt jeszcze Theresie May rękawicy nie rzucił.

Tusk: Nie rezygnujmy z marzenia o odwołaniu brexitu

Szef Rady Europejskiej uważa, że nie należy rezygnować z „marzenia” o wycofaniu się Wielkiej Brytanii z brexitu. W czasie wczorajszej debaty w PE Donald Tusk podkreślił, że „zmęczenie” przedłużającym się procesem nie powinno prowadzić do nieuregulowanego wyjścia Brytyjczyków ze Wspólnoty.