Wielka Brytania: Boris Johnson zarządzi przedterminowe wybory?

Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Boris Johnson, źródło: Flickr/Chatham House (CC BY 2.0)

Przed nami kilka być może najważniejszych dni dla procesu brexitu. Wraz z rozpoczęciem nowego posiedzenia Izby Gmin opozycja chce doprowadzić do zablokowania możliwości wyjścia Wielkiej Brytanii z UE bez umowy. Otoczenie brytyjskiego premiera sugeruje zaś, że w odpowiedzi Boris Johnson może zarządzić nowe wybory.

 

W Izbie Gmin gorące dni, ponieważ pod koniec sierpnia premier Wielkiej Brytanii przeforsował zawieszenie prac parlamentu na przeszło miesiąc. Decyzja ta wejdzie w życie między 9 a 12 września, zatem opozycyjni posłowie mają zaledwie kilka na pokrzyżowanie planów Borisa Johnsona. Premier argumentował, że nie chce, aby przepychanki w Izbie Gmin utrudniły mu negocjacje z Brukselą.

Johnson chce blokować opozycję, opozycja Johnsona

Lider największego opozycyjnego ugrupowania, czyli Partii Pracy, Jeremy Corbyn zapowiedział skoordynowane działania wszystkich opozycyjnych partii w Izbie Gmin, które wspólnie zablokować mają możliwość przeprowadzenia bezumownego brexitu. Według brytyjskiej prasy mogłoby to oznaczać przyjęcie ustawy zabraniającej rządowi wyprowadzenia kraju z UE bez porozumienia z Brukselą lub doprowadzenie do przedterminowych wyborów.

Tymczasem Johnson przekonuje, że takie rozwiązanie osłabi jego pozycję w rozmowach z UE. „Pozwólmy naszym negocjatorom kontynuować prace bez miecza Damoklesa nad głowami” – powiedział. Po raz kolejny powtórzył też, że nie wystąpi do UE o kolejne opóźnienie brexitu, „Wychodzimy 31 października. Bez żadnych >>ale<<!” – podkreślił Johnson.

Opozycja ma szanse na sukces, ponieważ rząd ma w Izbie Gmin tylko 1 głos przewagi. Co więcej, w Partii Konserwatywnej jest grupa przynajmniej 10 posłów, którzy buntują się przeciw brexitowej polityce Johnsona. Prawdopodobnie przyłączą się oni podczas głosowań do opozycji. Premier zagroził im już zawieszeniem w prawach członka partii oraz skreśleniem z list w następnych wyborach.

Teraz jednak możliwe jest, że Johnson przejdzie do ofensywy i sięgnie po broń, którą uderzyć chciała w niego opozycja. Po poniedziałkowym (2 września) posiedzeniu gabinetu rządowego, BBC podała powołując się na swoje źródła na Downing Street 10 (tam mieście się siedziba premiera), że szef rządu sam może rozpisać przedterminowe wybory. „The Independent” wskazał nawet ich potencjalny termin – 14 października. Wtedy właśnie zakończyć ma się zawieszenie prac parlamentu.

Johnson stwierdził przyznał póżniej, że rzeczywiście rozważa taki scenariusz, ale wolałby go uniknąć. „Nie chcę wyborów, wy nie chcecie wyborów, poradźmy sobie bez nich” – zaapelował do posłów.

Wielka Brytania: Boris Johnson grozi partyjnym buntownikom

Opozycja w brytyjskiej Izbie Gmin chce zablokować bezumowne wyjście z Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Premier Boris Johnson grozi członkom Partii Konserwatywnej, którzy przyłączą się do opozycji, zawieszeniem w prawach członka partii.
 

Jutro (2 września) wznowione zostaną obrady Izby Gmin. Jednym …

Zdecyduje październikowy szczyt UE?

Istotną datą jest też 17 października. Wtedy w Brukseli ma się odbyć szczyt, na którym ma zapaść decyzja na temat tego, czy Wielka Brytania opuści 31 października UE z umową rozwodową czy bez niej. Johnson obiecał w telewizyjnym poniedziałkowym wystąpieniu, że osiągnie tego dnia porozumienie z przywódcami innych państw członkowskich. Po raz kolejny podkreślił też, że jeśli Izba Gmin uchwali ustawę zakazującą mu bezumownego wyjścia z UE, to zwiąże mu to ręce podczas rozmów w Brukseli. Johnson używa perspektywy brexitu bez umowy jako straszaka na UE.

Tymczasem grupa posłów z różnych partii planuje zaskarżyć do sądu decyzję premiera o 5-tygodniowym zawieszeniu prac parlamentu. Pozew ten oficjalnie wsparł już były konserwatywny premier (rządził krajem w latach 1990-1997) John Major.

Brexit: Zawieszenie parlamentu – pierwsze zwycięstwo Johnsona

Szkocki sąd cywilny nie zablokuje wniosku Borisa Johnsona o zawieszenie prac parlamentu. Court of Session zajmowało się wczoraj legalnością decyzji podjętej przez królową Elżbietę II. „Nie ma konieczności natychmiastowej blokady prorogacji” – orzekł sędzia Raymond Doherty. Werdykt nie kończy sprawy …