Większość Brytyjczyków za usuwaniem „szkodliwych treści” z Internetu

56 proc. Brytyjczyków chce, by firmy technologiczne usuwały szkodliwe treści, które pojawiają się w Internecie – wynika z sondażu przeprowadzonego dla Politico-Hanbury. Dla 24 proc. ważniejsza jest wolność słowa.

 

Na pytanie, co powinno być priorytetem dla rządu przy ustanawianiu przepisów dotyczących takich przedsiębiorstw jak Twitter, Facebook i Google, 56 proc. respondentów odpowiedziało, że jest to „zmuszenie przedsiębiorstw do tego, by usuwały szkodliwe treści”, podczas gdy dla 24 proc. było to „zachowanie wolności słowa”. Jedna piąta respondentów nie była w stanie udzielić odpowiedzi.

Brytyjski parlament: Facebook to "cyfrowy gangster"

W przygotowanym przez brytyjskich posłów raporcie bardzo krytycznie ocenione zostały działania Facebooka, który zdaniem komisji w Izbie Gmin „celowo i świadomie” łamał przepisy w kwestii prywatności danych czy konkurencji rynkowej.
 

Przygotowanie raportu zajęło posłom z Komisji ds. Cyfrowych, …

Sondaż przeprowadzono w dniach 22-25 lutego wśród 2006 osób.

Wynika z niego, że wolność słowa częściej jest bardziej istotna dla mężczyzn niż dla kobiet. 28 proc. mężczyzn jako priorytet w działaniach względem firm technologicznych wskazało wolność słowa, w przypadku kobiet było to jedynie 20 proc.

Najbardziej przywiązani do wypowiadania swojego zdania w Internecie bez żadnych ograniczeń był mieszkańcy Londynu. Aż 38 proc. z badanych Londyńczyków uznało to za priorytet.

Najwyższy odsetek badanych, którzy poparli usuwanie szkodliwych treści, był wśród osób uważających się za konserwatywne. 70 proc. z nich chciałoby, by obraźliwe treści były usuwane, a 21 proc. opowiedziało się za wolnością słowa.

Europejska branża tech jest w stanie konkurować, ale na zasadach fair play

Największe europejskie firmy cyfrowe są świetnie zarządzane, mają globalne ambicje oraz dostęp do wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy mogą pomóc te ambicje zrealizować. Europejski rynek to ponad 500 milionów konsumentów. Wciąż jednak w porównaniu z ekspansją globalną firm technologicznych z USA …

Sondaż realizowany jest w momencie, gdy w Wielkiej Brytanii na ostatniej prostej są prace nad projektem dotyczącym szkodliwych treści w Internecie. Odpowiedzialny jest za nie minister kultury Jeremy Wright, który niedawno spotkał się z prezesem Facebooka Markiem Zuckerbergiem.

Krytyka Facebooka przez brytyjski parlament

Brytyjska Izba Gmin weszła jakiś czas temu na ścieżkę wojenną z tym największym portalem społecznościowym, badając m.in., w jaki sposób współpracował on biznesowo z podmiotami zewnętrznymi.

Dochodzenie komisji ds. cyfrowych, kultury, mediów i sportu trwało 18 miesięcy. Z opublikowanego raportu wynika, że Facebook świadomie dopuszczał się łamania prawa ochrony danych osobowych i przepisów antymonopolowych.

„Firmy, takie jak Facebook, nie powinny zachowywać się jak cyfrowi gangsterzy w świecie online, uważając się za stojących ponad prawem” – czytamy w raporcie. Facebook stoi na stanowisku, że nie naruszył przepisów dotyczących ochrony danych lub konkurencji.

Warszawa wśród najbogatszych regionów UE

Stolica Polski jest wśród najbogatszych regionów UE, ale aż trzy polskie regiony trafiły do grupy najbiedniejszych. Z danych Eurostatu wynika także, że trzy czwarte mieszkańców UE żyje w regionach o PKB per capita wyższym niż 75 proc. średniej całej Unii.

Założyciel i prezes Facebooka Mark Zuckerberg wzywany był trzykrotnie, by zeznawać przed komisją, jednak zawsze odmawiał i wysyłał swoich zastępców.

Cyfrowy gigant wyraził jednak poparcie dla części wniosków płynących z raportu.

„Jesteśmy otwarci na stosowne regulacje i popieramy zalecenia komisji dotyczące reformy prawa wyborczego” – oświadczył w odpowiedzi na raport dyrektor ds. polityki publicznej koncernu Karim Palant. Dodał, że Facebook wprowadził znaczne zmiany w swoich procedurach i „nie jest już tą samą firmą”, co rok wcześnie.

Spotkanie z Zuckerbergiem

Do spotkania z dyrektorem Facebooka w kontekście planowanych zmian w brytyjskim prawie doszło w końcu w ubiegły czwartek. Oprócz Wrighta do Kalifornii pojechała brytyjska minister ds. cyfryzacji Margot James.

„Czekam na to, aż branża zaproponuje innowacyjne rozwiązania w dziedzinie szkodliwych treści. Czekam z niecierpliwością na spotkanie pana Zuckerberga, żeby przedyskutować, co Facebook może zrobić, żeby jego użytkownicy byli bezpieczni, jako że przygotowujemy nowe ramy prawne, które zwiększą odpowiedzialność Facebooka i innych przedsiębiorstw cyfrowych za to, byśmy jako użytkownicy byli bezpieczni” – mówił Wright przed spotkaniem.

Jak zrównać szanse na europejskim rynku cyfrowym?

Choć Jednolity Rynek Cyfrowy istnieje od niemal czterech lat, problemem pozostają różne systemy prawne poszczególnych państw członkowskich oraz sposób opodatkowania firm na nim działających.
 

Rozwiązanie tych kwestii jest dziś szczególnie ważne, bowiem europejskie przedsiębiorstwa z branży cyfrowej nie tylko nie mają …

Jedną z głośnych spraw, po których wybuchła dyskusja na temat tego, co można, a czego nie można publikować w mediach społecznościowych, było samobójstwo brytyjskiej nastolatki Molly Russell. 14-latka miała odebrać sobie życie, zainspirowana treściami dotyczącymi samookaleczania się, które  znalazła m.in. na Instagramie.

Na początku lutego serwis zapowiedział zmiany w polityce, które zabronią publikowania tego typu materiałów.