Węgry: Kolejne demonstracje przeciwko „ustawie niewolniczej”

Opozycyjny protest w Budapeszcie, źródło: Wikipedia, fot. Syp

Opozycyjny protest w Budapeszcie, źródło: Wikipedia, fot. Syp

Tysiące Węgrów wyszło na ulice stolicy oraz innych miast, aby zaprotestować przeciwko zmianom w kodeksie pracy, które wprowadzają rewolucję w systemie nadgodzin w firmach i zakładach. W protestach bierze udział zarówno prawicowa, jak i lewicowa opozycja.

 

Protesty na Węgrzech trwają od 12 grudnia. Tego dnia parlament przyjął nowelizację kodeksu pracy, nazywaną potocznie „ustawą niewolniczą”. Zwiększa ona dopuszczalny limit godzin nadliczbowych dla pracowników z 250 do 400 rocznie oraz zezwala na ich rozliczanie z pracownikiem nawet przez następne trzy lata.

Związki zawodowe, organizacje społeczne oraz lewicowa (m.in. socjaldemokraci), a także prawicowa (partia „Jobbik”) opozycja alarmuje, że to przepisy skonstruowane z myślą o właścicielach dużych firm, fabryk czy sklepów wielkopowierzchniowych, które ułatwią im wyzyskiwanie pracowników. W przypadku bankructwa spółki pracownicy mieliby też utrudnioną drogę dochodzenia zapłaty za nadgodziny sprzed lat.

Protesty w Budapeszcie po głosowaniu w parlamencie

Przeciwnicy przyjętej przez węgierski parlament nowelizacji kodeksu pracy wyszli na ulice stolicy kraju, protestując przeciwko nowym regulacjom. Doszło do przepychanek z policją, która użyła gazu łzawiącego.
 

Demonstranci, zgromadzeni na apel partii opozycyjnych, przeszli m.in. pod siedzibę Fideszu, a następnie pod budynek …

Postulaty nie tylko dotyczące rynku pracy

Największa manifestacja odbyła się w sobotę (5 stycznia) w Budapeszcie. Kilka tysięcy osób przeszło z placu Bohaterów na plac Lajosa Kossutha, przy którym mieście się budynek Parlamentu. Transparenty głosiły m.in.: „Nie będziemy niewolnikami!”, „Strajk generalny!” czy „Precz z ustawą niewolniczą!”.

Szefowie związków zawodowych przedstawili też uzgodnione przez nich 4 postulaty: wycofania nowelizacji kodeksu pracy, wprowadzenia zmian w systemie emerytalnym, zliberalizowania prawa do strajków oraz podniesienia płacy minimalnej. „Węgierski pracownik nie jest zwierzęciem roboczym. Musi godnie zarabiać i godnie przechodzić na emeryturę” – mówił poseł Jobbiku Balázs Ander. Dodał, że przez trudności na rynku pracy coraz więcej młodych Węgrów wybiera emigrację do innych państw członkowskich UE.

Na manifestacjach w innych miastach dodawano też kolejne postulaty – zagwarantowania niezależności sądownictwa oraz pluralizmu w mediach publicznych. Oba te obszary są obecnie obsadzone niemal wyłącznie ludźmi związanymi z rządzącą centroprawicową partią Fidesz. Hasła dotyczące innych kwestii niż tylko gospodarcze pojawiły się na manifestacjach w Peczu, Szombathely i Segedynie.

Węgry: Prawie 500 redakcji w rękach władz

Nowo powstała Środkowoeuropejska Fundacja Prasy i Mediów przejęła na Węgrzech nadzór właścicielski nad prawie 500 redakcjami prasowymi, radiowymi, telewizyjnym oraz portalami informacyjnymi. Wcześniej przez lata skupowali je oligarchowie bliscy węgierskiemu premierowi.
 
W radzie nowej fundacji zasiedli m.in. politycy rządzącego krajem Fideszu. …

Fidesz: Protesty finansuje Soros

Węgierski rząd oraz największa z rządzących partii – Fidesz – odrzucają oskarżenia, że kodeks pracy zreformowano „na zamówienie bogatych przedsiębiorców i zagranicznych inwestorów”. Twierdzą, że zmiany sa potrzebne, aby „uelastycznić rynek pracy i pobudzić zatrudnienie”. Władze oskarżają też organizatorów protestów, że chcą rozbudzić emocje, aby „wywołać chwilową awanturę polityczną i przejąć władzę”. „To część kampanii sił proimigracyjnych przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego” – przekonywał rzecznik prasowy Fideszu i jednocześnie poseł tej partii Balázs Hidvéghi.

Politycy rządzącego ugrupowania przekonują też, że protesty finansuje amerykański przedsiębiorca i filantrop węgierskiego pochodzenia George Soros, który dla premiera Węgier Viktora Orbana jest obecnie wrogiem nr 1.

Węgry: Były doradca Trumpa chce współpracować z Orbanem

Były doradca prezydenta USA Donalda Trumpa ds. strategii i komunikacji Steve Bannon zapowiedział, że przed przyszłorocznymi wyborami do PE chciałby współpracować z węgierskim premierem Viktorem Orbanem i jego ugrupowaniem. „To prawdziwy populista” – powiedział o Orbanie Bannon.
 
Steve Bannon to jedna …