Zamach w Berlinie. Ciężarówka wjechała w jarmark świąteczny

AP/Michael Sohn via Flickr

Co najmniej 12 osób zginęło pod kołami ciężarówki na polskich numerach, która z impetem wjechała na świąteczny jarmark w Berlinie. W efekcie tego rajdu rannych zostało także 48 osób, w tym kilkanaście ciężko. Niemiecka policja, poinformowała, że sprawca został zatrzymany..

 

40-tonowa ciężarówka ma polskie numery rejestracyjne: ciągnik ma rejestrację gdańską, a naczepa należy do firmy z Gryfina.

Do zdarzenia doszło na Breitscheidplatz przy Kościele Pamięci Cesarza Wilhelma w dzielnicy Charlottenburg w zachodniej części miasta. Pobliska ulica handlowa Kurfürstendamm jest miejscem tłumnie odwiedzanym zarówno przez Berlińczyków, jak i zagranicznych turystów.

Sprawcą Pakistańczyk?

Według niemieckiego dziennika Die Welt zatrzymany sprawca ataku kierowca, który usiłował uciec z miejsca zdarzenia to Pakistańczyk, który przybył do Niemiec w lutym tego roku, jako uchodźca.

Na potwierdzenie tych informacji trzeba będzie zaczekać do południa, ponieważ władze Berlina i przedstawiciele służb zapowiedziały przed północą, że wszelkie dane pochodzące ze śledztwa zostaną przekazane na zaplanowanej konferencji prasowej. Tymczasem obserwatorzy zwracają uwagę, że śledztwo przejęła niemiecka prokuratura generalna, co zwykle ma miejsce w przypadkach uzasadnionych podejrzeń o terroryzm.

Właściciel firmy przewozowej: Sprawcą nie mógł być nasz kierowca

Podejrzenie takie uwiarygadnia właściciel firmy przewozowej z Gryfina, do której należy ciężarówka. Ariel Żurawski zapewniał wcześniej w TVN24, że jego kierowca jeździ już od kilkunastu lat i jest człowiekiem niezwykle odpowiedzialnym. Powtarzał, że zna go od dziecka i daje sobie za niego „rękę i nogę obciąć”.

„Mój scenariusz jest taki, że kierowcy coś zrobili, porwali samochód i zrobili co zrobili” – mówił roztrzęsiony Żurawski. „To nie był mój kierowca. Ręczę za niego, to był mój kuzyn” – dodał. Poinformował także, że po raz ostatni kontaktował się z nim około południa, a ten uprzedził, że nie wróci w umówionym terminie, bo na rozładunek metalowych konstrukcji, które przywiózł do niemieckiej firmy, musi czekać jeszcze dobę. Żurawski dodał, że żona kierowcy, która usiłowała dodzwonić się do męża, od godz. 16 nie może się z nim skontaktować.

de Maiziere: Wiele przemawia za zamachem

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere powiedział w wywiadzie dla telewizji ARD, że sytuacja na berlińskim Breitscheidplatz przemawia za akcją terrorystyczną. „Nie chciałbym jeszcze w tej chwili mówić o zamachu, ale wiele za tym przemawia” – powiedział de Maiziere. „O kulisach i przebiegu nie wiemy jeszcze nic ostatecznego” – zastrzegł polityk CDU.

„Opłakujemy ofiary i mamy nadzieję, że wielu rannych będzie mogło otrzymać pomoc” – napisał natomiast na Twitterze rzecznik kanclerz Niemiec Angeli Merkel Steffen Seibert. Zapewnił też, że szefowa niemieckiego rządu pozostaje w kontakcie z władzami Berlina i podkreślił, że wiadomości napływające z Breitscheidplatz są zatrważające.

Reakcje na tragedię w Berlinie

O solidarności i współczuciu dla Niemców zapewnił m.in. prezydent Francji François Hollande. „Francuzi podzielają żałobę Niemców w obliczu tej tragedii, która dotknęła całą Europę” – głosi komunikat Pałacu Elizejskiego wydany po tragicznym wydarzeniu w Berlinie.

„Cywilizowany świat musi zmienić swój sposób myślenia” – napisał amerykański prezydent-elekt Donald Trump.

„Jako rząd jesteśmy w nieustającym kontakcie ze służbami niemieckimi, w tym z policją” – zapewnił rzecznik polskiego rządu Rafał Bochenek w czasie wieczornego briefingu prasowego. Poinformował przy tym, że premier Beata Szydło „czuwa i pozostaje w kontakcie” z przedstawicielami ambasady w Berlinie oraz pracownikami MSZ. Jest także na bieżąco informowana o postępach w pracy niemieckiej policji, która ustala szczegóły tego, co w poniedziałek wieczorem wydarzyło się w stolicy Niemiec. Rzecznik rządu zapowiedział także, że wszystkie informacje dotyczące tragedii w Berlinie będą publikowane na stronie internetowej MSZ.

„Tragedia w Berlinie. Kto może, proszę o modlitwę za zdrowie Rannych i za dusze Tych co zginęli” – napisał na Twitterze Andrzej Duda.

Na tym samym portalu społecznościowym zareagował również lider PO. „Jesteśmy wstrząśnięci wydarzeniami w Berlinie. Pogrążeni w bólu, myślami łączymy się z rodzinami ofiar” – napisał Grzegorz Schetyna.