USA „entuzjastycznie” poprą bezumowny brexit

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton, źródło: Flickr/fot. Gage Skidmore

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton, źródło: Flickr/fot. Gage Skidmore

Przebywający z wizytą w Londynie doradca amerykańskiego prezydenta ds. bezpieczeństwa John Bolton zapewnił, że USA pomogą Wielkiej Brytanii w kwestii wyjścia z Unii Europejskiej. Zapewnił też, że Waszyngton ucieszyłby się z bezumownego brexitu.

 

John Bolton jest doradcą Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa, ale to obecnie jednak z najbardziej wpływowych postaci w Białym Domu i jeden z głównych rozgrywających w kwestii prowadzonej przez Waszyngton polityki zagranicznej. Podczas swojej wizyty w Londynie Bolton spotkał się między innymi z wysokiej rangi przedstawicielami brytyjskiego rządu, ale Reutersowi, który o tym poinformował, nie udało się ustalić z kim dokładnie rozmawiał amerykański wysłannik.

Johnson rozmawiał telefonicznie z Trumpem

Z kolei premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson odbył w poniedziałek (12 sierpnia) oficjalną rozmowę telefoniczną z prezydentem Trumpem. Jak podało biuro prasowe Downing Street 10 obaj przywódcy rozmawiali „globalnych problemach gospodarczych i handlu, a premier poinformował prezydenta o najnowszych wydarzeniach w kontekście brexitu.”

Natomiast służba prasowa Białego Domu przekazała mediom, że rozmowa dotyczyła przede wszystkim handlu i bezpieczeństwa, a Trump oczekuje na osobiste spotkanie z Johnsonem. Amerykański prezydent miał także podziękować brytyjskiemu premierowi za to, że jego kraj jest dla USA „niezłomnym partnerem w stawianiu czoła wyzwaniom globalnym”. W ten sposób zapewne nawiązał do kwestii relacji z Iranem. Londyn zaczyna bowiem zbliżać się w tej kwestii do stanowiska Waszyngtonu, a powoli oddalać od Berlina, Paryża czy Brukseli.

Bolton powiedział brytyjskim dziennikarzom, że USA „chcą być pomocne w kwestii brexitu”. Stwierdził także, że Waszyngton „entuzjastycznie poprze wyjście z UE bez umowy, jeśli tak zadecyduje brytyjski rząd”. Wielka Brytania ma być też pierwsza w kolejce do zawarcia z USA nowej umowy handlowej.

Brexit: Brytyjski premier odwołuje urlopy swoich współpracowników

Boris Johnson zarządził, aby urzędnicy służby cywilnej potraktowali brexit jako „najwyższy priorytet” w swojej pracy. Nakazał także wszystkim swoim współpracownikom odwołać urlopy aż do 31 października. Tego dnia Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską. Wciąż nie wiadomo czy odbędzie się …

Raab z wizytą w USA

Właśnie o takim porozumieniu rozmawiał w ubiegłym tygodniu w Waszyngtonie brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab. Spotkał się wówczas nie tylko z Sekretarzem Stanu Mike’iem Pompeo i wiceprezydentem Mike’iem Pencem, ale także krótko rozmawiał z samym Trumpem. Potem Raab pochwalił się dziennikarzom, że odniósł wrażenie, że amerykański prezydent „ma wielki apetyt na porozumienie handlowe między USA a Wielką Brytanią”. Trump wiele razy podkreślał w przeszłości, że na drodze do lepszych relacji handlowych między obydwoma krajami stała właśnie UE.

Brexit zaplanowany jest na 31 października i obecny brytyjski premier wielokrotnie już zapewniał, zamierza tego terminu dotrzymać. Z umową czy bez. Zażądał też od Brukseli renegocjacji umowy, którą zawarła jego poprzedniczka Theresa May. Wśród jego postulatów jest m.in. wykreślenie z porozumienia mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej, czyli tak zwanego backstopu.

Na ten warunek UE nie chce jednak przystać. Sprzeciw wyraża także Irlandia. Zarówno Londyn, jak i Bruksela wzajemnie się przerzucają oskarżeniami o to, kto w ten sposób próbuje nie dopuścić do otwarcia nowych negocjacji. UE zastrzega jednak, że jest otwarta jedynie na rozmowy na temat ewentualnych zmian w towarzyszącej umowie brexitowej deklaracji politycznej, a nie w tekście samego porozumienia.

Brytyjska policja: Bezumowny brexit ułatwi działania terrorystom

Odpowiedzialny za działania antyterrorystyczne wiceszef londyńskiej policji metropolitalnej Neil Basu alarmuje, że ewentualny bezumowny brexit poważnie zaszkodzi bezpieczeństwu Brytyjczyków. Chodzi o to, że brytyjskie służby bezpieczeństwa straciłyby w takiej sytuacji dostęp do wielu ważnych baz danych.
 

Dziś Wielka Brytania, jako państwo …