Umowa koalicyjna podpisana, Niemcy wreszcie będą miały nowy rząd

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, źródło WEF/swiss-image.ch/Photo by Sebastian Derungs

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, źródło WEF/swiss-image.ch/Photo by Sebastian Derungs

Po ponad 5,5 miesiąca doszło wreszcie do podpisania umowy koalicyjnej pomiędzy partiami w Bundestagu. Przedstawiciele kierownictwa chadecji (CDU i CSU) oraz socjaldemokracji (SPD) podpisali wczoraj (12 marca) w Berlinie 177-stronicowy dokument. Na jego mocy Angela Merkel po raz czwarty zasiądzie w kanclerskim fotelu. Głosowanie w tej sprawie w Bundestagu zaplanowano na środę.

 

Podpisy pod dokumentem złożyli oprócz kanclerz Angeli Merkel także przewodniczący CSU Horst Seehofer oraz tymczasowy przewodniczący SPD Olaf Scholz. Ten ostatni ma objąć tekę ministra finansów oraz stanowisko wicekanclerza. Dotąd był burmistrzem Hamburga. Z kolei ministrem spraw zagraniczych miałby zostać inny polityk SPD Heiko Maas, który w poprzednim gabinecie pełnił funkcję ministra sprawiedliwości.

Partyjni liderzy zadowoleni

Liderzy trzech koalicyjnych partii wypowiadali się o przyszłości w dobrych słowach. Kanclerz Merkel stwierdziła, że „choć przed wszystkimi dużo pracy, to jednak jest nastawiona optymistycznie”. Z kolei Horst Seehofer oświadczył, że powstała koalicja, która przede wszystkim ucieszy niemiecką klasę średnią. Natomiast Olaf Scholz powiedział, że wszystkie partie „są zdolne do konstruktywnej współpracy, choć są od siebie bardzo różne”. Zauważył jednak, że koalicja „nie zaczęła się jak małżeństwo z miłości”.

Pytani o największe wyzwania stojące przed nowym rządem politycy wskazywali przede wszystkim na gospodarkę. Angela Merkel wspomniała o nałożeniu przez USA ceł na europejskie aluminium i stal, Horst Seehofem mówił o konieczności tworzenia miejsc pracy dla obywateli Niemiec oraz o planach budowy tanich mieszkań, z kolei Olaf Scholz wskazywał i na walkę z bezrobociem, i na konieczność przyspieszenia wzrostu gospodarczego”.

Przebywający w Düsseldorfie prezydent Frank-Walter Steinmaier wyraził radość z końca „okresu politycznej niepewności”, jaką wywoływały przedłużające się koalicyjne negocjacje. „Cieszę się, że okres niepewności mamy już za sobą” – powiedział.

Niemcy: Członkowie SPD poparli w głosowaniu koalicję z CDU

Znane są już wyniki trwającego od 20 lutego referendum wśród ponad 460 tys. szeregowych członków niemieckiej socjaldemokracji. Zdecydowaną większością poparli oni ponowne zawarcie koalicji rządowej z dwiema partiami chadeckimi – CDU i CSU. Wszystko wskazuje na to, że to koniec …

Co znalazło się w umowie koalicyjnej?

Dla 177-stronicowej umowy koalicyjnej ostatecznym testem będzie środowe głosowanie w Bundestagu nad wotum zaufania dla czwartego już rządu pod wodzą Angeli Merkel. Od 2013 r. (czyli drugą kadencję z rzędu) chadecy współrządzić będą z socjaldemokratami w ramach tzw. Wielkiej Koalicji. W toku negocjacji ustalili między innymi, że osoby starające się o status uchodźcy w Niemczech, a uzyskujące tzw. ochronę uzupełniającą będą miały utrudnioną drogę do sprowadzenia do Europy członków swojej rodziny. Maksymalnie będzie tak mogło zrobić tylko tysiąc osób miesięcznie. Z kolei łączna liczba wszystkich uchodźców jakich będą rocznie przyjmować Niemcy ma zostać ustalona ostatecznie w przedziale między 180 tys. a 220 tys. osób.

Wszystkie trzy partie podkreśliły również w podpisanej umowie, że reforma UE jest konieczna, a Niemcy będą blisko współpracować z Francją w kwestii ochrony strefy euro przed kolejnymi kryzysami. Stwierdzono również, że Niemcy będą dążyć do zwiększenia przez państwa członkowskie składek do unijnego budżetu, choć dyscyplina fiskalna ma pozostać kluczowa dla stabilności finansowej UE. W kwestii obronności zaś Berlin ma przeznaczyć dodatkowe 2 mld euro na zwiększenie „międzynarodowej odpowiedzialności”.

Ustalono ponadto, że ani chadecja, ani socjaldemokracja nie planują w najbliższym czasie podnoszenia stawek podatkowych. SPD jeszcze niedawno bowiem wzywała do zwiększenia najwyższego progu podatkowego z 42 proc. do 45 proc. Natomiast tzw. podatek solidarnościowy, czyli przesunięcie części finansów z Niemiec zachodnich do wschodniej części kraju, ma być stopniowo wycofywany. Narzędzie to miało służyć wzmocnieniu zjednoczenia byłej RFN i byłej NRD. Od lat jednak dyskutuje się w Niemczech o potrzebie zlikwidowania tego rozwiązania.

Inne ustalenia dotyczyły m.in. zdrowia (przywrócone ma zostać przekazywanie składek na ubezpieczenie zdrowotne zarówno przez pracodawców, jak i pracowników), budownictwa (do 2022 r. ma powstać 1,5 mln nowych mieszkań) czy rolnictwa (wprowadzony ma być zakaz stosowania glifosatu, czyli budzącego w UE sporo kontrowersji środka chwastobójczego).

Niemcy: CDU zatwierdziła umowę koalicyjną z SPD

Największa niemiecka partia chadecka oficjalnie zgodziła się na przedłużenie tzw. Wielkiej Koalicji z socjaldemokratami z SPD. Ogromna większość delegatów CDU poparła uzgodnioną na początku lutego umowę. Teraz do zawarcia koalicji potrzebna jest już tylko zgoda partyjnego aktywu SPD.
 
Aż 97 proc. …