UE i Węgry spierają się o wiejską kolejkę

Kolejka wąskotorowa w Dolinie Vál, żródło: Wikipedia

To kolejny element sporny między Budapesztem a Brukselą. Tym razem chodzi o wizytę grupy europosłów, którzy chcą skontrolować sfinansowane z unijnych funduszy projekty. Jednym z nich jest licząca niespełna 6 km kolejka łącząca dwa miasteczka. Z jedną z nich blisko związany jest węgierski premier.

 

We wtorek delegacja Komisji Kontroli Budżetowej w Parlamencie Europejskim rozpoczęła wizytowanie kilkunastu projektów zrealizowanych z dofinansowaniem pochodzącym z budżetu UE. Wśród wybranych miejsc znalazła się mierząca 5,7 km wąskotorowa linia kolejowa w Dolinie Vál, niespełna godzinę jazdy od Budapesztu. Koszt budowy stylizowanej na retro kolejki wyniósł blisko 2,5 mln euro. 80 proc. tej kwoty wyłożyła Bruksela. Węgierska opozycja twierdzi, że projekt posłużył wyłudzeniu unijnych funduszy. Związany z liberalno-zieloną partią Dialog dla Węgier europoseł Benedek Jávor złożył nawet w sprawie tej inwestycji zawiadomienie do Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). Unijni kontrolerzy poinformowali, że zajmą się sprawdzeniem tego doniesienia.

Węgierska opozycja argumentuje, że wąskotorowa kolejka w Dolinie Vál jest projektem kompletnie niepotrzebnym. Gdy rozpoczynano inwestycję władze zapewniały, że będzie z niej korzystać 2,5-7 tys. pasażerów dziennie. Tymczasem przez pierwszy miesiąc działania trasę przejechało zaledwie 30 pasażerów. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że miejscowość, z której wyjeżdża kolejka – Felcsút, to miejsce, gdzie wychowywał się premier Viktor Orban. Do dziś ma w tym miasteczku dom letniskowy. W liczącym około 1,8 tys. mieszkańców Felcsút wybudowano już w 2014 roku stadion piłkarski na prawie 4 tys. miejsc., przy którym działa Akademia Piłkarska im. Ferenca Puskása, najsłynniejszego zawodnika w węgierskiej historii i jednego z dziecięcych idoli premiera (a także większości Węgrów z tamtych pokoleń).

Węgry chcą „etnicznej jednorodności”

Premier Węgier Viktor Orbán zaostrza swoją antyimigrancką retorykę. Stwierdził, że chce, by jego kraj był „jednorodny etnicznie” i wyraził swój sprzeciw wobec sprowadzaniu pracowników z zagranicy, by uporać się z niedoborami na rynku pracy.

 

Wczoraj (28 lutego) premier Węgier Viktor Orbán …

Kolejka łączy z stadion z byłą habsburską posiadłością w miejscowości Alcsútdoboz, którą miał rzekomo kilka lat temu kupić ojciec Viktora Orbana. Dlatego opozycja twierdzi, że z unijnych funduszy zrealizowano de facto prywatną inwestycję. „Węgierski rząd z premedytacją przedstawił Brukseli sfałszowane dane dot. liczby potencjalnych pasażerów kolejki. Dla wszystkich było wtedy jasne, że to są liczby absurdalne. To oszustwo, które powinno zostać zbadane przez odpowiednie unijne służby” – mówił w czerwcu europoseł Benedek Jávor.

Tymczasem władze Węgier odpowiadają, że doniesienia na kolejową budowę w Dolinie Vál to motywowany politycznie atak na premiera Orbana, a projekt przeszedł taką samą restrykcyjną weryfikację, jak każda inna inwestycja finansowana z funduszy unijnych. Uruchomienie kolejki ma zdaniem władz w Budapeszcie pomóc w promocji turystycznej okolicy i dać impuls do rozwoju lokalnego biznesu, a liczba pasażerów sukcesywnie rośnie.

Węgry uszanują wynik referendum w Katalonii

Zapowiedział to rzecznik prasowy węgierskiego premiera. Dodał, że zrobią to bez względu na wynik głosowania, które ma zdecydować o przyszłości dążącemu ku niepodległości hiszpańskiemu regionowi. Warunek jest jeden – referendum musi się w ogóle odbyć. Madryt stara się zrobić wszystko, …

Europosłowie w Dolinie Vál

Nową odsłoną sporu jest obecna wizyta europosłów z Komisji Kontroli Budżetowej, którzy także chcą przyjrzeć się inwestycji w Dolinie Vál. Szefowa komisji, niemiecka eurodeputowana z frakcji Europejskiej Partii Ludowej Ingeborg Grässle nie ukrywała, że na liście sprawdzanych projektów znalazły się te, które wywołały na Węgrzech najwięcej kontrowersji. Jak dodawała zgłoszenia pochodziły od wszystkich grup politycznych reprezentowanych w komisji i zostały przez wszystkich zatwierdzone. „Chcę zapewnić władze Węgier, że nie ma żadnej stronniczości w wyborze miejsc i dat naszej wizyty. Komisja zawsze działa w sposób politycznie neutralny” – mówiła Grässle. Innego zdania jest węgierski rząd. Szef gabinetu Viktora Orbana János Lázár zarzucił europosłom, że chcą swoją wizytą wywrzeć wpływ na zaplanowane na przyszłą wiosnę wybory parlamentarne. „To oburzające, że spośród tysięcy współfinansowanych przez UE projektów, wybrany został akurat ten, który zrealizowano w rodzinnych stronach premiera” – mówił. Zwrócił także uwagę na fakt, iż wybrano jedynie inwestycje zrealizowane w gminach zarządzanych przez partię rządzącą, a pominięto te, w których rządzi opozycja.

Inna członkini Komisji Kontroli Budżetowej, holenderska europosłanka Zielonych Judith Sargentini odpowiadała, że nie spodziewa się nigdy pozytywnej reakcji jakiegokolwiek państwa członkowskiego na audyt finansowy, ale tak ostra reakcją Węgier ją zaskoczyła. „Brak jakiegokolwiek dyplomatycznego języka w listach do nas od węgierskich władz i wielka niechęć w pokazaniu nam inwestycji budzi moje podejrzenia” – tłumaczyła.

Angela Merkel: Zapowiedź Węgier "niedopuszczalna"

Budapeszt zapowiedział, że nie podporządkuje się orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie obowiązkowej relokacji uchodźców z Grecji i Włoch.

UE kontra Budapeszt

Spór o kontrolę finansową wąskotorowej kolejki to kolejna odsłona konfliktu Węgier z instytucjami UE. Komisja Europejska prowadzi już przeciwko Budapesztowi procedurę o naruszenie unijnego prawa ws. przepisów dotyczących finansowania organizacji pozarządowych. Na początku września węgierski rząd odmówił także podporządkowania się orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE, który uznał system obowiązkowej relokacji uchodźców za proporcjonalny i zgodny z prawem, tym samym oddalając skargę Słowacji i Węgier. Węgry jak dotąd nie przyjęły w ramach systemu kwot ani jednego uchodźcy z Grecji i Włoch. Brukselę zaniepokoiły także działania rządu w kierunku zamknięcia amerykańsko-węgierskiego Central European University, wyższej uczelni finansowanej przez milionera  i filantropa węgierskiego pochodzenia George’a Sorosa. Zdaniem władz w Budapeszcie Soros, poprzez swoją działalność edukacyjną i społeczną usiłuje wpływać na węgierską politykę. Opozycja przekonuje natomiast, że dzięki finansowemu zaangażowaniu amerykańskiego milionera udaje się na Węgrzech utrzymać wiele niezależnych od władz inicjatyw.