Amazon, Facebook, czy Google zapłacą podatki w kraju, w którym zarabiają

W środę (7 marca) Komisja Europejska poinformowała czołowe firmy cyfrowe o jej preferowanym rozwiązaniu w zakresie reformy opodatkowania cyfrowego. Byłaby to nowa metoda polegająca na opodatkowania zysków zamiast przychodów.

 

Unia Europejska pracuje nad reformą podatkową mającą na celu zwiększenie wysokości rachunków dużych firm, takich jak Amazon, Google czy Facebook. Przedstawiciele dużych państw unijnych mówią, że korporacje płacą zbyt mało w wyniku przekierowywania swoich zysków z UE do krajów o niskim poziomie opodatkowania, takich jak Irlandia czy Luksemburg.

Zdaniem agencji Reuters ze wstępnego projektu wniosku wynika, że nowe rozwiązanie wiązałoby się z opodatkowaniem korporacyjnych zysków cyfrowych w krajach, w których te zyski są osiągane. Na ten moment firmy są opodatkowane tam, gdzie są zarejestrowane.

„Podatek googlowy”

Zasada kraju nabywcy miałaby zapobiegać m.in. korzystaniu przez Amazon z niskiego opodatkowania VAT w Luksemburgu, gdzie firma ma swoją europejską siedzibę. Opodatkowanie firm internetowychDo wprowadzenia tak zwanego „podatku googlowego” nawoływały między innymi Francja i Hiszpania. Nowe przepisy miałyby uniemożliwić internetowym …

Rozwiązanie tymczasowe

Wypracowanie tych zmian będzie jednak czasochłonne. Dlatego też Komisja przedstawiła w projekcie rozwiązanie tymczasowe: opodatkowanie przychodów przedsiębiorstw niezależnie od tego, czy osiągają one zyski.

Publikacja projektu wniosku oczekiwana jest 21 marca. Komisja spotkała się w środę (7 marca) w Brukseli z przedstawicielami firm technologicznych, takich jak Amazon, Google, Facebook, czy Uber. Firmy wypowiedziały się za rozwiązaniem opartym na opodatkowaniu zysków, co ochroniłoby start-upy – powiedział po posiedzeniu urzędnik Komisji.

Komisja Europejska przeciw unikaniu opodatkowania: szybkie zmiany

We wtorek (21 czerwca) przedstawiciele państw członkowskich zgodzili się na zmiany w unijnych przepisach podatkowych zaproponowanych 28 stycznia br. przez Komisję Europejską. Jak to ujął wówczas wiceprzewodniczący KE odpowiedzialny za sprawy euro i dialog społeczny Valdis Dombrovskis, mają one „wzmocnić zaufanie …

„Odbyła się udana i konstruktywna wymiana poglądów, która dostarczyła przydatnych informacji na przyszłość”, powiedziała rzeczniczka Komisji. Jak dotąd nie wykluczono żadnego z możliwych rozwiązań. Komisja zasygnalizowała, że bierze pod uwagę zdanie przedsiębiorstw, a wstępne projekty mogą ulec zasadniczej zmianie.

Głównym przeciwnikiem propozycji opodatkowania przychodów są firmy pracujące na niewielkich marżach. Zazwyczaj płacą one mały podatek lub nie płacą go wcale ze względu na niski poziom zysków. Gigant e-biznesu Amazon może być jednym z przedsiębiorstw najbardziej dotkniętych proponowaną zmianą.

Komu nowa reforma może się opłacać?

Niektóre amerykańskie firmy mogłyby jednak przenieść wszelkie dodatkowe zobowiązania podatkowe ze Stanów do państw unijnych. Amerykańskie zmiany podatkowe zmuszają firmy międzynarodowe do płacenia co najmniej globalnej stopy podatkowej w wysokości 10,5 proc. od ich zagranicznych przychodów. Korporacjom mogłoby się więc opłacać przeniesienie swoich zobowiązań podatkowych do UE, jeśli wówczas rachunki byłyby niższe.

Wstępny projekt przewidywał, że podatek tymczasowy może stanowić od 1 do 5 proc. przychodów cyfrowych brutto. Miałby dotyczyć on firm, których globalne przychody przekraczają 750 mln euro a cyfrowe przychody z UE wynoszą minimum 10 mln euro rocznie.