Trzecia runda negocjacji w sprawie brexitu rozpoczyna się już dziś

Źródło: flickr.com/Ed Everett

Trzecia runda negocjacji między Unią Europejską, a Wielką Brytanią dot. brexitu, rozpocznie się dzisiaj (28 sierpnia) w Brukseli.

 

Negocjacje z Wielką Brytania rozpoczęły się już w czerwcu br. Do tej pory nie odnotowano jednak żadnych znaczących postępów w tej kwestii. Głównym negocjatorem z ramienia UE jest Michel Barnier, natomiast na czele brytyjskiej delegacji stoi minister ds. brexitu David Davis. Obie strony nie doszły jeszcze do porozumienia w wielu ważnych kwestiach dot. wyjścia z UE. Głównymi punktami spornymi są przyszłe prawa obywateli UE w Wielkiej Brytanii, „rachunek za Brexit”, czyli wyrównanie kosztów związanych z opuszczeniem przez Wlk. Brytanię UE oraz przyszła pozycji Irlandii Północnej.

Początek negocjacji Brexitu

Ponad rok od referendum, dziś ruszają właściwe negocjacje Brexitu. Pierwsza runda rozmów potrwa cztery dni.
 

Dziś (17 lipca) w Brukseli rozpocznie się pierwsza runda właściwych negocjacji Brexitu. Unię Europejską reprezentuje Michel Barnier, główny negocjator ds. Brexitu, a Zjednoczone Królestwo – David …

Rozmowy mają na celu umożliwienie Wielkiej Brytanii uregulowanie warunków opuszczenia przez nią UE w marcu 2019 r. UE wyraża chęci rozmowy z brytyjskim rządem o przyszłych stosunkach, takich jak umowa handlowa, na której zależy Brytyjczykom. Jednak w pierwszej kolejności negocjacje mają się skupić na zasadniczych kwestiach dot. brexitu.

Program trzeciej rundy negocjacji dostępny TUTAJ

Negocjacje powinny przebiegać szybciej

W związku z powolnymi negocjacjami w sprawie wycofania Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, negocjator ds. brexitu, Guy Verhofstadt z ramienia PE zaczął ponaglać Brytyjczyków. „Goni nas czas”, powiedział Verhofstadt dla gazety „Die Welt”. „Pilnie potrzebujemy szybszego postępu i konkretnych propozycji ze strony Wielkiej Brytanii, które w końcu będą odnosić się do kluczowych kwestii dot. wyjścia z UE” – powiedział europoseł, były premier Belgii.

W tym samym czasie Verhofstadt ostrzega brytyjski rząd, że UE nie będzie wybiórczo wybierała kwestii, które muszą zostać wynegocjowane. Parlament Europejski dokładnie to podkreślił. „Prawa obywateli UE są priorytetem numer jeden” – tłumaczy.

„Będziemy mogli dyskutować o naszych przyszłych relacjach dopiero wtedy, gdy znajdziemy rozwiązanie na trzy najważniejsze kwestie dot. negocjacji” – mówi Verhofstadt. Obejmują one prawa obywateli UE, zobowiązania finansowe Wielkiej Brytanii i kwestię granic w Irlandii.

„Nawet jeśli pozew o rozwód został już złożony, trzeba sprostać obowiązkom wynikającym zawarcia małżeństwa” – powiedział Verhofstadt.

Brexit: Barnier widzi poważne różnice między Brukselą a Londynem

Główny unijny negocjator Brexitu Michel Barnier dostrzega poważne różnice w stanowiskach Brukseli i Londynu. Ponownie też podkreślił, że nie będzie rozmów o dostępie do unijnego rynku dla Wlk. Brytanii, zanim obie strony porozumieją się ws. granic, praw obywateli oraz rozliczenia …

Wielka Brytania chce więcej „elastyczności”

Rząd brytyjski wezwał UE do pójścia na kompromis w nowej rundzie negocjacji. Komisja Europejska miałaby być „bardziej elastyczna” w kwestiach spornych –  domaga się ministerstwo odpowiedzialne za wyjście Wielkiej Brytanii z UE.

Członek brytyjskiego rządu ostrzegał również parlamentarzystów UE przed możliwymi opóźnieniami. „Nie powinni tak „marudzić” –  powiedział członek Rady Ministrów, który chciał pozostać anonimowy. „Sama Unia Europejska podkreśliła, że ​​czas ucieka” – dodaje.

Wielka Brytania powinna pozostać w fazie przejściowej na europejskim rynku wewnętrznym, według brytyjskiej Partii Pracy. Przełożyłoby się to na złagodzenie trudności, z którymi może się liczyć brytyjska gospodarka –  pisał komisarz ds. brexitu, Keir Starmer, w swoim artykule napisanym gościnnie dla gazety „The Observer”.

„Rachunek” za brexit

Kwestia zapłaty za wyjście z UE zdaje się być sprawą kluczową – negocjator UE, Michel Barnier, twierdzi, że ciężko będzie odnotować postępy w negocjacjach, dopóki nie ustali się tego, w jaki sposób należy obliczyć ile Wielka Brytania powinna zapłacić.

Brexit: Bruksela i Londyn wciąż bez porozumienia ws. budżetu

Bruksela i Londyn nie mogą znaleźć porozumienia ws. rozliczenia brytyjskich należności wobec unijnego budżetu. Tydzień negocjacji nie przyniósł też wymiernych postępów w innych obszarach priorytetowych.
 

Podczas negocjacji brytyjscy negocjatorzy odrzucili żądania UE w sprawie stworzenia konkretnej propozycji odnoszącej się do sumy, …

Jednak sam Davis nie wykazuje tak dużych chęci jak UE, by zająć się obliczeniem zobowiązania Wielkiej Brytanii oraz odmawia zaakceptowania kwoty zaproponowanej na początku negocjacji, która miała wynosić 75 mld euro.

Według informacji zdobytych przez media wynikało również, że „rachunek” miałby wynosić 40 mld euro, jednak rząd brytyjski zaprzeczył tej informacji.

„Rachunek za brexit” sięgnie 40 mld euro?

W poniedziałek (7 sierpnia) rzecznik premier Teresy May powiedział, że Wielka Brytania nie uzna kwoty za Brexit, która według spekulacji medialnych miałaby wynosić 40 mld EUR .

„Jeśli zostawi się tak poważny temat jak porozumienie dot. finansów na sam koniec negocjacji – podnosi się tym samym ryzyko porażki” – powiedział jeden z funkcjonariuszy UE. Unia przestrzega zatem przed próbami odroczenia rozmów na temat pieniędzy, grożąc przerwaniem rozmów.

Pomimo ostrzeżeń UE, istnieje obawa, że Davis odmówi podjęcia tematu dot. finansów, ponieważ oczekuje on pełnej analizy „rachunku” za brexit.