The Capitals: Codzienny briefing z europejskich stolic

THE CAPITALS

THE CAPITALS

Codzienna porcja informacji z europejskich stolic, dostarczana przez dziennikarzy EURACTIV z całej Europy.

 

Paryż

Coraz mniej „żółtych kamizelek”. Tylko 40 000 ludzi uczestniczyło w protestach podczas minionego weekendu. W rozmowie z gazetą Le Midi Libre minister gospodarki Bruno Le Maire obiecał plan wsparcia dla przedsiębiorców poszkodowanych przez wandalizm protestujących i notujących z tego powodu poważne straty finansowe. Sondaże wskazują, że poparcie dla „żółtych kamizelek” oscyluje w okolicach 50 proc., natomiast wzrasta liczba osób, które są zmęczone protestami.

Gospodarka wyhamowuje. Dyrektor Banku Francji Villeroy de Galhau stwierdził, że spowolnienie europejskiej gospodarki jest „znaczące”. Według niego Europejski Bank Centralny mógłby zmienić wytyczne dotyczące stóp procentowych, jeśli stanie się jasne, że sytuacja nie jest tymczasowa – powiedział w wywiadzie dla hiszpańskiej gazety El Pais.

Berlin

Nein dla Angeli Merkel. W związku z wyborami w trzech krajach związkowych, które odbędą się po wakacyjnej przerwie, lokalne struktury Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), planują w przytłaczającej większości ignorować kanclerz Angelę Merkel podczas kampanii, pisze Der Spiegel. We wszystkich trzech landach wysoki wynik wyborczy osiągnie Alternatywa dla Niemiec (AFD).

800 bojowników Państwa Islamskiego. USA domagają się, aby Europejczycy postawili przed obliczem sprawiedliwości 800 złapanych bojowników tzw. Państwa Islamskiego (ISIS). Rzecznik niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oświadczył, że warunkiem podjęcia takich działań jest przyznanie dostępu konsularnego zainteresowanym osobom. (Claire Stam, EURACTIV.de).

Warszawa

Netanyahu drażni Polskę. Izraelski premier Benjamin Netanjahu powiedział na konferencji na temat bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie w Warszawie, że Polacy wraz z nazistowskimi Niemcami byli odpowiedzialni za zabijanie Żydów podczas Holocaustu. W odpowiedzi premier Mateusz Morawiecki odwołał swoją wizytę w Izraelu w ramach rozpoczynającego się dziś szczytu państw Grupy Wyszehradzkiej. Zamiast niego Polskę miał reprezentować minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, ale ostatecznie Warszawa zdecydowała, że nie weźmie udziału w obradach. W międzyczasie Izraelczycy próbowali skorygować faux pas, mówiąc, że Netanjahu miał na myśli tylko wybrane jednostki, nie zaś naród jako całość.

Sojusz proeuropejski kontra konserwatyści. Dwie kolejne partie przystąpiły do Koalicji Europejskiej, której przewodzi Platforma Obywatelska (EPP), przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Sojusz Lewicy Demokratycznej i Zieloni uznali, że jedynym sposobem na pokonanie Prawa i Sprawiedliwości (ECR) jest połączenie sił z największa partią opozycyjną. Polskie Stronnictwo Ludowe (EPP) i Nowoczesna (ALDE) również mają dołączyć do koalicji jeszcze w tym tygodniu.

Madryt

Czas rozpocząć bitwę. Przedterminowe wybory, które odbędą się 28 kwietnia, zdeterminują nadchodzącą kampanię wyborczą. Prawicowa Partia Ludowa (PP-EPP), Obywatele (Cs-ALDE) i skrajnie prawicowa Vox, która wstrząsnęła hiszpańską scena polityczną, skoncentrują się na sprzeciwie wobec katalońskiej niepodległości. Dla urzędującego socjalistycznego premiera Pedro Sáncheza z kolei, najważniejszym tematem będzie agenda społeczna. Los wyborów rozstrzygnie zdolność poszczególnych partii do mobilizacji elektoratu.

Londyn

May apeluje do konserwatywnych posłów. „Historia osądzi nas wszystkich” – w ten sposób premier Wielkiej Brytanii Theresa May wezwała swoich kolegów z partii konserwatywnej do poparcia planów dotyczących brexitu, wzywając rebeliantów w szeregach własnej partii do porzucenia „osobistych preferencji”.

W liście skierowanym do wszystkich 317 konserwatywnych parlamentarzystów, May napisała, że w interesie Wielkiej Brytanii leży „wyjście poza to, co nas dzieli” i że „historia osądzi nas wszystkich”, za decyzje podjęte w nadchodzących miesiącach dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Rzym

Salvini pod sąd? Dziś kluczowy test dla rządzącej Włochami koalicji. Dojdzie bowiem do głosowania dotyczącego przyszłości ministra spraw wewnętrznych Matteo Salviniego. Chodzi o uchronienie wicepremiera przed odpowiedzialnością karną za sierpniową odmowe wpłynięcia łodzi z migrantami do włoskich portów. O losie Salviniego zdecydują jego koalicyjni partnerzy z Ruchu Pięciu Gwiazd. Izba wyższa Parlamentu musi zdecydować, czy przyznać prawo prokuratorom do wszczęcia śledztwa. Obserwatorzy uważają, że ewentualne upoważnienie może wywołać kryzys rządowy.

Umowa z Pecorino. Włoski rząd i sardyńscy producenci mleka zawarli porozumienie w sprawie spadających cen mleka owczego. Wywodzący się z współrządzącej Włochami Ligi minister rolnictwa Gianmarco Centinaio obiecał ustalić cenę na poziomie około 72 eurocentów za litr. Przed sformalizowaniem umowy, Centinaio spotka się we wtorek z komisarzem ds. rolnictwa i rozwoju wsi Philem Hoganem w Brukseli, aby uniknąć unijnych zarzutów o nieuzasadnioną pomoc publiczną. Sfinalizowanie umowy ma dla Ligi duże znaczenie, ponieważ pod koniec tygodnia odbędą się wybory regionalne na Sarydnii.

Ateny

Tsipras spogląda na centrolewicę. Grecki premier Alexis Tsipras dokonał zmian w rządzie, włączając w skład gabinetu sześciu nowych ministrów (w tym dwóch socjalistów) i wysyłając podwójne przesłanie: otwarcie na centrolewicę i lewicowych aktywistów. Wszyscy nowi członkowie są młodsi niż 44-letni premier.

Partia Tsiprasa Syriza chce przejąć centrolewicowych wyborców, pochłaniając głosy od socjalistycznego KINAL. Centolewicowy Ruch na rzecz Zmian znany jest ze swoich oskarżeń formułowanych pod adresem Tsiprasa o „zawieranie „nieetycznych” porozumień z niektórymi swoimi członkami. Niektórzy skrajnie lewicowy członkowie Syrizy także reagowali w ten sposób na polityczne poczynania urzędującego premiera.

Bratysława

Pogłębia się kryzys konstytucyjny. Słowacki parlament nie wybrał kandydatów na dziewięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Procedura jest bardzo kontrowersyjna biorąc pod uwagę kandydaturę byłego premiera Roberta Fico, który szuka bezpiecznej przystani jako przewodniczący Trybunału, pomimo wątpliwości co do jego kwalifikacji zawodowych i moralnych. Obecny impas w parlamencie oznacza, że wybór sędziów będzie zmartwieniem nowego prezydenta, który zostanie wybrany w marcu. Faworyt sondaży, były wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Maroš Šefčovič, odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy wyznaczy Fico do kierowania Trybunałem.

Praga

„Partia premiera”. Kongres rządzącej partii ANO (ALDE) wybrał europarlamentarzystkę Ditę Charanzovą na przywódcę w zbliżających się wyborach europejskich oraz premiera Andrieja Babiša na przewodniczącego partii. Obie decyzje stały się formalnością, kiedy Babiš – jeden z najbogatszych ludzi w Czechach – wyraził życzenie wyboru Charanzovej jako liderki partyjnej listy. ANO jest często nazywane „partią premiera”.

Wpływ brexitu. Według szacunków Ministerstwa spraw zagranicznych Republiki Czeskiej, twardy brexit może spowodować spadek czeskiego PKB o 0,5-1 proc. Dlatego szef czeskiej dyplomacji Tomáš Petříček, ma nadzieję, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zostanie odroczone.

Bukareszt 

Budżet uzyskał zielone światło. Po tygodniu gorącej debaty rumuński parlament ostatecznie zatwierdził budżet na 2019 r. Jednak prezydent Klaus Iohannis, który może zawetować budżet, skrytykował jego konstrukcję. Stwierdził, że opiera się on na przeszacowanych wpływach i przyczyni się do zaniedbania potrzebnych inwestycji publicznych. Rząd Rumunii szacuje wzrost gospodarczy na 5,5 proc. w 2019 r., podczas gdy większość międzynarodowych instytucji przewiduje wzrost PKB o około 4 proc.

Współpraca europejska w zakresie obrony. W obliczu rosnącej presjim której poddawany jest obecny system międzynarodowy, obywatele Unii Europejskiej czują się zaniepokojeni, powiedział prezydent Rumunii Klaus Iohannis podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. „Potrzebujemy spójnego i integracyjnego podejścia wśród państw członkowskich i instytucji UE” – powiedział, dodając, że jest to kluczowy priorytet rumuńskiej prezydencji w UE. „Państwa członkowskie UE zdały sobie sprawę, że współpraca w obszarze obronności musi stać się regułą, a misje pod banderą UE są bardziej efektywne i wiarygodne niż działanie w ramach porozumienia niewielu państw.

Lublana

Niska frekwencja w wyborach europejskich. Według nowego sondażu w zbliżających się wyborach europejskich ponownie zostanie odnotowana niska frekwencja wyborcza (30 proc.). W 2014 r. było to 24 proc. Szacuje się, że centroprawicowa Partia Demokratyczna Słowenii (EPP) osiągnie 18 proc., partia premiera Marjana Šareca (ALDE) 13 proc., socjaldemokraci 12,6 proc. (S&D), a Słoweńska Partia Ludowa (EPP) 10 proc.

Zagrzeb

Europarlamentarzyści „walczą o suwerenną Chorwację”. Božo Petrov przywódca prawicowej partii Most, powiedział, że przyszli posłowie do Parlamentu Europejskiego (sondaże sugerują 1 mandat) będą walczyć w Parlamencie Europejskim o suwerenną Chorwację. Pietrow nawoływał ludzi, by „walczyli lub umierali cicho”. „Bez walki wspierasz tych, którzy postrzegają Chorwację w UE jako swoją prowincję, a nie jako równego członka”.

Belgrad

Komisja Europejska szuka szybkiego rozwiązania. Unijny komisarz Johannnes Hahn powiedział, że Serbia i Kosowo powinny wykorzystać szanse i wypracować kompleksową umowę przed październikowym końcem kadencji obecnej KE. Przemawiając na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Hahn powiedział, że wynik dialogu między Belgradem a Prisztiną będzie kluczowy dla perspektywy UE wobec Bałkanów Zachodnich. Serbski prezydent Aleksandar Vučić powiedział, że dialog został zastopowany, ponieważ Prisztina „chce wszystko zdobyć naszym kosztem, nie uwzględniając serbskich interesów”. Premier Kosowa Haashim Thaçi powiedział z kolei, że dialog powinien być kontynuowany bez grożenia zerwaniem negocjacji oraz powinien doprowadzić do uznania Kosowa i jego aspiracji członkowskich w strukturach ONZ.

Sarajewo

Serbia przeciwko zmianie nazwy Republiki Serbskiej. Serbski prezydent Aleksandar Vučić powiedział, że nazwa Republika Serbska (serbska połowa Bośni i Hercegowiny) jest częścią porozumień pokojowych z Dayton/Paryża i nie może zostać zmieniona. Milorad Dodik przywódca separatystów Serbów w BiH, stwierdził niedawno, że jeśli doszłoby do zmiany nazw podmiotów z porozumienia z Dayton, wybrałby „Republikę Serbską – zachodnia Serbia”.