Szef NBP: euro jest Polsce niepotrzebne

Kongres 590 w Jasionce k.Rzeszowa, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Kongres 590 w Jasionce k.Rzeszowa, źródło Jakub Szymczuk KPRP

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński oświadczył wczoraj (15 listopada), że Polska nie powinna przystępować do strefy euro. Podkreślił, że gospodarka jest na tyle silna, że dałaby sobie z tym radę, ale ostrzegł też, że musielibyśmy za to zapłacić spadkiem tempa wzrostu.

 

Podczas „Kongresu 590” w Jasionce koło Rzeszowa Adam Glapiński oświadczył, że polska gospodarka jest „najbardziej stabilna i najszybciej rozwijająca się”, i należy do najbardziej dynamicznie rozwijających się państw Europy. Podobne zdanie wyraził prezydent Andrzej Duda inaugurując Kongres. “Mamy cały szereg ambitnych planów, mamy cały czas dobrą koniunkturę” – przekonywał, zachęcając przedsiębiorców do inwestowania.

W drugim dniu obrad kongresu zaplanowano wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki: Europie potrzebna jest nowa wizja

Europie potrzebna jest nowa wizja – oświadczył wczoraj (22 marca) w Brukseli premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji “The Brussels Summit: A Future for Europe”, poprzedzającej rozpoczęcie dwudniowych obrad Rady Europejskiej. Podkreślił przy tym, że “ponownego przemyślenia” wymaga strefa euro.

„Nie wstępować do strefy euro”

“Oczywiście szanujemy wszystkie traktaty europejskie itd.” – zapewnił szef NBP występując na kongresie w Jasionce. Zwrócił jednak uwagę, że liczba przepisów wciąż rośnie, a w efekcie unijna biurokracja “nas trochę hamuje”. “Ale sobie trzeba z tym radzić. Targować się o swoje i robić swoje” – cytują media słowa Glapińskiego.

“I nie wstępować do strefy euro. Bo wtedy – no też będzie dobrze, damy sobie i z tym radę oczywiście, ale tempo wzrostu będzie niższe” – uprzedzał w czwartek prezes banku centralnego.

Europejski Bank Centralny: obecnie żadne z państw – kandydatów nie spełnia wszystkich wymogów wstąpienia do strefy euro

Żadne z siedmiu państw, które zobowiązały się do przyjęcia wspólnej waluty nie spełnia obecnie wszystkich warunków konwergencji. Do tych państw należą: Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Polska, Rumunia, Szwecja i Węgry.
 

Według ostatnio przeprowadzonych przez Europejski Bank Centralny (EBC) badań, co prawda wszystkie …

Nie musimy sztucznie pobudzać gospodarki

W ocenie szefa NBP Polska gospodarka nie potrzebuje także QE, czyli tzw. „luzowania ilościowego”, nazywanego potocznie „dodrukiem pieniądza”. “Dlaczego w Polsce nigdy nie było luzowania ilościowego? – pytał retorycznie Glapiński. “U nas nie ma żadnej potrzeby (stosowania tej metody), nie musimy sztucznie pobudzać gospodarki” – odpowiedział.

Nie wykluczył przy tym, że Narodowy Bank Polski jest najbardziej konserwatywnym bankiem centralnym na świecie, ale – jak podkreślił – w dobrym znaczeniu tego słowa.

Euro w Polsce tak, ale jeszcze nie teraz

Euro w Polsce tak, ale jeszcze nie teraz. Wiceminister finansów Leszek Skiba powiedział, że przyjęcie euro nie jest dla Polski rozwiązaniem na dziś. Przyznał jednak, że stabilna strefa euro leży w interesie Polski i przystąpienie do niej będzie kiedyś korzystne.

NBP gotowy na kryzys

Prezes NBP przyznał też, że liczy się z tym, że w przyszłości wystąpi kryzys i zadeklarował gotowość banku do niesienia pomocy. ”Oczywiście, jeśli gdzieś w przyszłości wystąpi gwałtowny kryzys – zapewne w Europie, bo on przyjdzie z zewnątrz, bo u nas żadnych możliwości kryzysowych nie ma, nasze fundamenty są zdrowe – to jesteśmy gotowi razem z rządem zrobić wszystko dla naszej gospodarki” – zapewnił. “Jakby się powtórzył 2008 r. (…), jesteśmy przygotowani na wszystko, ale nie ma żadnej potrzeby, żeby to robić” – podkreślił.

Szef NBP zapowiedział ponadto, że Narodowy Bank Polski będzie unikał „eksperymentowania” w polityce monetarnej. Podkreślił przy tym, że niezależność NBP „w Polsce jest czymś świętym”.

Polska na razie bez nadziei na przystąpienie do strefy euro?

Polska na razie bez nadziei na przystąpienie do strefy euro? Polscy ekonomiści apelują do premiera Mateusza Morawieckiego o wznowienie prac przygotowawczych do przyjęcia euro, ale szef jego kancelarii odpowiada, że rząd nie prowadzi obecnie żadnych prac w tej kwestii.

“Kongres 590”

Celem “Kongresu 590” jest uwalnianie polskiego potencjału, a jego nazwa  pochodzi od prefiksu kodu kreskowego, którym oznaczane są towary wytwarzane lub dystrybuowane przez polskie firmy. Tegoroczna edycja jest już trzecim spotkaniem przedstawicieli biznesu, nauki, polityki i legislacji. W czasie Kongresu zaplanowano 94 debat panelowych. Mają one dotyczyć m.in. nowych technologii, inwestycji, energetyki, polityki środowiskowej, handlu i eksportu.

Na liście gości znaleźli się m.in. wicepremierzy Beata Szydło i Jarosław Gowin, ministrowie: rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, finansów Teresa Czerwińska, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, a także przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Będą również prezesi największych firm, m. in. PKN Orlen, PGNiG czy KGHM.

Jest to – jak informują służby prasowe prezydenta, który objął tę imprezę swoim patronatem – jedno z najważniejszych wydarzeń ekonomicznych w Polsce, stanowiące przestrzeń do działań na rzecz rozwoju gospodarczego w oparciu o rosnącą rolę polskiego kapitału.

“To miejsce spotkań, arena wymiany myśli, poglądów i doświadczeń polskich przedsiębiorców, menedżerów, polityków, naukowców oraz ekspertów ekonomicznych. Ideą Kongresu 590 jest działanie na rzecz rozwoju polskiej gospodarki, w tym głównie polskich przedsiębiorców i wspierania patriotyzmu gospodarczego” – czytamy na stronie internetowej prezydenta.