Szef brytyjskiego MSZ Boris Johnson też poza rządem

Boris Johnson, źródło euractiv.com za EPA-EFE FACUNDO ARRIZABALAGA

Boris Johnson, źródło euractiv.com za EPA-EFE FACUNDO ARRIZABALAGA

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson podał się wczoraj (9 lipca) do dymisji, a premier Theresa May tę dymisję przyjęła. To drugi  minister, który  tej samej doby odchodzi z brytyjskiego rządu – w niedzielę zrobił to bowiem minister ds. brexitu David Davis, którego w poniedziałek zastąpił dotychczasowy wiceminister ds. mieszkalnictwa 44-letni Dominic Raab.

 

“Dziś po południu premier zaakceptowała rezygnację Borisa Johnsona z funkcji ministra spraw zagranicznych. Jego następca zostanie ogłoszony niebawem. Premier dziękuje Borisowi za jego pracę” – poinformowało wczoraj biuro Theresy May w oficjalnym komunikacie. Późnym wieczorem 10 Downing Street przekazało, że nowym szefem dyplomacji zostanie równie eurosceptyczny Jeremy Hunt, dotychczasowy minister zdrowia.

Media wyliczyły, że David Davis jest szóstym, a Boris Johnson już siódmym ministrem, który zrezygnował ze stanowiska od czasu przyspieszonych wyborów parlamentarnych w czerwcu zeszłego roku.

Wielka Brytania: Minister ds. brexitu zrezygnował ze stanowiska

David Davis podał się do dymisji na znak protestu wobec strategii negocjacyjnej, jaką premier Theresa May postanowiła obrać na ostatnie miesiące przed opuszczeniem przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Davis był zwolennikiem tzw. twardego brexitu, czyli maksymalnego odcięcia się od UE.
 
David …

Tusk: politycy odchodzą, a problemy, które wywołali, zostają

„Politycy przychodzą i odchodzą, ale pozostają ludzkie problemy, które spowodowali. Mogę tylko żałować, że pomysł Brexitu nie odszedł razem z Davisem i Johnsonem. Ale… kto wie?” – skomentował na Twitterze informację o dymisji Johnsona szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Wcześniej – na konferencji prasowej po zakończeniu szczytu UE-Ukraina – powiedział, że bałagan wywołany brexitem jest największym problemem w historii relacji UE z Wielką Brytanią. W jego ocenie negocjacje ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE są wciąż dalekie od zakończenia, niezależnie, czy bierze w nich udział Davis, czy nie.

“Marzenie umiera, duszone zwątpieniem”

„Brexit miał oznaczać okazję i nadzieję (…) na to, by zrobić rzeczy inaczej, dynamicznie” – napisał Johnson w liście do premier May, krytykując działania rządu. „Marzenie umiera, duszone zwątpieniem w siebie” – cytują media jego pismo, powołując się na BBC.

Tłumacząc powody swojej rezygnacji, Davis zwrócił uwagę na podziały dotyczące strategii negocjacyjnej i podkreślił, że w ostatnim roku było „wiele przypadków, w których nie zgadzał się z przyjętą linią polityki” Downing Street. Chodzi m.in. o zaakceptowanie postulowanej przez Komisję Europejską kolejności rozmów w sprawie brexitu.

Minister, który był twarzą kampanii na rzecz brexitu zwrócił w swoim liście uwagę również na to, że ponad dwa lata temu Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z UE licząc, że to „odda im kontrolę nad ich demokracją”. W jego ocenie miało to oznaczać m.in. kształtowanie polityki imigracyjnej w Londynie i tworzenie prawa niezależnie od unijnych władz.

Premier Szkocji w Brukseli spotkała się z unijnym negocjatorem ds. brexitu

Nicola Sturgeon wyraziła swoje obawy o przebieg toczących się między Unią Europejską a Wielką Brytanią rozmów na temat warunków brexitu. Edynburg chciałby bowiem jak najszerszego porozumienia i całkowitego pozostania na wspólnym rynku. Tymczasem unijno-brytyjskie negocjacje znów toczą się w ślimaczym …

Wielka Brytania „zmierza do uzyskania statusu kolonii”

Tymczasem – stwierdził Johnson – rząd Wielkiej Brytanii nie może nawet chronić życia rowerzystek bez pozwolenia Brukseli. Przywołuje przy tym swoją inicjatywę z lutego ws. zwiększenia powierzchni szyb w samochodach, która mogłaby ograniczyć liczbę śmiertelnych wypadków „wśród rowerzystów, zwłaszcza kobiet”. Jak twierdzi, usłyszał w odpowiedzi, że w tej sprawie potrzebna jest opinia Brukseli.

„Jeżeli kraj nie może uchwalić przepisu, który chroni życie rowerzystek (…) nie rozumiem, jak może nazywać się prawdziwie niepodległym” – podkreślił były już szef brytyjskiej dyplomacji. Jego zdaniem Wielka Brytania „zmierza do uzyskania statusu kolonii”, co niewiele osób uzna za sytuację sprzyjającą w perspektywie zarówno gospodarczej, jak i politycznej.

Brexit a satelity: Wielka Brytania zniknie z unijnego programu Galileo?

Londyn stara się uratować brytyjski wkład w budowę unijnego systemu nawigacji satelitarnej Galileo. System ten ma stanowić konkurencję wobec amerykańskiego GPS. Jednak, jak informuje Komisja Europejska, wyjście Wielkiej Brytanii z UE oznacza konieczność odcięcia Londynu od prac nad rozbudową Galileo.
 
O …

Pół-brexit

Johnson zarzuca rządowi również przełożenie “kluczowych decyzji” związanych z negocjacjami warunków brexitu, m.in. przygotowania do scenariusza zakładającego, że do porozumienia z UE nie dojdzie. Podkreślił, że do opracowania takiego planu wzywał już w listopadzie zeszłego roku, ale bezskutecznie.

W rezultacie Zjednoczone Królestwo stoi – zdaniem byłego ministra – w sytuacji, w której przyszłość wygląda jak „pół-brexit”, w którym gospodarka kraju „zależy w dużej mierze dalej od Unii, choć sam (Londyn) nie ma pełnej kontroli nad tym systemem”. W jego ocenie od początku procesu wychodzenia z UE Wielka Brytania „cofnęła się” w kwestii dążenia do ustalania własnych praw.

Kryzys w rządzie May wywołała prawdopodobnie piątkowa (6 lipca) prezentacja zarysu rządowego stanowiska ws. dalszych negocjacji dotyczących wyjścia z UE. Zdaniem premier dokument poparli wszyscy ministrowie jej gabinetu. Jednak politycy z eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej, w tym poseł Jacob Rees-Mogg, który jest jednym z faworytów do zastąpienia May na stanowisku premiera, już w czasie ubiegłego weekendu krytykowali przedstawiony tekst, oskarżając rząd o nadmierne ustępstwa wobec Brukseli.

W ocenie Reutersa dla May nadchodzi czas próby, który może ją kosztować utratę stanowiska.

Coraz mniej czasu na negocjacje

Wielka Brytania rozpoczęła proces wychodzenia z UE 29 marca 2017 roku i powinna zakończyć go 29 marca przyszłego roku. Zgodnie z dotychczasowym porozumieniem o okresie przejściowym, wszystkie dotychczasowe zasady – w tym te dotyczące swobody przepływu osób – będą obowiązywały do 31 grudnia 2020 roku. Dopiero potem miałoby wejść w życie nowe porozumienie, którego szczegóły brytyjski rząd omawiał właśnie w miniony piątek.

PE niezadowolony z propozycji Wielkiej Brytanii ws. praw obywateli UE po brexicie

Europosłowie wyślą w tym tygodniu oficjalny list do brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, w którym wyrażą swoje niezadowolenie z tego, jak Londyn chce rozwiązać po brexicie kwestię unijnych obywateli mieszkających na stałe w Wielkiej Brytanii. Parlament Europejski ma dla Londynu kilka …