Czy jest szansa na odwołanie brexitu?

Źródło: descrier.co.uk via flickr.com

Brexit mógłby zostać odwołany, gdyby działania gospodarcze spowodowały zmianę opinii publicznej, która doprowadziłaby do powstania nowej generacji przywódców politycznych w Wielkiej Brytanii – powiedział Michael Heseltine, konserwatywny wicepremier.

 

Według proeuropejskiego Heseltine’a istnieje scenariusz, w którym Wielka Brytania nie opuści Unii Europejskiej, co zgodnie z planem ma nastąpić pod koniec marca 2019 r.

Zmieniająca się opinia publiczna

„Istnieje możliwość, że brexit nie dojdzie do skutku, ale będzie potrzebna zmiana opinii publicznej” –  powiedział Heseltine w wywiadzie dla Reuters.

„Choć są co do tego wskazania, tak naprawdę nie ma istotnych dowodów na poparcie (pozostania w UE – przyp. red.). Myślę jednak, że niedługo tak się stanie, że opinia publiczna będzie się zmieniać” – powiedział.

Opinię tę zdają się podzielać członkowie opozycyjnej Partii Pracy, którzy ostatnio zmienili kierunek swojej polityki dot. brexitu i opowiadają się za pozostaniem w jednolitym rynku europejskim oraz (na okres przejściowy) w unii celnej.

Nawoływania do zatrzymania brexitu

Niektórzy przywódcy europejscy sugerowali, że Brytyjczycy mogliby opowiedzieć się za pozostaniem w UE, gdyby były konserwatywny premier John Major powiedział, że istnieje możliwość ponownego głosowania w sprawie umowy brexit. Takie stanowisko podtrzymuje jego ówczesny zastępca, a następnie premier Zjednoczonego Królestwa Tony Blair, który wielokrotnie powtarzał, że Brexit może i powinien zostać zatrzymany.

Podczas referendum w Wielkiej Brytanii, które odbyło się w czerwcu 2016 r. o opuszczeniu UE zadecydowano niewielką przewagą – 51,9 proc. do 48,1 proc.

Brytyjczycy nie chcą być w UE

Już wcześniej brytyjska stacja BBC podała, że zwolennicy Brexitu mają ponad milionową przewagę nad tymi, którzy chcą pozostać we Wspólnocie.Głosowanie w referendum w sprawie wyjścia z UE lub pozostania we Wspólnocie zakończyło się w czwartek o godz. 22 czasu …

Piąta pod względem wielkości gospodarka świata początkowo wytrzymywała konsekwencje, jakie niesie ze sobą brexit. W tym roku jednak sytuacja gospodarcza wysp znacznie się pogorszyła – wzrost inflacji oraz gwałtowny spadek funta, odczuwalnie uderzył w gospodarstwa domowe.

Czy gorszy stan brytyjskiej gospodarki jest ceną wartą Brexitu? – sondaże

Sześciu na dziesięciu głosujących za wyjściem Wlk. Brytanii z UE uważa, że znaczący regres brytyjskiej gospodarki jest ceną wartą Brexitu – wynika z sondażu YouGov.

Zbliżające się wybory

Premier May, która przyczyniła się do rozpoczęcia procedury opuszczenia UE przez Wielką Brytanię, powiedziała w zeszłym miesiącu (sierpniu), że planuje stanąć do walki w kolejnych wyborach parlamentarnych.

Dla Heseltine’a wydaje się to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę nieudaną „grę” May podczas czerwcowych wyborów, która doprowadziła do utraty przez partię większości głosów w niższej izbie parlamentu.

„Nie sądzę, że stanie do walki w następnych wyborach, ale nie ma jeszcze porozumienia dotyczącego jej następcy. Wszyscy potencjalni kandydaci „śpiewają tę samą piosenkę”, a moim zdaniem nie jest ona atrakcyjna i stanie się jeszcze mniej atrakcyjna” – powiedział.

„Istnieje wiele scenariuszy, na które może zdecydować się partia Torysów. Myślę, że przed kolejnymi wyborami nastąpi zmiana lidera”.

Następne wybory odbędą się jednak dopiero w 2022 r.

Potrzeba odwagi do zmian

Heseltine czeka na polityka, który będzie na tyle odważny, by podważyć konsensus polityczny brytyjskiego brexitu i wyjaśnić wyborcom wszystkie konsekwencje „rozwodu”.

„W stosunkowo krótkim czasie negocjacje w sprawie brexitu jeszcze bardziej odstraszą od pomysłu opuszczenia UE niż dotychczas, a Torysi pozostaną sami. Wszyscy inni odejdą od brexitu” – powiedział Heseltine. Według niego brexit był „monumentalnym błędem”, który sprawił, że Wielka Brytania stała się jedynie widzem historii XXI wieku poprzez odrzucenie bogactwa UE i własnoręczne wyrzucenie się z ligi wiodących światowych mocarstw.

UE nie zgodzi się na warunki brytyjskiego rządu

„Pomysł, że nie jesteśmy Europejczykami, kopanie dołków pod samym sobą: każdy, kto czytał Szekspira, wie, jak bardzo jesteśmy Europejczykami” – powiedział Heseltine w rozmowie z „Sunday Times”.

Brexit jest znacznie poważniejszym wydarzeniem niż kryzys sueski z 1956 r., kiedy to brytyjskie siły zostały zmuszone przez Stany Zjednoczone do wycofania wojsk z Egiptu i tym samym straciły swoją siłę – twierdzi wicepremier. Uważa on również, że UE nie pójdzie na ugodę i nie zaoferuje tak korzystnych warunków „rozwodowych”, jakich życzyłaby sobie Wielka Brytania.

„Problemy są ogromne i sprowadzają się do bardzo prostego pytania: Czy Europejczycy zgadzają się, by ktoś opuścił »klub« i «skończył mając ciastko i jedząc ciastko«”.

„Nie sądzę, żeby (Europejczycy) się na to zgodzili. Co więcej jasno powiedzieli, że nie zamierzają”.