Strasburg: Atak na świątecznym jarmarku

źródło: Flickr/Highway Patrol Images

źródło: Flickr/Highway Patrol Images

Przynajmniej 3 osoby nie żyją, a 13 jest rannych po tym jak napastnik otworzył ogień do osób przebywających na tradycyjnym świątecznym jarmarku w Strasburgu w północno-wschodniej Francji. Trwa obława na zamachowca. Zamknięto m.in. budynek Parlamentu Europejskiego.

 

Do zdarzenia doszło wczoraj (11 grudnia) około godziny 20:00 na tradycyjnym jarmarku bożonarodzeniowym. Organizowany na Place Kléber w centrum miasta „Marché de Noël”  który co roku przyciąga nawet 2 mln turystów. Napastnik, który jak ujawniono jest 29-letnim mieszkańcem Strasburga znanym już policji, otworzył ogień do przechodniów. Zabił 3 osoby, a 13 ranił, w tym 6 ciężko. Całe zajście trwało według świadków około 10 minut.

Napastnik znany policji

Dwukrotnie, między 20:00 a 21:00 doszło też do strzelaniny między sprawcą ataku a policją. Napastnik zbiegł jednak z miejsca zdarzenia. Możliwe, że został ranny. Tak mówił policji jeden ze świadków. Jak poinformował francuski minister spraw zagranicznych Christophe Castaner, w obławę zaangażowanych jest już 350 funkcjonariuszy różnych służb bezpieczeństwa i żołnierzy oraz 2 helikoptery. Napastnik – którego dziś rano zidentyfikowano jako Chérif Chekatt – został rozpoznany dzięki nagraniom z kamer monitoringu ulicznego. Policja znała jego tożsamość, ponieważ znajdował się na liście osób objętych dozorem.

Wcześniej był już skazywany za przestępstwa we Francji i Niemczech i odsiedział krótkie wyroki. Od 2016 r. znajdował się na liście podejrzanych o możliwe związki z terrorystami. Miał tzw. kategorię „S”, co oznacza, że był uważany za osobę już zradykalizowaną. Motywy jego ataku wciąż są jednak niejasne. Policja natychmiast przeszukała jego mieszkanie w dzielnicy Neudorf. Znaleziono tam m.in. granaty. Nie wiadomo jak wniósł broń palną na teren jarmarku, gdzie obowiązywała ścisła kontrola bezpieczeństwa. Kontrole jednak nie obowiązywały w nocy. Być może sprawca ukrył więc broń na terenie jarmarku lub wszedł tam, gdy kontrole przestały już obowiązywać.

PE zamknięty jeszcze w nocy

Zaraz po zajściu zamknięto w centrum Strasburga kawiarnie i restauracje. Turyści, którzy się tam schronili i restauracyjni goście musieli czekać w środku aż sytuacja na ulicach się unormuje. W jednej z restauracji w pobliżu był wówczas brytyjski europoseł Richard Corbett, w innej redaktor naczelna EURACTIV.PL Karolina Zbytniewska. „Kazano nam zejść do sali na dół. Zaraz potem zaczęli się schodzić inni ludzie. Obsługa zamknęła drzwi zewnętrzne. Udawano, że lokal jest nieczynny” – relacjonowała.

W położonej niecałe 3 kilometry od Place Kléber siedzibie Parlamentu Europejskiego trwała właśnie sesja plenarna. Budynek natychmiast zamknięto, a obecnych w nim europosłów i pracowników PE ostrzeżono SMS-mi, aby nie wychodzili na ulice. Wszyscy, którzy zostali w budynku wieczorem na przyjęciu wigilijnym oraz ostatnich spotkaniach w komisjach, musieli siedzieć w środku do późnej nocy. Wszystkim pozwolono iść do domu dopiero po 3:00 w nocy. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani napisał na Twitterze, że „PE nie da się zastraszyć terrorystycznymi lub przestępczymi działaniami”.

Europosłowie dokończyli wczorajsze obrady, sesja ma się odbyć normalnie także dziś. Zamknięty pozostanie natomiast jarmark świąteczny na Place Kléber, a wszystkie towarzyszące mu wydarzenia zostały odwołane. Decyzją władz Strasburga, mimo trwającej wciąż obławy na napastnika, szkoły średnie będą dziś otwarte, ale rodzice mogą zdecydować o pozostawieniu dzieci w domach. Szkoły podstawowe i przedszkola zostały zamknięte.

Poziom zagrożenia terrorystycznego we Francji podniesiono do poziomu „alarmowego”. Wdrożony został tzw. Biały Plan, oznacza to postawienie służb bezpieczeństwa w najwyższą gotowość. Prezydent Emmanuel Macron zwołał natychmiast w Pałacu Elizejskim kryzysowe posiedzenie władz. Wyraził także „swoją solidarność z ofiarami ataku, ich rodzinami oraz całym narodem”.

Szef MI5: Państwo Islamskie jest wciąż zagrożeniem dla Europy

Dyrektor Generalny brytyjskiego kontrwywiadu ostrzegł, że terroryści z Państwa Islamskiego wciąż dążą do zorganizowania dużych zamachów w państwach europejskich. Dzieje się tak – jak wyjaśniał Andrew Parker – pomimo utraty przez tę organizację terytorium na Bliskim Wschodzie. Poinformował także o …