Sprawca ataku w Londynie oskarżony o próbę morderstwa

Budynek brytyjskiego parlamentu, źródło: Wikipedia, fot. Mike Gimelfarb

Budynek brytyjskiego parlamentu, źródło: Wikipedia, fot. Mike Gimelfarb

29-letni mężczyzna, który we wtorek (13 sierpnia) potrącił w Londynie grupę rowerzystów, a potem uderzył w bariery otaczające gmach brytyjskiego parlamentu, otrzymał zarzut usiłowania zabójstwa. Policja traktuje jednak to wydarzenie jako incydent terrorystyczny.

 

Do zdarzenia doszło we wtorkowe przedpołudnie. Kierujący niewielkim samochodem osobowym mężczyzna wjechał w grupę rowerzystów, a potem uderzył w betonowe zapory chroniące gmach brytyjskiego parlamentu. Ranne zostały trzy osoby. Dwie z nich trafiły do szpitala, ale okazało się, że na szczęście nie ucierpiały poważnie. Sprawca został natychmiast zatrzymany przez policję. Nie próbował w żaden inny sposób atakować nikogo więcej. Nie stawiał też oporu. Choć odmówił współpracy z policją i składania zeznań został zidentyfikowany jako 29-letni Salih Khater, obywatel brytyjski o sudańskich korzeniach.

Sprawa nieznany dotąd służbom

Wciąż nie są jasne motywy działania sprawcy ataku. Z początku informowano, że całe zdarzenie było wypadkiem samochodowym, ale dzień później kierujący wydziałem ds. zwalczania terroryzmu w Scotland Yardzie Neil Basu oświadczył, że służby traktują to zdarzenie jako incydent terrorystyczny. Sprawca, choć otrzymał już zarzut usiłowania morderstwa, w areszcie przebywa na mocy przepisów antyterrorystycznych.

Co prawda Khater nie znajdował się na policyjnych listach osób podejrzanych o związki z organizacjami terrorystycznymi, ani nic nie wiadomo było o jego powiązaniach z podejrzanymi o to osobami, ale sposób jego działania i miejsce zdarzenia są zgodne ze sposobami działania terrorystów. Aresztowany mężczyzna nie chce jednak rozmawiać ze śledczymi. Policja przeszukała już w związku z tą sprawą cztery mieszkania, dwa w Londynie i dwa w Birmingham. Nie poinformowano jednak o wynikach owych przeszukań.

Premier Theresa May, która przebywa obecnie na urlopie w Szwajcarii, także nazwała wtorkowe wydarzenia z okolic parlamentu „szokującym atakiem terrorystycznym”. „Zamachowcom nigdy się nie uda zrealizować chorego celu, jakim jest użycie przemocy i sianie terroru, aby nas podzielić” – oświadczyła May.

Londyn: Incydent terrorystyczny na stacji metra

Policja uznała poranny wybuch w pociągu metra na stacji Parsons Green w południowo-wschodniej części brytyjskiej stolicy za „akt terroru”.

Kolejny atak pod brytyjskim parlamentem

Wtorkowe zajścia to nie pierwszy incydent terrorystyczny pod brytyjskim parlamentem. W marcu 2017 r. 52-letni Brytyjczyk, który po przejściu na islam przyjął imię i nazwisko Khalid Masood, rozjeżdżał samochodem przechodniów na Moście Westminsterskim. Zabił 4 osoby, a 49 ranił. Potem wjechał samochodem w ogrodzenie okalające parlament i ranił śmiertelnie nożem jednego z pilnujących budynku policjantów. Chwilę potem został na dziedzińcu parlamentu zastrzelony przez innych funkcjonariuszy.

To właśnie po tamtym ataku przed Westminsterem pojawiły się betonowe zapory, a ochronę parlamentu jeszcze bardziej wzmocniono. Natychmiast po wtorkowym zdarzeniu wyłączono także z użytku pobliską stację metra, a na ulicach pojawiły się dodatkowe patrole policji. Obecnie w Wielkiej Brytanii utrzymuje się czwarty (w 5-stopniowej skali) stopień zagrożenia terrorystycznego. Oznacza to, że atak jest w każdej chwili „bardzo prawdopodobny”. Żadna organizacja terrorystyczna nie wzięła jednak dotąd na siebie odpowiedzialności za najnowszy incydent w Londynie.

Unia wywiera presję na platformach internetowych w sprawie usuwania treści o charakterze terrorystycznym

Platformy internetowe powinny usuwać treści terrorystyczne w ciągu godziny od otrzymania zgłoszenia – wynika z projektu przepisu Komisji Europejskiej, który wyciekł we wtorek 13 lutego.
 

Komisja chce, by media internetowe szybciej usuwały treści o charakterze nielegalnym. Komisja skupia się głównie na …