Słowenia: Premier podał się do dymisji po decyzji Sądu Najwyższego

Premier Słowenii Miro Cerar

Premier Słowenii Miro Cerar// Źródło: Facebook/Dr. Miro Cerar

Miro Cerar zrezygnował z kierowania słoweńskim rządem w reakcji na decyzję Sądu Najwyższego, który nakazał powtórzenie ubiegłorocznego referendum na temat budowy nowej linii kolejowej. Sędziowie uznali, że władze w Lublanie zachowały się w trakcie przedreferendalnej kampanii zbyt jednostronnie.

 

Premier Miro Cerar ogłosił swoją decyzję podczas nadawanego na żywo w telewizji wystąpienia. „Podjąłem decyzję, jaką powinien podjąć każdy odpowiedzialny polityk, który znalazł się w takiej sytuacji jak ja. To wy, obywatele, będziecie mieć szansę podczas wyborów osądzić, kto ma rację, a kto jej nie ma oraz kto zasługuje na wasze poparcie” – powiedział szef słoweńskiego rządu. Pochwalił przy tym swój centrolewicowy gabinet za dokonanie wielu reform w kraju. „Podczas mojej kadencji udało się przezwyciężyć kryzys gospodarczy. Słowenia notuje stabilny wzrost gospodarczy. Zajmujemy pod tym względem trzecie miejsce w UE. Mamy też najniższy poziom bezrobocia od 2009 r.” – podkreślił.

Jednak w czasie gdy premier wygłaszał swoje oświadczenie, trwał właśnie protest nauczycieli, którzy domagają się podwyżek wynagrodzeń. Zorganizowali oni już drugi w tym roku jednodniowy strajk, zamykając przy tym większość szkół i przedszkoli. Strajkami i protestami grożą także inne związki zawodowe w sektorze państwowym.

Chorwacki premier nalega na dyskusję o granicy ze Słowenią

Podczas gdy Unia zaprezentowała swoją nową strategię dla Bałkanów Zachodnich, chorwacki premier został wezwany przez Unię do rozwiązania ciągnącego się sporu granicznego ze Słowenią
 

„Spory graniczne muszą zostać rozstrzygnięte” – powiedział Jean Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej podczas debaty na …

Spór o linię kolejową

Bezpośrednią przyczyną rezygnacji premiera Cerara był wczorajszy (14 marca) wyrok Sądu Najwyższego, który nakazał powtórzenie ubiegłorocznego referendum na temat budowy nowego odcinka kolejowego. Chodzi o liczący 27 kilometrów fragment łączący znajdujące się blisko granicy z Włochami miasto Divaca z państwowym portem morskim w mieści Koper nad Adriatykiem. Inwestycja ta ma kosztować ponad miliard euro. We wrześniu 2017 r. 53,5 proc. uczestników referendum opowiedziało się za realizacją tego kosztownego projektu.

Do przeprowadzenia ogólnonarodowego głosowania nad tą inwestycją doprowadził aktywista Vili Kovacić. Stoi on na czele stowarzyszenia o nazwie „Podatnicy się nie poddają”. Kwestionuje od dawna opłacalność wielu inwestycji finansowanych z budżetu państwa. Jego zdaniem budowa kolei z Divacy do Kopru jest zbyt droga. Słowenia uzyskała już jednak na prace przygotowawcze 44,3 mln euro z budżetu UE. 200 mln euro obiecały także dołożyć Węgry, dla których ta inwestycja jest bardzo korzystna. Koper jest dla Budapesztu oknem na morze. To właśnie przez port w tym mieście idzie w świat duża część węgierskiego eksportu.

Słowenia: Borut Pahor wygrywa II turę wyborów prezydenckich

Wywodzący się z centrolewicy Pahor będzie pełnił urząd prezydenta drugą kadencję z rzędu. Po przeliczeniu ok. 80 proc. głosów uzyskał siedmioprocentową przewagę nad swoim oponentem Marjanem Šarecem. Przegrany pogratulował już zwycięzcy.
 
Według wstępnych wyników 54-letni Borut Pahor uzyskał 53 proc. poparcia. Jego …

Wybory parlamentarne kilka tygodni wcześniej?

To także Kovacić zaskarżył potem wynik referendum do sądu. Argumentował, że rząd zachował się podczas przedreferendalnej kampanii nieetycznie i niezgodnie z prawem, ponieważ zamiast jedynie informować o szczegółach i kosztach kolejowej inwestycji, tak naprawdę agitował za jej zrealizowaniem. Dowodem na to miało być wydanie 95 tys. euro na na kampanię zwolenników budowy. Sąd przyznał rację Kovaciciowi. Nakazał w związku z tym powtórzenie głosowania. Daty nowego referendum jeszcze nie wyznaczono. Miro Cerar składając dymisję skrytykował organizację Kovacicia za „narażanie na szwank rozwoju gospodarczego Słowenii”. O kolejowej inwestycji mówił zaś, że to „projekt o strategicznym znaczeniu”. Sprzeciw wobec budowy linii kolejowej wyrażała natomiast wcześniej część opozycji.

Dymisja premiera nie zmieni wiele na słoweńskiej scenie politycznej. Kadencja parlamentu i tak dobiegała już końca. Wybory powszechnie zaplanowane były na 10 czerwca. Nie wiadomo jeszcze czy rezygnacja Miro Cerara przyspieszy głosowanie, ale nie jest to wykluczone. Możliwe jest przeprowadzenie wyborów kilka tygodni wcześniej. Do tego czasu premier oraz ministrowie wciąż będą jednak wykonywać swoje dotychczasowe obowiązki.

Chorwacja poza Schengen z powodu sporu ze Słowenią?

Odżywa spór o Zalew Pirański. Chorwacja i Słowenia spierają się o 19 km kwadratowych wód północnego Adriatyku.