Rumunia: Prokuratorzy zamrozili majątek szefa rządzących socjalistów

Liviu Dragnea, źródło Flickr

Liviu Dragnea, źródło Flickr

Śledczy sprawdzają czy przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Liviu Dragnea był członkiem zorganizowanej grupy, która miała defraudować publiczne pieniądze, w tym fundusze europejskie. W ramach prowadzonego dochodzenia prokuratura zamroziła właśnie cały prywatnych majątek polityka, który opiewa na prawie 27,5 mln euro.

 

Liviu Dragnea nie tylko stoi na czele rządzących socjalistów, ale także przewodniczy Izbie Deputowanych, czyli niższej izbie rumuńskiego parlamentu. Śledczy ze specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (DNA) podejrzewają, że od 2001 r. jest członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, która mogła nie tylko ustawiać przetargi publiczne, ale także wyłudzać przy ich okazji unijne fundusze. Formalne zarzuty w tej sprawie postawiono mu 13 listopada.

Bruksela chce zbadania rumuńskiej reformy wymiaru sprawiedliwości

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans zasugerował, aby niezależni międzynarodowi eksperci przyjrzeli się propozycjom zmiany sposobu wyłaniania najważniejszych prokuratorów w Rumunii. Zmiana ma objąć także urząd specjalnego prokuratora ds. zwalczania korupcji. Wpływ na obsadę m.in. tego właśnie stanowiska ma stracić rumuński …

Drogie drogi w Teleormanie

W latach 2002-2008 Dragnea, sprawując urząd prefekta, stał na czele lokalnej administracji w położonym na południu kraju okręgu Teleorman. W tamtym okresie dwa bardzo lukratywne kontrakty na naprawę dróg zdobyła firma Tel Drum, z którą powiązany był sam Dragnea. Polityk oraz kilku jego współpracowników dyskretnie przejmowało kontrolę nad tą drogową spółką, de facto ją prywatyzując.

Poprzez nadużywanie swojego urzędu i wykorzystywanie poufnych informacji Dragnea miał nie tylko ustawiać przetarg, ale także zawyżać potem koszty realizacji inwestycji. W sumie rumuńskie państwo mogło stracić na tym procederze nawet 20,6 mln euro. Część środków na remonty dróg w okręgu Teleorman pochodziła z funduszy europejskich. Dlatego sprawą interesuje się mocno Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). To właśnie OLAF zawiadomił we wrześniu 2016 r. Bukareszt o wykryciu nieprawidłowości.

Dragnea: „Nie przyznaję się”

Wczoraj Liviu Dragnea został przesłuchany przez antykorupcyjnych prokuratorów. Pod budynkiem DNA zebrała się opozycyjna manifestacja, której uczestnicy nawoływali do aresztowania lidera PSD. On sam zaprzeczył oskarżeniom. „Zdecydowanie nie czuję się winny. Nigdy nie stworzyłem żadnej grupy przestępczej” – mówił dziennikarzom tuż po wyjściu z prokuratury. Odrzucił też apel opozycji o rezygnację z funkcji przewodniczącego Izby Deputowanych.

Dragnea, którego ugrupowanie wygrało w grudniu 2016 r. wybory parlamentarne, uchodzi obecnie za najbardziej wpływowego człowieka w Rumunii. Po wyborczym triumfie PSD nie mógł jednak objąć fotela premiera. W kwietniu 2016 r. skazano go bowiem na dwa lata w zawieszeniu za oszustwa wyborcze z 2012 r. Osoba karana nie może natomiast stanąć na czele rządu. Toczy się już także proces w sprawie innych nadużyć władzy przez Dragneę z czasów, gdy był samorządowcem.

Rumunia: Protesty przeciw reformie wymiaru sprawiedliwości

Około 10 tys. osób na ulicach w stołecznym Bukareszcie oraz mniejsze protesty w kilkudziesięciu kolejnych miastach kraju. To skutek zaproponowanej przez rząd zmiany w zasadach, na jakich funkcjonuje wymiar sprawiedliwości. Zdaniem rządu reforma ma odpolitycznić prokuraturę. Zdaniem protestujących to „zamach …