Rumunia: Po raz pierwszy premierem zostanie kobieta?

Viorica Dancila;źródło: victoralexeev.wordpress.com

Premier Rumunii Viorica Dancila

Po tym jak w ciągu niecałych siedmiu miesięcy drugi już szef rządu utracił poparcie rządzącej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), premierem najprawdopodobniej zostanie dotychczasowa europosłanka Viorica Dancila. Nominację tę musi jeszcze zatwierdzić centroprawicowy prezydent Klaus Iohannis.

 

Dotychczasowy premier Mihai Tudose zrezygnował ze stanowiska w ostatni poniedziałek. Stało się tak po tym, gdy kierownictwo rządzących socjaldemokratów ogromną większością głosów wycofało swoje poparcie dla szefa rządu. Popadł on bowiem w poważny konflikt z przewodniczącym PSD – Liviu Dragneą, który jest uważany za najbardziej wpływowego polityka w całej Rumunii.

Skąd konflikt w partii rządzącej?

Liviu Dragnea nie może sam stanąć na czele rządu, ponieważ w kwietniu 2016 r. został skazany w zawieszeniu za oszustwa wyborcze. Rumuńskie prawo zabrania osobom karanym piastować urząd premiera. Zdaniem rumuńskim politologów to on jednak nieformalnie, ale jednocześnie całkowicie, kontroluje nie tylko Partię Socjaldemokratyczną, ale także rząd i parlamentarną większość. Konflikt między nim a premierem Tudose wybuchł w ubiegłym tygodniu. Szef rządu zażądał dymisji minister spraw wewnętrznych Carmen Dan. Pani minister nie była zdaniem premiera w stanie wyjaśnić poważnej afery pedofilskiej w policji. Próbę sił z szefem rządu wygrał jednak Dragnea. „Odchodzę z podniesionym czołem” – oświadczył mimo to Mihai Tudose. Jak się okazało, od dłuższego czasu zarzucał już przewodniczącemu partii umieszczania na wysokich stanowiskach swoich bardzo bliskich współpracowników, którzy nie zawsze wykazywali się odpowiednimi kompetencjami.

Urząd premiera polityk ten pełnił nieco ponad pół roku. Dokładnie tyle ile jego poprzednik Sorin Grindeanu, który musiał odejść ponieważ wycofał się planów przeforsowania ustawy depenalizującej m.in. drobną korupcję. Skorzystałby na tym sam Dragnea. Grindeanu ugiął się jednak pod presją wielotysięcznych protestów ulicznych. Także Tudose nie był do końca przekonany o konieczności forsowania zmian w ustawie antykorupcyjnej, a jego rząd przystał na propozycję Komisji Europejskiej i postanowił poddać kontrowersyjną reformę systemu sprawiedliwości pod ocenę Komisji Weneckiej. Władze w Bukareszcie chcą zmienić m.in. zasady wyboru prokuratorów, w tym także tych zajmujących się wyłącznie zwalczaniem korupcji.

Partia Socjaldemokratyczna, którą rządzi w koalicji z liberalnym ugrupowaniem Sojusz Liberałów i Demokratów (ALDE), wciąż ma – mimo silnych protestów opozycyjnych – duże poparcie społeczne. Część Rumunów mocno rozczarowała się tym jak wcześniej kierowała państwem centroprawica. Opozycja w Rumunii jest obecnie słaba i zdezorganizowana. Wielotysięczne protesty przeciw socjaldemokratom często są organizowane spontanicznie.

Rumunia: Prokuratorzy zamrozili majątek szefa rządzących socjalistów

Śledczy sprawdzają czy przewodniczący Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Liviu Dragnea był członkiem zorganizowanej grupy, która miała defraudować publiczne pieniądze, w tym fundusze europejskie. W ramach prowadzonego dochodzenia prokuratura zamroziła właśnie cały prywatnych majątek polityka, który opiewa na prawie 27,5 mln euro.
 
Liviu …

Kobieta na czele rządu?

Po tym jak Tudose podał się do dymisji, tymczasowo pracami rządu kieruje jeden z czołowych polityków PSD – Paul Stanulescu. Partia rządząca na nową premier chce jednak desygnować dotychczasową europosłankę Viorikę Dancilę. Zasiada ona przez drugą kadencję z rzędu w ławach Parlamentu Europejskiego. Pełni tam funkcję przewodniczącej delegacji rumuńskich socjaldemokratów w PE.

„To szanowana w Brukseli europosłanka, osoba cywilizowana, niekonfliktowa oraz niezwykle komunikatywna” – zachwalał swoją kandydatkę wczoraj (16 stycznia) sam Dragnea. Jej bardzo dobre relacje zarówno w PE, jak i z Komisją Europejską mogą okazać się użyteczne w możliwym konflikcie z Brukselą ws. zmian w systemie wymiaru sprawiedliwości oraz podczas przyszłorocznej – pierwszej w historii – rumuńskiej prezydencji w UE.

O Viorice Dancili głośno zrobiło się w lutym ubiegłego roku. Kiedy na ulice Bukaresztu wyszły największe od ponad ćwierć wieku manifestacje przeciwników nowego prawa korupcyjnego, europosłanka postanowiła rozesłać pocztą elektroniczną list do 750 swoich koleżanek i kolegów w PE. Tłumaczyła w nim stanowisko rumuńskiego rządu i – jak sama napisała – „prezentowała szczegółowe informacje na temat reform, tak aby wszyscy mogli poprawnie zinterpretować sytuację”. Gdy na jej e-mail postanowiła odpisać pochodząca z Rumunii asystentka brytyjskiego konserwatywnego europosła Andrew LeweraIleana Grigorescu, w Rumunii wybuchł skandal. Odważna asystentka wytknęła bowiem Dancili całą listę nieścisłości zawartych w jej liście.

Nominację dla Vioriki Dancili na urząd premiera musi jeszcze zatwierdzić oficjalnie centroprawicowy prezydent Klaus Iohannis. Tuż po dymisji premiera Tudose zaapelował on jednak do PSD o szybkie przedstawienie mu kandydata tak, aby „polityczna niepewność nie przerodziła się w niestabilność kraju”.

 

Prezydent Rumunii obawia się, że jego kraj będzie następny po Polsce

Rumuński prezydent Klaus Iohannis ostrzegł, że wobec jego kraju Komisja Europejska także może zastosować art. 7. unijnego traktatu w związku z obawą o naruszenie praworządności. Rządzący w Rumunii socjaldemokraci także forsują poważne zmiany w systemie sprawiedliwości. Chodzi jednak nie tylko …