Quim Torra nowym premierem Katalonii

Quim Torra, źródło: Flickr/Òmnium Cultural

Quim Torra, źródło: Flickr/Òmnium Cultural

Koniec pięciomiesięcznego politycznego pata w Katalonii. Nowym przewodniczącym regionalnych władz w Barcelonie został 55-letni prawnik i publicysta Quim Torra. Aby ten proniepodległościowy polityk został zatwierdzony przez lokalny kataloński parlament, potrzebne były aż dwa głosowania.

 

Po raz pierwszy nad tym czy Quim Torra zostanie nowym premierem Katalonii głosowano wczoraj (13 maja). Choć jego kandydaturę poparło 66 parlamentarzystów, a przeciw było 65 – Torra przepadł, ponieważ do jego zatwierdzenia potrzebna była kwalifikowana większość głosów. Dziś głosowanie zakończyło się dokładnie takim samym wynikiem, ale potrzebna była już tylko zwykła większość.

Torra zamiast Puigdemonta

Quim Torra na premiera Katalonii został namaszczony przez swojego poprzednika Carlesa Puigdemonta, który przebywa obecnie w Niemczech, gdzie oczekuje na decyzję o ewentualnej ekstradycji do Hiszpanii. Został tam oskarżony o „wszczęcie rebelii i podburzanie do niej”. Tak hiszpańskie władze określają organizację nieuzgodnionego z Madrytem referendum niepodległościowego i późniejszą deklarację o secesji Katalonii. Ponieważ grozi za to nawet 30 lat więzienia, Puigdemont udał się do Belgii. Gdy wydano za nim Europejski Nakaz Aresztowania, został zatrzymany na terenie Niemiec, gdzie akurat przebywał, będąc w drodze z Finlandii do Belgii.

Mimo swojego pobytu zagranicą i ciążących na nim zarzutów, Puigdemont zdobył w przyspieszonych grudniowych wyborach mandat deputowanego do lokalnego katalońskiego parlamentu. Część stronnictw proniepodległościowych, które uzyskały w tym głosowaniu niewielką większość, próbowało przeforsować, by Puigdemont wciąż kierował władzami Katalonii. Nie udało się jednak zebrać odpowiedniej większości. Nie pomagały także kwestie proceduralne. Ostatecznie wszystkie siły proniepodległościowe uzgodniły, że poprą Torrę, który należy do tego samego co Puigdemont bloku Junts Per Catalunya („Razem dla Katalonii”).

Katalonia: Puigdemont się wycofuje, wskazał swojego następcę

Były premier lokalnego katalońskiego rządu, który przebywa obecnie w Niemczech, ogłosił, że nie będzie się już starał o ponowne objęcie tego urzędu. W Hiszpanii został oskarżony o „wszczęcie rebelii i podburzanie do niej”, ponieważ tak władze w Madrycie traktują organizację …

Kim jest Quim Torra?

To gorący zwolennik niepodległości Katalonii. Już zapowiedział, że będzie kontynuował kurs na oderwanie się regionu od Hiszpanii. Jest nie tylko secesjonistą, ale także zwolennikiem idei republikańskich. „W republice każdy będzie miał takie same prawa, nikt ich nie straci. One są dla wszystkich, bez względu na to, na kogo zagłosowali. Republika Katalonii to wolność, równość i braterstwo. Oznacza to, że Katalonia będzie zwrócona twarzą ku Europie” – mówił w swoim inauguracyjnym przemówieniu Torra. Dodał też, że władza w regionie będzie się opierać na kilku filarach. Wymienił m.in. parlament, lokalny rząd i samorządy miejskie oraz „tych, którzy są na wygnaniu”. Hiszpańskie media, np. dziennik „El Pais” odczytały to jako sygnał, że Puigdemont i kilkoro innych przebywających zagranicą katalońskich polityków zachowa wpływ na sytuację polityczną w Katalonii. Podobną ocenę przedstawiła wydawana w Barcelonie „La Vanguardia”. „Puigdemont będzie podejmował decyzje na odległość. Nowy premier jest przejściowy – tylko do czasu, gdy urząd będzie mógł objąć Puigdemont” – napisał komentator katalońskiej gazety.

Quim Torra znany był też z barwnych i nierzadko kontrowersyjnych wypowiedzi. Bardzo aktywny był m.in. na Twitterze. Choć przed wyborem na stanowisko premiera skasował wiele swoich postów, dziennikarze i internauci zdążyli wiele z nich zarchiwizować. Torra pisał m.in. o tym, że „Hiszpanie potrafią tylko kraść”, „wymazali ze swojego słownika hasło >>wstyd<<„, a „Katalonia od 1714 r. znajduje się pod okupacją”. Lojalne wobec Madrytu ugrupowania w katalońskim parlamencie wyraziły więc obawę, że celem nowego premiera będzie nie łagodzenie relacji z rządem centralnym, ale eskalacja napięcia. „Bardzo żałujemy, że blok proniepodległościowy desygnował na premiera polityka o najbardziej sekciarskich cechach” – głosi oświadczenie katalońskiego oddziału Partii Socjalistycznej. Barceloński polityk tego ugrupowania Miquel Iceta wezwał Torrę, by „pamiętał o wszystkich mieszkańcach Katalonii, a nie tylko 47,5 proc. z nich, którzy w grudniu poparli ugrupowania secesjonistyczne”.

Torra odrzucił jednak te oskarżenia. Zapewniał, że jako premier służy „wszystkim 7,5 mln mieszkańców Katalonii i wyciąga rękę do każdego”. Dodał, że wierzy, że „możliwe jest znalezienie płaszczyzny porozumienia”.

Barcelona: 315 tys. osób domagało się wypuszczenia z aresztów katalońskich przywódców

Największy dotąd proniepodległościowy protest zgromadził zwolenników różnych ugrupowań i katalońskich organizacji. Głównym postulatem było wypuszczenie z więzień lokalnych polityków oskarżonych o „wszczęcie rebelii”, jak władze w Madrycie zakwalifikowały organizację w październiku ubiegłego roku referendum na temat secesji Katalonii od Hiszpanii. …