Prokuratura: Pożar katedry Notre Dame nie był wynikiem przestępstwa

Pożar katedry Notre Dame, źródło: Wikipedia, fot. Marind (CC BY-SA 4.0)

Francuscy śledczy uznali, że nie ma podstaw, aby uznać, że kwietniowy pożar katedry Notre Dame w Paryżu był skutkiem przestępstwa. Prokuratura sprawdza teraz, czy pożar, który strawił dach i zniszczył wnętrze zabytkowego kościoła, został wywołany przez zaniedbania ekipy prowadzącej renowację świątyni.

 

Wciąż nie jest pewne, co dokładnie wywołało pożar, który wybuchł 15 kwietnia i doprowadził do całkowitego zawalenia się dachu i iglicy katedry Notre Dame. Prokuratorzy wykluczają już jednak celowe podpalenie czy akt terrorystyczny. Badane są więc wątki związane z nieumyślnym zaprószeniem ognia.

Śledczy podejrzewają wypadek

Śledczy są jednak zdania, że wszystko było nieszczęśliwym wypadkiem i trudno będzie komukolwiek postawić jakieś zarzuty o charakterze przestępczym (np. celowego zaniedbania). „Mimo że ujawniono pewne zaniedbania, które tłumaczą skalę pożaru, to jednak dotychczasowe śledztwa nie były w stanie określić jego przyczyn” – powiedział prokurator Paryża Remy Heitz. Paryska prokuratura pod wodzą Heitza prowadzi śledztwa o charakterze szczególnie ważnym dla całego kraju.

Prokuratury bardziej niż o zaniedbaniach, wolą mówić o „niedociągnięciach” przy prowadzeniu remontu dachu. Pod uwagę brane jest m.in. zwarcie instalacji zasilającej sprzęt jakim posługiwali się robotnicy pracujący przy pracach renowacyjnych. Ale możliwe też było, że któryś z robotników niechcący zaprószył ogień, ponieważ źle zgasił papierosa.

Możliwe jest więc jeszcze, że ktoś otrzyma zarzuty w związku z pożarem katedry Notre Dame, ale śledczy na razie tego nie planują. We wstępnej fazie śledztwa przesłuchano już ponad 100 świadków, ale odbędą się kolejne przesłuchania.

Macron: Katedra Notre Dame w Paryżu zostanie odbudowana

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapewnił wczoraj późnym wieczorem, że paryska katedra Notre Dame zostanie odbudowana. Pożar, który wybuchł po południu, strawił dużą część świątyni i spowodował zawalenie się 97-metrowej iglicy.

Trwa sprzątanie i zbiórka pieniędzy na odbudowę

Wciąż trwa tymczasem sprzątanie katedry po pożarze. Dalej usuwany jest gruz, a bryła świątyni jest specjalnie wzmacniana. Może to potrwać jeszcze kilka tygodni. Dopiero potem rozpocznie się kolejny etap – opracowanie szczegółowej ekspertyzy, która oceni całkowitą skalę zniszczeń i wskaże wszystkie niezbędne prace renowacyjne.

Prezydent Emmanuel Macron krótko po pożarze poinformował, że katedra ma zostać odbudowana w ciągu najbliższych 5 lat, ale specjalna ustawa o odbudowie bezcennej świątyni utknęła we francuskim parlamencie. Powołana w tym celu tzw. komisja mieszana, w której zasiadają przedstawiciele obu izb parlamentarnych – Zgromadzenia Narodowego i Senatu, nie była dotąd w stanie wypracować wspólnego projektu specustawy. Jest mało prawdopodobne, aby udało się to przed końcem lipca, czyli momentem, w którym parlamentarzyści udadzą się na wakacje.

Krótko po pożarze wiele osób zadeklarowało wsparcie finansowe dla odbudowy. Zrobili tak m.in. najbogatsi francuscy przedsiębiorcy. Fundacja Przyjaciół Notre Dame de Paris zebrała już prywatne deklaracje na łączną kwotę 850 mln euro, ale jak poinformował minister kultury Franck Riester, faktycznie wpłynęło dotąd tylko ok. 9 proc. tej sumy, czyli ok. 80 mln euro.

Do czasu pełnej odbudowy katedra Notre Dame będzie zamknięta dla zwiedzających.

Francja: Datki na odbudowę Notre Dame budzą kontrowersje

Na odbudowę zniszczonej przez pożar paryskiej katedry, arcydzieła sztuki gotyku, w trzy dni wpłacono więcej niż na dziesięć największych organizacji charytatywnych we Francji w ciągu całego roku.
 

Miasta (sam Paryż 50 mln euro), regiony (Ile-de-France 20 mln euro), przedsiębiorstwa (BNP Paribas …