Premier Słowenii krytycznie o stanie polskiej praworządności

Premier Słowenii Miro Cerar

Premier Słowenii Miro Cerar// Źródło: Facebook/Dr. Miro Cerar

Premier Słowenii Miro Cerar w miniony piątek (25 sierpnia) przyznał, że obecnie w Polsce odbywają się procesy zagrażające rządom prawa. Odniósł się również do potrzeby silniejszej integracji państw Unii Europejskiej.

 

W rozmowie z Bloombergiem Miro Cerar pełniący od 2014 r. funkcję szefa słoweńskiego rządu, wypowiedział się ws. procedury ochrony praworządności, która w ubiegłym roku została wszczęta przeciwko Polsce przez KE. Premier Słowenii i lider Partii Nowoczesnego Centrum (SMC) wyraził również swoją opinię o obecności Słowenii w procesie „Europy wielu prędkości” i budżecie państw strefy euro.

„Jeśli będzie to konieczne, sankcje”

Zdaniem premiera Słowenii, zmiany wprowadzane przez obecną większość parlamentarno-rządową w Polsce stanowią poważne zagrożenie dla ważnej zasady Unii Europejskiej, jaką jest praworządność. „Mamy do czynienia z procesami w Polsce, które zagrażają rządom prawa” – przyznał otwarcie Miro Cerar.

Szef słoweńskiego rządu zagroził również, że UE może wprowadzić sankcje za działania destabilizujące rządy prawa. Co więcej, Cerar zapowiedział poparcie dla sankcji ze strony Brukseli, jeśli takie miałyby być nałożone. „Jeśli ktoś w Europie będzie poważnie naruszał zasadę praworządności, to Słowenia wesprze nałożenie sankcji, jeśli będą one koniecznie” – zadeklarował premier z ramienia SMC.

To nie jest pierwsza negatywna wypowiedź szefa rządu państwa UE o praworządności w Polsce. Pod koniec lipca w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” kanclerz Austrii Christian Kern przyznał, że zarówno Polska, jak i Węgry wykazują bardzo luźną gotowość do przestrzegania europejskich reguł. Według Kerna, polski problem „nadal istnieje”, mimo dwóch wet prezydenta Andrzeja Dudy do ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.

Kanclerz Austrii: Mamy w domu podpalaczy

Kanclerz Austrii Christian Kern wypowiedział się w sprawie polityki prowadzonej przez Polskę i Węgry. „Polska i Węgry to państwa, które wykazują bardzo luźną gotowość do przestrzegania europejskich reguł” – powiedział Kern w wywiadzie dla jednej z niemieckich gazet.
 

Jednym z głównych …

Słowenia w jądrze Unii?

Słowenia jest jednym z 10 państw, które wstąpiły do UE w 2004 r. w ramach największego w historii rozszerzenia europejskiej wspólnoty. Kraj położony nad Morzem Adriatyckim można uznać za jedno z najbardziej zintegrowanych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Jako pierwsze państwo z tego regionu Słowenia przyjęła euro – już trzy lata po akcesji Słoweńcy mogli płacić w swoim kraju wspólną walutą. Nie dziwi zatem deklaracja Miro Cerara o potrzebie udziału Słowenii w silniejszej integracji państw Unii Europejskiej.

„Słowenia zrobi wszystko, co w jej mocy, by pozostać w głównym nurcie UE w przypadku rozpoczęcia rozmów o pogłębionej integracji” – powiedział premier Słowenii. Zdaniem Cerara, gruntownej dyskusji powinien podlegać pomysł utworzenia oddzielnego budżetu dla państw strefy euro i instytucji wspólnego ministra finansów dla tej grupy członków UE.

Według premiera Słowenii, „Europa wielu prędkości” stała się faktem. „Musimy iść krok w krok z najbardziej zintegrowaną część Unii – to jest nasze zobowiązanie” – podkreślił Miro Cerar.

Podobną deklarację ws. integracji wewnątrz europejskiej wspólnoty przedstawił na początku sierpnia premier Słowacji Robert Fico. Jak powiedział szef rządu naszego południowego sąsiada, najważniejszym zadaniem Słowacji jest „bycie jak najbliżej integracyjnego jądra Unii Europejskiej”.

Słowacja stawia na kompromis z Brukselą ws. migrantów i z coraz większą rezerwą podchodzi do Grupy Wyszehradzkiej

Premier Robert Fico chce, by Słowacja trzymała się jak najbliżej centrum integracyjnego Unii Europejskiej. Bruksela widzi w nim nowego lidera Europy Środkowej.
Słowacja pod kierownictwem centrolewicowego rządu Roberta Fico coraz bardziej oddala się od reszty państw Grupy Wyszehradzkiej. W odróżnieniu od …