Prawo do śmierci

15 września zakończył się trwający od trzech lat proces Franka Van Den Bleekena o prawo do eutanazji. Jest to precedens, bo nie jest on śmiertelnie chory. Van Den Bleeken odsiaduje od lat 80. XX w. dożywocie za gwałt i morderstwo. Starał się o eutanazję z uwagi na „przejmujące cierpienie psychiczne”.

W 2011 r. belgijska Federalna Komisja ds. Eutanazji odrzuciła jego podanie o przyspieszenie śmierci, co rozpoczęło trzyletnią prawną batalię zakończoną w tym tygodniu zwycięstwem Van Den Bleekena. Tym razem belgijski sąd przychylił się do jego argumentacji.

Eutanazja w Belgii

Belgia zalegalizowała eutanazję w 2002 r. W lutym br. jako pierwszy kraj zniosła ograniczenie wieku w przypadku tego zabiegu. Oznacza to, że może jej się podać ktokolwiek, bez względu na wiek.

Lekarze mogą teraz wykonać eutanazję dla dziecka, jeśli jest ono śmiertelnie i nieuleczalnie chore. Obowiązkowe jest również przeprowadzenie konsultacji psychologicznych. Ostateczną zgodę na przeprowadzenie zabiegu muszą wydać rodzice lub prawni opiekunowie.

Argumenty za

Argumentem zwolenników eutanazji jest przede wszystkim to, że według nich nikt nie powinien być zmuszany do życia w cierpieniu wbrew własnej woli. Dochodzi do tego argument dotykający filozofii prawa – skoro decyzja dotyczy wyłącznie danej osoby i nie powoduje krzywdy innym, ta osoba powinna mieć do niej prawo.

Prof. Jan Hartman, filozof i bioetyk oraz przewodniczący Krajowej Rady Politycznej Twojego Ruchu, przytacza w rozmowie z EurActiv.pl również argument praktyczny. „Rzeczywistość jest taka, że istnieją ludzie, którzy błagają innych o pomoc w skróceniu ich cierpienia” – zwrócił uwagę Hartman, argumentując, że prawo zakazujące eutanazji jest traktowane jako deklaracja moralna i nie przystaje do tej rzeczywistości.

Negacja istnienia procesu eutanazji, podkreślił Hartman, również osłabia kontrolę nad „niepokojącymi zjawiskami, które otaczają eutanazję: nieprzemyślane decyzje, nakłanianie do zgody na przyspieszenie śmierci czy eutanazje przeprowadzane na ‘dziko’, w nieodpowiednich warunkach” – wylicza profesor. Zalegalizowanie uczyniłoby cały proces bardziej przejrzystym i lepiej kontrolowanym, a ci którzy jej się poddają mieliby zapewniony lepszy dostęp do pomocy psychologicznej.

Pojawia się również argument, że uznawane za jedno z podstawowych praw człowieka – prawo do życia (o którym mówi m.in. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ, Artykuł 3.) – jest nie tylko prawem do istnienia, ale również do wyboru momentu własnej śmierci. Prawo do życia byłoby zatem pozbawione znaczenia, jeżeli nie można by było podjąć decyzji, kiedy się z niego rezygnuje.

Argumenty przeciw

Przeciwnicy eutanazji przytaczają wiele argumentów, głównie natury etycznej: jednym z głównych jest nienaruszalna świętość życia oraz obawa przed tym, że eutanazja może doprowadzić do eugeniki polegającej na usuwaniu ze społeczeństwa osób uznanych za „niepożądane”, a nie tylko nieuleczalnie chorych.

Istnieje też obawa przed nadaniem lekarzom zbyt dużej władzy nad życiem i śmiercią pacjentów. Jest to częściowo złączone z obawą, że z przyczyn praktycznych obłożnie chorzy będą wystawieni na naciski, by poprosić o eutanazję wbrew własnej woli.

Są również argumenty natury religijnej, zwłaszcza że najbardziej rozpowszechnione w Europie chrześcijaństwo, niezależnie od swojego odłamu, opowiada się przeciw eutanazji traktowanej jako forma zabójstwa. Jak zauważył Hartman, „główne różnice w liczbie osób skutecznie starających się o eutanazję bardzo się wiążą z kulturą – jest ich dużo więcej na liberalnej północy Europy niż na tradycyjnym południu”.

Unia Europejska

Z krajów Unii Europejskiej, prócz Belgii, eutanazja dopuszczalna jest jeszcze w pozostałych dwóch państwach Beneluksu: Holandii od 12. roku życia i Luksemburgu – od 18.

Jak podkreślała komisarz ds. sprawiedliwości, praw podstawowych i obywatelstwa Viviane Reding „prawo dotyczące eutanazji – zarówno dzieci, jak i osób pełnoletnich – nie znajduje się w obszarze kompetencji unijnych” (TUTAJ). Dlatego też UE konsekwentnie od wielu lat unika jakiegokolwiek zaangażowania w tę kwestię.

Polska

W Polsce kwestię eutanazji reguluje Kodeks Karny (KK). Według art. 150 (TUTAJ): „Kto zabija człowieka na jego żądanie i pod wpływem współczucia dla niego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”. KK dopuszcza jednak nadzwyczajne złagodzenie kary, w tym nawet odstąpienie od niej „w wyjątkowych wypadkach”.

Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz nie jest zwolenniczką eutanazji. Poproszona o komentarz przez EurActiv.pl w tej sprawie, stwierdziła, że w jej ocenie „art. 30 Konstytucji RP uniemożliwia legalizację eutanazji, która narusza nie tylko prawo do życia, ale jest także fundamentalnym naruszeniem godności osoby ludzkiej”.

Według niej priorytetem powinno być „świadome planowanie ostatniego okresu życia” i opieka paliatywna, w ramach której człowiek powinien otrzymywać rzeczywistą pomoc w zmaganiach z cierpieniem. Lipowicz przytacza tu niepokojące statystyki, wskazujące, że w Polsce zużywa się najmniej w całej Europie leków opioidowych, używanych do walki z przewlekłym bólem.

Ostatecznie, „w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, w tym wypadku każdą z tych sytuacji należy analizować odrębnie, uwzględniając wolę pacjenta”. (kk)