Po 17 latach były lider ETA aresztowany

źródło: Wikipedia, fot. Daniel van der Ree (CC0 Public Domain)

źródło: Wikipedia, fot. Daniel van der Ree (CC0 Public Domain)

Ukrywający się od 2002 r. były lider ETA Josu Ternera został odnaleziony i zatrzymany dzięki wspólnej francusko-hiszpańskiej akcji policyjnej. Hiszpańskie władze chcą go osądzić w związku z zamachem terrorystycznym z 1987 r.

 

69-letni Josu Ternera naprawdę nazywa się Jose Antonio Urrutikoetxea Bengoetxea, ale w baskijskich strukturach niepodległościowych popularne jest posługiwanie się pseudonimami. Ternera przez większość lat 80. XX wieku stał na czele politycznego skrzydła baskijskiej ETA, ale zdaniem hiszpańskich śledczych w rzeczywistości kierował także wojskowymi strukturami tej organizacji.

Poszukiwany w związku z zamachem sprzed ponad 30 lat

Hiszpańskie służby uważają, że to on wydał rozkaz do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego w Saragossie, gdzie w 1987 r. napakowany materiałami wybuchowymi samochód eksplodował przy koszarach Guardia Civil. Zginęło wówczas 11 osób, w tym pięcioro dzieci.

Ternera w walkę o niepodległość Kraju Basków zaangażował się jako 18-latek jeszcze w czasach dyktatury generała Franco. Przez pewien czas ukrywał się w Brazylii, ale po powrocie do Hiszpanii w latach 70. XX wieku brał udział w kilku zbrojnych akcjach ETA, m.in. obrabowaniu kasy z wypłatami dla robotników fabrycznych czy na przewożące pieniądze bankowe furgonetki. Zdobyte w ten sposób fundusze miały posłużyć podziemnej działalności ETA.

Właśnie w związku z tymi czynami oraz z udziałem w zabójstwach politycznych przeciwników Ternera został w 1989 r. aresztowany we Francji, a potem przekazany Hiszpanii. Skazano go dwukrotnie – na 10 i 12 lat więzienia. Część wyroku odbył w więzieniu francuskim, część w hiszpańskim.

W więzieniach przebywał z przerwami do 2000 r. Gdy jednak hiszpański wymiar sprawiedliwości chciał go oskarżyć o odpowiedzialność za zamach w Saragossie, Ternera zniknął. Ostatni raz widziano go publicznie w październiku 2002 r. w siedzibie ONZ w Genewie, gdy rozmawiał z dziennikarzami w towarzystwie baskijskich polityków. Został jednak kilka lat temu wybrany jako poseł do baskijskiego lokalnego parlamentu, choć na jego posiedzeniach nigdy się nie pojawił.

Kraj Basków: Ponad 200 km "żywego łańcucha" ws. referendum nt. niepodległości

Tysiące osób utworzyło wczoraj (10 czerwca) długi na 202 kilometry „żywy łańcuch”, który miał symbolizować baskijskie dążenia do uzyskania niepodległości. Położony na północy Hiszpanii Kraj Basków ma największą autonomię ze wszystkich hiszpańskich regionów. Ruch proniepodległościowy nie cieszy się jednak aż …

Ternera odnaleziony we Francji

Ternerę odnaleziono ostatecznie wczoraj w mieście Sallanches w departamencie Górna Sabaudia na wschodzie Francji, tuż przy granicy ze Szwajcarią i Włochami. Aresztowali go funkcjonariusze francuskiej agencji DGSI, ale asystowali im tym przedstawiciele hiszpańskiej Guardia Civil. Wspólna operacja nosiła kryptonim „Ukradzione dzieciństwo”.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez pochwalił śledczych i stwierdził, że to kolejny dowód na modelową hiszpańsko-francuską współpracę w dziedzinie zwalczania terroryzmu. Nazwisko Ternery widniało na unijnej liście osób poszukiwanych za działania terrorystyczne. „Dziś mocniej niż kiedykolwiek przesyłam uściski rodzinom ofiar terroryzmu ETA” – powiedział premier Sanchez i zapowiedział przeprowadzenie w najbliższym czasie kolejnych zatrzymań osób poszukiwanych za terroryzm. Również w tych przypadkach służby hiszpańskie „współpracują ze służbami państw trzecich”.

Wiadomo już, że dobiegający 70-tki Ternera ukrywał się w małej alpejskiej wiosce Saint-Gervais-les-Bains i był gotowy w każdej chwili zbiec do innego kraju. W ostatnich latach jednak miał poważnie zachorować i zacząć szukać pomocy lekarskiej, co pomogło w jego wytropieniu. Choć służby tego nie potwierdzają, hiszpańska prasa podejrzewa, że aresztowano go właśnie gdy udał się do Sallanches na konsultację lekarską.

Baskijska organizacja separatystyczna ETA ogłosiła rozwiązanie

Znana m.in. z działalności separatystycznej ETA wydała oświadczenie, w którym ogłosiła zamiar zakończenia swojej działalności. Prowadzona przez nią z rządem w Madrycie walka o oderwanie Kraju Basków od Hiszpanii została oficjalnie zakończona w 2011 r. W czasie trwającego od 1959 …

ETA oddała broń

Baskijska organizacja ETA oficjalnie zakończyła swoją działalność w kwietniu 2018 r., jednostronnie składając broń i przekazując ją francuskiej policji. Jedną z osób, które ogłosiły tę decyzję był właśnie Ternera. Baskijscy terroryści przeprosili też ofiary swoich zamachów oraz ich rodziny za zadane im cierpienia. Od 2011 r. obowiązywało zaś jednostronne zawieszenie broni. Liderzy ETA wyjaśnili, że w obecnej sytuacji wywalczenie niepodległości dla Kraju Basków jest możliwe na drodze pokojowych działań. „Konflikt baskijsko-hiszpański nie zaczął się wraz z powstaniem ETA, ani nie kończy się wraz z rozwiązaniem tej organizacji” – głosiło ich oświadczenie.

Wystosowane przez ETA przeprosiny wobec rodzin ofiar jej działalności, głównie policjantów, żołnierzy oraz cywilnych urzędników uznano jednak za spóźnione i nieszczere. Działające w Hiszpanii Stowarzyszenie Ofiar Terroryzmu (AVT), ustami prezes tej organizacji Marii der Mar Blanco określiło je jako „chęć wymazania kryminalnej przeszłości”. Na liście ofiar ETA, zarówno w Hiszpanii, jak i Francji znajdują się w sumie 853 nazwiska. Najsłynniejszą był zabity w 1973 r., pod koniec rządów hiszpańskiej junty wojskowej, premier – admirał Luis Carrero Blanco.

Ówczesnej władze Hiszpanii (premierem był jeszcze konserwatysta Mariano Rajoy) zapowiedziały jednak, że nie ustaną w poszukiwaniach członków ETA, a wszystkie osoby, które popełniły przestępstwa muszą ponieść karę.

Baskijska grupa terrorystyczna ETA przeprasza ofiary

W piątek 20 kwietnia, ETA oficjalnie przyznała się do szkód wyrządzonych działaniami grupy. Wzięła też odpowiedzialność za cierpienie baskijczyków i przeprosiła ofiary. 
 

W oświadczeniu opublikowanym w baskijskich gazetach Gara i Berria, szefowie grupy wyrazili ubolewanie nad cierpieniem, jakie spowodowały ich działania …