Paryż: Urodzony w Czeczenii mężczyzna z francuskim obywatelstwem sprawcą ataku na przechodniów

Francuska policja zabezpiecza miejsce zamachu w Paryżu, źródło Wikipedia/Apollofox, fot. J Poitevin

Francuska policja zabezpiecza miejsce zamachu w Paryżu, źródło: Wikipedia/Apollofox, fot. J Poitevin

Jedna osoba zginęła, a cztery są ranne po ataku nożownika na przechodniów w centrum stolicy Francji. Choć zastrzelony przez policję sprawca nie miał przy sobie dokumentów, służby ustaliły, że posiadał francuski paszport, a do Francji przybył prawie dwie dekady temu z Czeczenii jako dziecko. Odpowiedzialność za zamach wzięło na siebie Państwo Islamskie.

 

Do ataku doszło w sobotni (12 maja) wieczór w 9. dzielnicy Paryża, znanej między innymi z eklektycznego gmachu Opéry Garniera. Młody, ciemnowłosy, brodaty i ubrany na czarno mężczyzna nagle wyjął na ulicy nóż i zaczął atakować przechodniów. Zabił 29-letniego mężczyznę, a ranił cztery inne osoby – dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Choć dwoje z nich – 34-letni mężczyzna i 54-letnia kobieta – poniosło poważne rany, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Pozostałe dwie ofiary – 26-letnia kobieta i 31-letni mężczyzna – odniosły bardzo lekkie obrażenia. Nie podano nazwisk żadnej z ofiar zamachowca. Wiadomo, że jedna z rannych kobiet to obywatelka Chin, co potwierdziła chińska ambasada w Paryżu.

Szybka reakcja policji

Świadkowie relacjonowali, że zamachowiec krzyczał podczas atakowania przechodniów „Allah akbar!”. Gdy przechodnie zaczęli uciekać, usiłował wedrzeć się do któregokolwiek z pobliskich barów lub restauracji, ale w każdym przypadku obsługa oraz goście szybko i skutecznie barykadowali drzwi. Potem potwierdził te informacje prokurator okręgowy w Paryżu François Molins.

Jak z kolei poinformował na Twitterze francuski premier Edouard Philippe „napastnik został zneutralizowany przez policję w ciągu 9 minut od przyjęcia pierwszego zgłoszenia”. Przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze usiłowali najpierw obezwładnić terrorystę za pomocą paralizatora, ale gdy ten rzucił się na nich – zastrzelili go na miejscu. Minister spraw wewnętrznych Gérard Collomb zwołał na niedzielny poranek kryzysowe spotkanie szefów służb policyjnych i antyterrorystycznych. Potem odwiedził rannych w szpitalach.

Państwo Islamskie przyznaje się do zamachu

Przy zabitym terroryście nie odnaleziono żadnych dokumentów, ale dzień po zdarzeniu policja zidentyfikowała go jako Chamzata Asimowa. Był to 21-letni obywatel Francji, który przyszedł na świat w 1997 r. w Czeczenii jako obywatel rosyjski. Krótko potem jako malutkie dziecko przeniósł się z rodzicami do Francji. Francuski paszport miał od 2000 r. Od dłuższego czasu figurował już na specjalnej liście osób, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa. Miał na niej tzw. kategorię S, co oznacza szczególne zagrożenie dla bezpieczeństwa całego państwa. Osoby takie mogą być objęte całkowitą obserwacją, nawet jeśli nie popełniły jeszcze żadnego czynu karalnego.

Znajdujące się na tej liście osoby to radykalni islamiści, ale także domniemani członkowie zorganizowanych grup przestępczych, ekstremiści prawicowi lub lewicowi, a nawet stadionowi chuligani. W 2015 r., ówczesny francuski minister spraw wewnętrznych Manuel Valls zdradził, że kategorię „S” ma we Francji ok. 20 tys. osób. Połowa z nich to religijni radykałowie.

Francja wspominała ofiary zamachu w Trèbes

Cztery osoby straciły życie w wyniku działania terrorysty powiązanego z Państwem Islamskim w miejscowościach Trèbes i Carcassonne na południu Francji. Sprawca ataku na supermarket został zastrzelony przez policję. Był już wcześniej znany służbom, ale nie uznano go za zagrożenie.
 
W niedzielę (25 …

Do zorganizowania sobotniego ataku przyznało się Państwo Islamskie (IS). Terrorystyczna agencja prasowa „Amak” określiła Asimowa w internecie jako „żołnierza IS”. To pierwszy znany w historii przypadek, gdy osoba urodzona w Czeczenii miała związek z atakiem terrorystycznym we Francji. Jednak w kwietniu 2013 r. pochodzący z Czeczenii bracia Tamerlan i Dżochar Carnajewowie przeprowadzili zamach bombowy na kibiców podczas maratonu w Bostonie w USA. Zginęły wówczas 3 osoby, a rannych zostało kolejnych 264. Szacuje się, że we Francji mieszka obecnie ok. 30 tys. osób o czeczeńskich korzeniach. Policja zatrzymała już w celu przesłuchania rodziców Chamzata Asimowa oraz jego mieszkającego w Strasburgu przyjaciela.

Francja wciąż w gotowości

Francja jest cały czas w stanie terrorystycznego alertu w związku z serią zamachów, do jakich doszło w tym kraju od 2015 r. W okresie od listopada 2015 r. do listopada 2017 r. obowiązywał nawet w związku z tym stan wyjątkowy. W ciągu ostatnich trzech lat w atakach islamskich fundamentalistów zginęło ponad 250 osób. Najwięcej 13 listopada 2015 r., gdy terrorystyczne komando przeprowadziło kilka skoordynowanych ataków w Paryżu (m.in. na teatr muzyczny Bataclan), w których zginęło 130 osób.

Od listopada ubiegłego roku obowiązuje też nowe, zaostrzone prawo antyterrorystyczne. Prezydent Emmanuel Macron, na wieść o ostatnim ataku napisał na Twitterze: „Francja po raz kolejny zapłaciła cenę krwi, ale nigdy nie ustąpi choćby o cal wobec przeciwników wolności. W imieniu wszystkich Francuzów oddaję cześć odwadze policjantów, którzy zneutralizowali napastnika”.