Niemiecka policja uderza w terrorystów ze skrajnej prawicy

Zamieszki w Chemnitz, 27.08.2018 r., źródło: Gazeta Wyborcza

Zamieszki w Chemnitz, 27.08.2018 r., źródło: Gazeta Wyborcza [Jens Meyer]

Zamierzali zdobyć broń, by zabijać dziennikarzy, polityków i cudzoziemców, a potem przeprowadzić skrajnie prawicowy zamach stanu. Niemiecka policja aresztowała sześciu neonazistów, którzy założyli organizację terrorystyczną Rewolucja Chemnitz.

 

Jeśli w Niemczech mówi się o terrorze, to zazwyczaj chodzi o islamistów. Albo tych wychowanych tutaj, albo tych, którzy w rzece uchodźców przybyli nad Łabę podczas kryzysu migracyjnego. Informacje o udaremnionych zamach pojawiają się regularnie. Np. w czerwcu w Kolonii zatrzymano Tunezyjczyka, który zamierzał skonstruować bombę ze śmiertelnie toksyczną rycyną – by odłamki, raniąc ofiary, dodatkowo je zatruwały. W grudniu 2016 r. inny Tunezyjczyk rozjechał ciężarówką berlińczyków na jarmarku bożonarodzeniowym – zginęło 12 osób, w tym Polak.

Niemcy: politycy rozliczają się z antyimigranckich zamieszek w Chemnitz

Po rasistowskich zamieszkach w Chemnitz we wschodnich Niemczech politycy domagają się, by szkoły lepiej edukowały obywateli. Do miasta ma przyjechać kanclerz Angela Merkel.

Chemnitz, 250-tysięczne miasto w Saksonii, od ponad tygodnia jest na czołówkach niemieckich gazet. W ostatni weekend sierpnia w śródmieściu …

Rewolucja Chemnitz myśli o przewrocie

Tym razem prokuratura federalna w Karlsruhe, która ściga sprawców najcięższych przestępstw, wzięła na celownik rodowitych Niemców, którzy z islamem nie mają nic wspólnego, a w zasadzie chcą go zwalczać. To 20- i 30-latkowie z Saksonii i Bawarii, którzy powołali do życia organizację o nazwie Rewolucja Chemnitz. Niemcy mieli usłyszeć o niej 3 października, podczas obchodzonej jako święto rocznicy zjednoczenia kraju. Członkowie grupy zostali jednocześnie zatrzymani w poniedziałek rano. W tym celu zmobilizowano ponad setkę policjantów.

Nazwa nie jest przypadkowa. W tym ćwierćmilionowym mieście w Saksonii pod koniec sierpnia wybuchły antyimigranckie zamieszki. Impulsem była śmierć Niemca ugodzonego nożem przez uchodźcę z Iraku. Mieszkańcy podburzeni przez polityków skrajnej prawicy, w tym obecnej w Bundestagu Alternatywy dla Niemiec (AfD),  spontanicznie wyszli demonstrować przeciwko uchodźcom. Byli wśród nich kibole i członkowie miejscowych nieformalnych organizacji neonazistowskich. Gdy nazajutrz w mieście doszło do polowań na ludzi o innym kolorze skóry, a policja nie była w stanie zapanować nad wściekłym tłumem, członkowie Rewolucji Chemnitz przechodzili chrzest bojowy. Uzbrojeni w paralizator, trzymając w ręku butelki, ruszyli na obcokrajowców, którzy uciekli do jednego z parków w śródmieściu Chemnitz.

„Postrzegali się jako rodzaj straży obywatelskiej, która chroni miasto przed obcymi” – pisze dziennik „Die Welt”. Niecałe dwa tygodnie później grupa, która tłukła obcych, postanowiła zrobić kolejny krok i zatrząść państwem. W okolicach 11 września w tajemnicy powołano do życia Rewolucję Chemnitz.

Według dziennikarzy „Süddeutsche Zeitung” mających źródła w prokuraturze federalnej terroryści z Chemnitz zamierzali zaatakować „dyktaturę medialną i jej niewolników”. Od kul mieli zginąć politycy, dziennikarze i działacze społeczni. Śledczy nie chcą jednak zdradzić, kto konkretnie był na liście celów. Wiadomo też, że Rewolucja Chemnitz zamierzała dokonać skrajnie prawicowego przewrotu w kraju i zawiesić swobody obywatelskie.

Demonstracja niemieckiej skrajnej prawicy w Chemnitz

W Chemnitz po zabójstwie trzydziestolatka przez przybyszy z Iraku i Syrii we wschodnich Niemczech mobilizuje się skrajna prawica. Rosja zaciera ręce.

W sobotę przez Chemnitz, 250-tysięczne miasto między Dreznem a Lipskiem, przeszły dwie wielkie demonstracje. Z jednej strony skrzyknięci przez skrajną …

Silne środowisko skrajnie prawicowych radykałów

Rewolucja Chemnitz nie jest pierwszą skrajnie prawicową organizacją terrorystyczną w Saksonii. W 2015 r. w landzie działała grupa podpalająca ośrodki dla azylantów, w Chemnitz zaś dekadę temu powstało zaś Narodowosocjalistyczne Podziemie – kilkuosobowa grupa, która mordowała imigrantów, podkładała bomby, obrabiała banki.

Dopiero po wrześniowych zamieszkach wyszło na jaw, że środowisko skrajnie prawicowych radykałów jest w tym mieście niezwykle silne i cwane, bo przez długi czas było w stanie schodzić z oczu służbom specjalnym.

Tym razem terroryści szybko wpadli. Ich przywódca – w związku z pobiciem cudzoziemców – został zatrzymany już w połowie września. Najprawdopodobniej wsypał kolegów, bo ich telefony były na podsłuchu, policja czytała też ich wiadomości wysyłane przez komunikatory internetowe. Gdy okazało się, że członkowie Rewolucji Chemnitz szukają broni, by zaatakować 3 października, śledczy postanowili ich zatrzymać.

– Skrajna prawica stanowi poważne i realne zagrożenie – przestrzega Katarina Barley, federalna minister sprawiedliwości.

 

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa medialnego EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.