Niemcy: „Żółte kamizelki” protestują przeciw ograniczeniom dla diesli

Protest "żółtych kamizelek", źródło: Flickr, fot. Sébastien Huette

Protest "żółtych kamizelek", źródło: Flickr, fot. Sébastien Huette

Prawie tysiąc osób protestowało w Stuttgarcie przeciw wprowadzaniu w niemieckich miastach ograniczeń w poruszaniu się dla samochodów wyposażonych w silniki diesla starszego typu. Manifestanci ubrani byli w żółte odblaskowe kamizelki na wzór francuskiego ruchu protestacyjnego, który zaczął się od sprzeciwu wobec podwyżek akcyzy na paliwa.

 

Manifestację zorganizowano w Stuttgarcie, ponieważ miasto to jest znane jako centrum motoryzacyjne. Swoje siedziby mają tu koncern samochodowy Daimler, który produkuje m.in. pojazdy pod marką Mercedes-Benz; należąca do koncernu Volkswagen spółka Porsche oraz największy na świecie producent części samochodowych – firma Bosch.

Stuttgart zamknięty dla starszych diesli

Od 1 stycznia tylko samochody posiadające silnik diesla spełniający normę emisji spalin Euro 5 mogą wjeżdżać do centrum miasta. W praktyce oznacza to zakaz używania w centrum Stuttgartu starszych pojazdów.

Manifestanci przynieśli ze sobą transparenty z hasłami takimi jak: „Pro-diesel!” czy „Kierowcy z dieslem obudźcie się!”. „To, co spotkało ludzi, jest głęboko niesprawiedliwe. Dziesiątki tysięcy ludzi są dotknięte nowymi przepisami, a nie stać ich na zakup nowego samochodu” – mówił reporterom jeden z organizatorów demonstracji Vasilos Topalis.

Zakaz wjazdu do centrum chcą wprowadzić kolejne niemieckie miasta. Tego typu działania podejmują już m.in. Berlin, Hamburg, Mainz czy Bonn. W ubiegłym roku prawo do wprowadzania zakazów dla starszych i mniej ekologicznych diesli potwierdził Trybunał Konstytucyjny. Na wzmożenie działań w tym kierunku naciskają też organizacji pro-środowiskowe. Niedawno zapadła decyzja, że zamknięte dla samochodów ze silnikami diesla starszego typu zostaną części autostrady nieopodal Essen na zachodzie kraju.

Francja: 12. sobota protestów "żółtych kamizelek"

Prawie 59 tys. osób protestowało w całej Francji w ramach ruchu „żółtych kamizelek”. W Paryżu na demonstracje przyszło prawie 14 tys. osób, czyli dwa razy tyle, co w poprzednią sobotę. Po rozwiązaniu manifestacji w stolicy doszło do zamieszek.
 

Tym razem w …

„Żółte kamizelki” w Niemczech

Organizatorom demonstracji w Stuttgarcie (odbywają się od 4 tygodni) marzy się powstanie w Niemczech ruchu na wzór francuskich „żółtych kamizelek”, który protestuje na ulicach Francji od 17 listopada. Nad Sekwaną protesty zaczęły się od sprzeciwu kierowców wobec zapowiedzi podniesienia akcyzy na paliwa (a w szczególności na olej silnikowy), co także motywowano względami ekologicznymi. Jednak biedniejsi Francuzi przekonywali, że nie stać ich na wymianę auta na bardziej przyjazne środowisku.

Francuski ruch „żółtych kamizelek” szybko przekształcił się w szerszy sprzeciw wobec polityki prezydenta Emmanuela Macrona. Niemieckie „żółte kamizelki” nie mają na razie aż takich ambicji i chcą pozostać ruchem skupionym na kwestiach motoryzacyjnych. „Żółte kamizelki dają nam widoczność. Także w mediach. Francuzi są dla nas przykładem, ponieważ odważyli się wyjść na ulice w obronie swoich praw” – tłumaczył Vasilos Topalis. Ostatecznie francuskie władze wycofały się z podwyżki akcyzy, ale to nie zakończyło protestów.

Protestujący w Stuttgarcie odżegnują się jednak od skojarzeń z jakąkolwiek siłą polityczną. Zdecydowanie odcięli się od skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Ugrupowanie to próbowało podpiąć się pod ubiegłotygodniową manifestacją w Stuttgarcie, na którą przyszło 1,2 tys. osób.

Jest unijne porozumienie ws. celów emisyjnych CO2 w samochodach

Parlament Europejski i Rada Europejska osiągnęły porozumienie co do nowych zaostrzonych celów emisyjnych dwutlenku węgla przez samochody. Do 2025 r. samochody osobowe i dostawcze będą musiały ograniczyć emisję o 15 proc. w stosunku do poziomu zmierzonego w 2021 r., zaś …