Niemcy: Zatrzymano Bośniaka związanego z zamachami w Paryżu z 2015 r.

Niemieccy policjanci, źródło: Max Pixel (CC0 Public Domain)

Niemiecka policja zatrzymała obywatela Bośni i Hercegowiny, który według belgijskich śledczych ma związek z zamachami terrorystycznymi w Paryżu, do których doszło w listopadzie 2015 r. 39-letni mężczyzna jest podejrzany o to, że pomógł zdobyć broń grupie pochodzących głównie z Belgii i Francji zamachowców, którzy zabili w sumie 130 osób.

 

Do zatrzymania doszło w uzdrowiskowej miejscowości Bad Dürrenberg w Saksonii Anhalt. Prokuratura w Dreźnie poinformowała, że mężczyznę – zidentyfikowanego jako Adis A. – zatrzymano przy okazji innego dochodzenia, wymierzonego w grupę Bośniaków zajmujących się nielegalnym handlem bronią.

Gdy zatrzymano członków grupy, okazało się, że Adis A. poszukiwany jest przez Belgię na mocy Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Belgijscy śledczy podejrzewają bowiem, że Bośniak współpracował z oddziałem terrorystów Państwa Islamskiego, którzy 13 listopada 2015 r. uderzyli na w kilku miejscach w Paryżu – przy stadionie Stade de France, w centrum handlowym Les Halles, dwóch restauracjach oraz w teatrze muzycznym Bataclan. Zginęło wówczas 130 osób, a ponad 300 zostało rannych.

Bośniak pomógł zdobyć broń zamachowcom?

Komando terrorystyczne przygotowywało swój atak na terenie Belgii, a większość organizatorów mieszkała w brukselskiej dzielnicy Molenbeek. Procesy w sprawie zamachu (oskarżony jest m.in. jedyny terrorysta, który przeżył atak Salah Abdeslam) toczą się więc zarówno we Francji i w Belgii. Śledczych belgijskich interesują m.in. wątki związane z organizacją zamachu i funkcjonowaniem komórki Państwa Islamskiego w Belgii.

Wiele wskazuje na to, że Adis A. nie był członkiem grupy terrorystycznej, ale handlarzem bronią, który terrorystom pomógł się uzbroić. Podczas ataku korzystali oni bowiem m.in. z karabinów Kałasznikowa oraz grantów ręcznych. Śledztwo dotyczy więc nie tylko samego ataku, ale także wielu wydarzeń go poprzedzających. Sądzeni byli już m.in. ludzie, którzy udostępnili przyszłym zamachowcom mieszkania. Jednak sędziowie uznali, że nie mieli oni pojęcia, że przyjmują u siebie terrorystów.

Toczy się natomiast proces dwóch mężczyzn, z których jeden miał koordynować sieć kryjówek dla terrorystów (i wiedzieć kim są oni w rzeczywistości), zaś drugi pomóc w dostarczeniu broni do Paryża.

Sam Abdeslam został już skazany przez sąd w Belgii na 20 lat więzienia za strzelaninę z belgijską policją, gdy w marcu 2016 r. próbowano go aresztować w Brukseli. Nie rozpoczął się natomiast jeszcze jego proces przed sądem we Francji, w którym odpowie za przeprowadzenie zamachu z Paryża. Proces ten rozpocznie się jednak najwcześniej dopiero w przyszłym roku. Śledczy wciąż bowiem zbierają materiał, który obejmuje szeroki kontekst działania komórki Państwa Islamskiego we Francji i Belgii.

Jedyny żyjący sprawca zamachu w Paryżu skazany w Belgii

Salah Abdeslam, jedyny członek terrorystycznego komanda, które 13. listopada 2015 r. przeprowadziło krwawy zamach w Paryżu otrzymał przed sądem w Brukseli karę 20 lat więzienia. Chodzi jednak nie o wydarzenia ze stolicy Francji, a o strzelaninę z belgijskimi policjantami, którzy dokonali …