Niemcy: Neonazista został burmistrzem

Demonstracja NPD, źródło: Flickr, fot. Thomas Rodenbücher (CC BY 2.0)

W kierownictwach kilku głównych niemieckich partii politycznych zawrzało. Wszystko za sprawą wydarzeń w miasteczku Waldsiedlung w kraju związkowym Hesja. W tym położonym niedaleko Frankfurtu nad Menem mieście burmistrzem po raz pierwszy w historii został działacz neofaszystowskiej Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD).

 

Stefan Jagsch zdobył stanowisko burmistrza ponieważ nie miał żadnych kontrkandydatów. Został jednak przez siedmioro radnych Waldsiedlung wybrany jednogłośnie, a w radzie miejskiej zasiadają przedstawiciele różnych ugrupowań. Jagscha poparli m.in. przedstawiciele partii rządzących Niemcami na poziomie federalnym chadeckiej CDU oraz socjaldemokratycznej SPD, a także liberalnej FDP.

Choć Waldsiedlung to miasteczko liczącej tylko nieco ponad 2,6 tys. mieszkańców, sprawa nabrała w Niemczech bardzo dużego rozgłosu. Po raz pierwszy w historii doszło do sytuacji, w której burmistrzem zostaje przedstawiciel neofaszystowskiego ugrupowania.

NPD na razie aktywna głównie na poziomie lokalnym

NPD to ugrupowanie silnie antyimigranckie oraz wprost odwołujące się do idei narodowego socjalizmu. W 2017 r. doszło do sądowej próby zlikwidowania tej partii, ponieważ otwarte szerzenie poglądów neonazistowskich jest w Niemczech zabronione. Sprawa trafiła w końcu do Trybunału Konstytucyjnego, który wypowiedział się przeciwko likwidacji NPD. Sędziowie stwierdzili co prawda, że działalność tego ugrupowania jest niezgodna z konstytucją, ale jednocześnie na tyle marginalna, że NPD nie będzie w stanie wywrócić niemieckiego porządku demokratycznego.

Choć na niemieckiej skrajnej prawicy karty rozdaje obecnie zdecydowanie bardziej umiarkowana Alternatywa dla Niemiec (AfD), NPD jednak także powoli rośnie w siłę. Na razie głównie na poziomie samorządowym. NPD ma na razie kilka miejsc w regionalnych parlamentach, tymczasem AfD wprowadziło niemal setkę posłów do Bundestagu.

Niemcy: Ponad 24 tys. neonazistów. Liczba rośnie z roku na rok

Trwa śledztwo w sprawie czerwcowego zabójstwa chadeckiego polityka z Kassel w Hesji. Prokuratura bada powiązania domniemanego sprawcy morderstwa ze skrajną prawicą. Tymczasem kontrwywiadowcze raporty pokazują, że neonazistów jest w Niemczech ponad 24 tys. Ponad połowa z nich jest uważana za …

Oburzenie na poziomie federalnym

Wybór Jagscha na burmistrza Waldsiedlung wywołał oburzenie wśród polityków partii działających na szczeblu ogólnokrajowym. Zwłaszcza, że ich lokalni przedstawiciele też poparli działacza NPD. Zdaniem Markusa Brando, przewodniczącego SPD w Altenstadt (do tej jednostki administracyjnej należy Waldsiedlung), trzeba wyciągnąć wnioski z tej sytuacji i przede wszystkim zapobiec sytuacjom, w których przedstawiciele NPD nie mają w wyborach w nawet najmniejszych miejscowościach kontrkandydatów. „Jagsch po prostu wypełnił powstałą w Waldsiedlung próżnię polityczną” – powiedział Brando.

Ale władze ogólnokrajowe głównych niemieckich partii politycznych były dla tej sytuacji o wiele mniej wyrozumiałe. Przewodnicząca CDU Annegret Kramp-Karrenbauer wprost wezwała do anulowania wyników głosowania rady miejskiej w Waldsiedlung, a sekretarz generalny tego ugrupowania Paul Ziemiak stwierdził, że „wybór na jakiekolwiek stanowisko przedstawiciela partii, która realizuje niekonstytucyjnego cele, to hańba.”

Z kolei sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil napisał na Twitterze: „Stanowisko SPD jest bardzo jasne: >>Nie współpracujemy z neonazistami!<< Nigdy! Dotyczy to zarówno poziomu federalnego, jak i landowego czy bardziej regionalnego. Decyzja jaka zapadła w gminie Altenstadt jest bezmyślna i nie do usprawiedliwienia. Musi być natychmiast zmieniona!”

Tymczasem sam Stefan Jagsch niewiele robi sobie z wrzawy wokół wybrania go na burmistrza Waldsiedlung. „Będę pracował na rzecz interesów mojego miasta i starał się konstruktywnie współpracować na ponadpartyjnym poziomie” – stwierdził pytany przez dziennikarzy o ocenę sytuacji.

Niemcy: Mieszkańcy miasteczka w Saksonii wykupili całe piwo, aby zagrać na nosie neonazistom

W miasteczku Ostritz w Saksonii odbył się festiwal muzyczny „Tarcza i miecz”. Zorganizowano go pod patronatem neonazistowskiej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD). Z obawy o zamieszki zakazano na nim sprzedaży piwa. Mieszkańcy Ostritz wykupili też całe piwo w sklepach, aby uczestnicy …