Niemcy: Mieszkańcy miasteczka w Saksonii wykupili całe piwo, aby zagrać na nosie neonazistom

Manifestacja przeciw neoanazistowskiemu festiwalowi w Ostritz, źródło: Twitter/Initiative «Rechts rockt nicht!» (@rechtsrocktnich)

Manifestacja przeciw neoanazistowskiemu festiwalowi w Ostritz, źródło: Twitter/Initiative «Rechts rockt nicht!» (@rechtsrocktnich)

W miasteczku Ostritz w Saksonii odbył się festiwal muzyczny „Tarcza i miecz”. Zorganizowano go pod patronatem neonazistowskiej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD). Z obawy o zamieszki zakazano na nim sprzedaży piwa. Mieszkańcy Ostritz wykupili też całe piwo w sklepach, aby uczestnicy imprezy nie mogli uzupełnić zapasów.

 

Festiwal, choć zorganizowany w miniony weekend legalnie, wzbudził w Niemczech duże kontrowersje. Na przegląd zespołów grających muzykę o narodowosocjalistycznych treściach miało przyjechać ok. 750 osób, ale ostatecznie zjawiło się ich ok. 500. Mimo to saksońska policja zmobilizowała w położonym niedaleko granicy z Polską Ostritz spore siły. Na miejscu było prawie 1,4 tys. policjantów. Wezwano także posiłki z policji federalnej, a w miejscu festiwalu pojawiła się armatka wodna i pojazdy pancerne.

„Wysuszyć” neonazistów

Lokalne władze obawiały się, że festiwal przerodzi się w zamieszki. Tym bardziej, że demonstrację nieopodal koncertów zapowiedziały środowiska antyfaszystowskie. Obie grupy nierzadko ścierały się na ulicach saksońskich miasta, m.in. w Dreźnie. Tuż przed rozpoczęciem w sobotę (22 czerwca) festiwalu, Naczelny Sąd Administracyjny w Budziszynie cofnął zezwolenie na antyfaszystowską demonstrację.

Policja i władze miejskie ogłosiły też prohibicję na terenie festiwalu. Mundurowi skonfiskowali 4,4 tys. litrów piwa przygotowanego dla uczestników koncertów. Mieszkańcy 2-tysięcznego Ostritz, którzy w przytłaczającej większości sprzeciwiali się otwarcie organizacji u nich festiwalu „Tarcza i miecz”, postanowili pójść o krok dalej i… wykupili wspólnie całe piwo ze sklepów w ich miasteczku, aby organizatorzy neonazistowskiej imprezy nie mogli uzupełnić po cichu zapasów.

„Nasz plan powstał już tydzień temu. Chcieliśmy >>wysuszyć<< nazistów. Skoro nałożona jest prohibicja na terenie festiwalu, to my opróżnimy półki w okolicznych supermatketach” – powiedział dziennikowi „Bild” lokalny działacz społeczny Georg Salditt.

Radykalna prawica i nacjonaliści zyskują we wschodnich Niemczech

W położonych we wschodnich Niemczech (na terenach po byłej NRD) landach od lat jest więcej sympatyków radykalnej prawicy niż na zachodzie kraju. To w Saksonii czy Brandenburgii skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) notowała najlepsze wyniki w wyborach federalnych i lokalnych. Tam także najwięcej osób sympatyzuje z NPD, choć ugrupowanie to jest wciąż marginalne.

Jednak władze saksońskich miast, a także wielu ich mieszkańców chce walczyć z „brunatną” łatką jaka przylgnęła do regionów niegdyś należących do NRD. Premier Saksonii Michael Kretschmer (należy do centroprawicowej CDU) odwiedził Ostritz na dzień przed neonazistowskim festiwalem, aby spotkać się z protestującymi przeciw koncertom mieszkańcami. „Jestem pod wrażeniem tego, jak w tej małej miejscowości nad Nysą Łużycką ogół obywateli za każdym razem daje prawicowym ekstremistom do zrozumienia, że nie są tu mile widziani” – stwierdził saksoński premier.

Krestchmerowi towarzyszył ciemnoskóry piłkarz reprezentacji Niemiec Claudemir Jeronimo Barretto, nazywany powszechnie Cacau (taki przydomek widnieje na jego piłkarskiej koszulce), który urodził się w Brazylii. „To dla nas ważne, aby wysłać z Ostritz sygnał, że mieszkają tu ludzie, którzy nie będą tolerować neonazizmu. Dla nas ważne są inne wartości. Chcemy dać przykład. Chcemy, aby nasze miasto nie kojarzyło się z obrazkami z neonazistowskiego festiwalu” – powiedziała telewizji ZDF jedna z protestujących przeciw „Tarczy i mieczowi” mieszkanek miasta.

Niemcy: Nie będzie pierwszego burmistrza z AfD

Mieszkańcy położonego na granicy z Polską niemieckiego miasteczka Görlitz wybrali na burmistrza kandydata rządzącej całym krajem centroprawicowej CDU. Odrzucili tym samym kandydata skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD), który sensacyjnie zwyciężył w pierwszej turze.
 

Głosowanie w Görlitz potraktowano jako test tego, czy Niemcy …