Niemcy: Martin Schulz już nie jest przewodniczącym SPD

Martin Schulz// Źródło: Facebook/Martin Schulz

Martin Schulz// Źródło: Facebook/Martin Schulz

Martin Schulz zrezygnował z kierowania partią, aby ułatwić formowanie nowego koalicyjnego rządu, który kierownictwo socjaldemokratów chce stworzyć z chadekami z CDU i CSU. Do 3 marca potrwa bowiem głosowanie wśród wszystkich członków SPD w sprawie umowy koalicyjnej. Tymczasem wobec Schulza rośnie wewnątrzpartyjna opozycja.

 

Martin Schulz ogłosił wczoraj (13 lutego), że przekazuje natychmiast kierownictwo w partii dotychczasowej szefowej klubu SPD w Bundestagu Andrei Nahles. Tę decyzję muszą jednak jeszcze oficjalnie zatwierdzić partyjni delegaci na kongresie zaplanowanym dopiero na 22 kwietnia. Dlatego tymczasowym przewodniczącym został typowany na nowego ministra finansów burmistrz Hamburga Olaf Scholz. Sam Schulz tłumaczył, że ustępuje, aby „zakończyć debatę na tematy personalne”. Wcześniej zrezygnował również z ubiegania się o fotel ministra spraw zagranicznych. W nowym gabinecie SPD ma objąć sześć ministrów, w tym oprócz dyplomacji i finansów także m.in. kwestie środowiska, sprawiedliwości oraz spraw rodzinnych i społecznych.

Przeciwko Schulzowi rośnie jednak w siłę wewnątrzpartyjna opozycja. Negocjacje i porozumienie koalicyjne z chadekami ostro oprotestowała m.in. socjaldemokratyczna organizacja młodzieżowa. Z kolei objęciu przez byłego przewodniczącego Parlamentu Europejskiego stanowiska w nowym rządzie sprzeciwia się m.in. oddział SPD z w landzie Nadrenia Północna-Westfalia. Część członków partii znów widziałaby bowiem na stanowisku szefa dyplomacji Sigmara Gabriela.

Niemcy: SPD notuje wzrost liczby wniosków o przyjęcie do partii

W Niemczech trwają oczekiwania na start właściwych negocjacji koalicyjnych między chadekami a socjaldemokratami. Rozmowy, na które delegaci podczas zjazdu SPD dali w ostatni weekend zielone światło rozpoczną się prawdopodobnie w najbliższy piątek. Ponieważ całą umowę koalicyjną będą musieli zatwierdzić w referendum szeregowi członkowie partii, …

Cztery miesiące starań o koalicję

Uzgodnienie warunków koalicji rządowej między socjaldemokratami a chadekami to jeden z ostatnich kroków do zakończenia czteromiesięcznego kryzysu politycznego w Niemczech. Po tym jak po wrześniowych wyborach okazało się, że sojusz CDU/CSU nie będzie miał odpowiedniej liczby mandatów do objęcia samodzielnych rządów, nad Szprewą rozpoczęto poszukiwania koalicjantów dla chadeków. Po tym jak SPD, z którym CDU/CSU tworzyło przez poprzednie cztery lata tzw. Wielką Koalicję, postanowiło przejść do opozycji, kanclerz Angela Merkel usiadła do rozmów z liberalnym FDP oraz Zielonymi. Nazywana od partyjnych barw „Jamajką” koalicja nie doszła jednak do skutku. W obliczu konieczności rozpisania przedterminowych wyborów SPD zgodziła się jednak usiąść do rozmów z chadekami.

Wynegocjowane w ubiegłym tygodniu porozumienie musi zostać zatwierdzone w powszechnym głosowaniu przez ponad 460 tys. członków SPD. Wyniki prowadzonego korespondencyjnie referendum mają zostać opublikowane do 4 marca. Gdyby koalicja została zatwierdzona przez szeregowych członków SPD, rząd mógłby powstać około Wielkanocy. Wynik głosowania nie jest jednak pewny, bowiem wielu członków SPD, w tym organizacja młodzieżowa, jest przeciwnych ponownej koalicji z CDU/CSU. To właśnie bliską współpracę z chadekami w ostatnich czterech latach uważa się bowiem w łonie SPD za przyczynę najgorszego wyniku wyborczego od 1949 r.

Martin Schulz rezygnuje z miejsca w rządzie, aby ratować koalicję

Przewodniczący socjaldemokratycznej SPD postanowił nie obejmować stanowiska ministra spraw zagranicznych w nowym niemieckim rządzie. Jak tłumaczył, chodzi o to, aby nie utrudniać utworzenia stabilnego gabinetu. Osiągnięte w ubiegłym tygodniu porozumienie koalicyjne z konserwatywną CDU musi jeszcze bowiem zostać zatwierdzone w …