Niemcy i Francja podpiszą nowy traktat o pogłębionej współpracy

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron, źródło KE

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron, źródło KE

Berlin i Paryż uzgodniły szczegóły nowego traktatu, który pogłębi umowę o dwustronnej współpracy podpisaną przez oba państwa w 1963 r. Nowe porozumienie ma pokazać, że jądro UE jest silne i stanowi przeciwwagę dla rosnących tendencji eurosceptycznych w niektórych państwach członkowskich.

 

O tym, że 22 stycznia Francja i Niemcy podpiszą nowy traktat pierwszy poinformował brytyjski dziennik „The Times”. Uroczystość ma się odbyć w niemieckim mieście Akwizgran, które leży na granicy z Holandią i Belgią, a nieopodal granicy z Luksemburgiem i Francją.

Miasto to – po francusku nazywane Aix-la-Chapelle, zaś po niemiecku Aachen – to symbol wspólnego francusko-niemieckiego dziedzictwa. Wielokrotnie w historii przechodziło bowiem z rąk do rąk. Tu także swoją siedzibę miał król Franków, a potem cesarz rzymski Karol Wielki, nazywany czasem „Ojcem Europy”.

Współpraca m.in. w kwestii bezpieczeństwa i gospodarki

Traktat Elizejski, podpisany w 1963 r. przez ówczesnego prezydenta Francji Charlesa De Gaulle’a i kanclerza Niemiec Konrada Adenauera, wyznaczał nowe kierunki francusko-niemieckiej współpracy, a także ostatecznie potwierdzał sojusz obu krajów po II wojnie światowej. Dokument przewidywał m.in. cykliczne konsultacje międzyrządowe oraz między szefami sztabów generalnych. Nowe porozumienie, już nazwane przez media „Traktatem Elizejskim 2.0”, podpiszą prezydent Francji Emmanuela Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Będzie on dotyczyć utworzenia wspólnego dyplomatycznego frontu na forum Unii Europejskiej, bliższej współpracy w zakresie bezpieczeństwa czy wspólnego lobbowania rzecz przyznania Niemcom statusu stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, który to status Francja już posiada.

Niemcy są obecnie (na lata 2019-2020) niestałym członkiem Rady. Funkcja ta jednak jest kadencyjna, a obejmujące ją państwa nie mają prawa weta. Debata na temat poszerzenia listy stałych członków Rady Bezpieczeństwa trwa już od niemal dekady.

Traktat ma także wymiar bardziej dwustronny (zakłada np. jeszcze bliższą współpracę obu rządów czy poszczególnych ministerstw), a nawet lokalny – ściślej współpracować mają np. regiony przygraniczne (dot. to choćby transportu publicznego, służby zdrowia czy infrastruktury wodno-kanalizacyjnej).

Macron w 100-lecie zakończenia I wojny światowej: Odrzućmy nacjonalizm!

Prezydent Francji zwrócił się w ten sposób do zgromadzonych wczoraj (11 listopada) na uroczystościach w Paryżu przywódców 70 państw świata, w tym USA, Rosji i Niemiec. Wezwał ich, aby „walczyli o pokój”, a przyszłość „budowali na nadziei, a nie rozgrywaniu …

„Nowa siła dla Europy”

Duża część traktatu dotyczy także spraw gospodarczych. Powstać ma m.in. wspólna rada ekspercka, której zadaniem będzie nadzorowanie koordynacji polityki gospodarczej obu państw, harmonizacji ma zaś ulec wiele biznesowych regulacji. Jak podkreślono w drafcie traktatu, jego celem jest zintensyfikowanie współpracy francusko-niemieckiej tak, aby wzmocnić siłę Unii Europejskiej i przydać jej „więcej niezależności”.

W swoim komunikacie Pałac Elizejski podkreślił, że „rozszerzenie Traktatu Elizejskiego to odpowiedź na wyzwania, jakie niesie ze sobą XXI wiek.” W tym kontekście wskazano m.in. na wzrost nastrojów eurosceptycznych i antyunijnych w państwach członkowskich czy obecną amerykańską politykę zagraniczną jaką kreuje Donald Trump. „Niemcy i Francja chcą dać jasny sygnał, że aby poradzić sobie z nowymi wyzwaniami potrzebujemy więcej, a nie mniej współpracy” – powiedział szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas.

Merkel: W Europie nie ma miejsca na nacjonalizmy

„Powinniśmy pracować nad tym, by pewnego dnia mieć prawdziwą europejska armię” – mówiła w środę w PE w Strasburgu kanclerz Niemiec Angela Merkel. Jej słowa wywołały wiele emocji na sali plenarnej – od oklasków po buczenie.
 

Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest …

Krytyka traktatu

Jak jednak zauważa „The Times”, zapowiedź dalszego zacieśnienia francusko-niemieckiej współpracy nie budzi entuzjazmu w części państw członkowskich UE. Podejrzliwie patrzą na to m.in. dyplomacji z mniejszych krajów, a zwłaszcza tych z Europy Środkowowschodniej, bojąc się, że w takiej sytuacji ich region mógłby być w wewnątrzunijnych debatach pomijany.

Co więcej, plany przyznania Niemcom statusu stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ budzą pewne zastrzeżenia w Brukseli. Unijne instytucje zabiegają bowiem o to, aby taki status uzyskała cała UE. Przyznanie go Niemcom może w tym przeszkodzić. Dodatkowo, zacieśnianie współpracy francusko-niemieckiej nie podoba się skrajnej prawicy w obu tych krajach. Krytykują je zarówno Alternatywa dla Niemiec, jak i francuskie Zgromadzenie Narodowe.

Merkel: Przyszłość Europy zależy od zażegnania kryzysu migracyjnego

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwała wczoraj (4 lipca) do współdziałania w rozwiązywaniu kryzysu migracyjnego. W swoim pierwszym wystąpieniu w Bundestagu po zawarciu porozumienia z CSU ws. polityki azylowej podkreśliła, że od rozwiązania kwestii migracji zależy przyszłość Niemiec i całej Europy.