Niemcy: AfD ukarana za nielegalne dotacje

źródło: Wikipedia, fot. Ziko van Dijk

źródło: Wikipedia, fot. Ziko van Dijk

Skrajnie prawicowa niemiecka partia Alternatywa dla Niemiec (AfD) została ukarana przez komisję administracyjną Bundestagu za to, że na partyjne konta trafiły dotacje, które są niezgodne z prawem. AfD jednak owych dotacji nie zwróciła i teraz musi zapłacić grzywnę.

 

Chodzi o dotacje jakie trafiły na konta komitetów wyborczych dwóch polityków AfD, gdy w latach 2016-2017 ubiegali się oni o miejsca w parlamentach landowych. Łącznie Alternatywa dla Niemiec musi zapłacić karę w wysokości 402,9 tys. euro, zaś obecny lider tej partii Jörg Meuthen dodatkowo 89,9 tys. euro, zaś kandydat tego ugrupowania w wyborach europejskich Guido Reil 44,5 tys. euro. Rozporządzenie ws. nałożenia kar podpisał przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble (CDU).

Obaj politycy przyznali się, że pobrali dotacje od zarejestrowanej w Szwajcarii agencji PR Goal AG. Wydali uzyskane pieniądze na wykupienie reklam politycznych w mediach i internecie. Tymczasem niemieckie prawo zabrania partiom politycznym czy komitetom wyborczym pobieranie dotacji od podmiotów spoza UE. Szwajcaria co prawda należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale państwem członkowskim nie jest.

Europejska prawica spotkała się w Mediolanie

Przedstawiciele mocno prawicowych partii z Włoch, Niemiec, Danii i Finlandii spotkali się w stolicy Lombardii, aby zainaugurować bliższą współpracę w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego. Hasło przewodnie spotkania brzmiało: „Ku Europie zdrowego rozsądku”.
 

Na zaproszenie włoskiego wicepremiera i jednocześnie lidera prawicowej …

AfD: To politycznie umotywowane kary

Kierownictwo AfD skrytykowało nałożenie kar, nazywając je w swoim oświadczeniu „umotywowanymi politycznie”. Jednak niezgodne z prawem dotacje od Goal AG to tylko jeden z elementów szerszej afery dotyczącej finansowania niemieckiej skrajnej prawicy. Trwają także inne dochodzenia w sprawie transferów pieniężnych na partyjne konta, które także mogą się zakończyć nałożenie na AfD kar finansowych.

Administracja Bundestagu bada obecnie m.in. finansowanie sztabu Alice Weidel, która wspólnie z Meuthenem kieruje Alternatywą dla Niemiec. W kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2017 r. jej komitet wyborczy miał bowiem przyjąć duże sumy pieniędzy od szwajcarskiej firmy farmaceutycznej. Jednak Weidel, w odróżnieniu od Meuthena i Reila, tę dotację zwróciła kilka miesięcy po wyborach. Przekonuje też, że szwajcarska spółka miała prawo dotować jej kampanię, ponieważ „w dużej mierze działa na terenie UE.”

Tymczasem niemieckie media (np. telewizja ZDF) informują o kolejnych podejrzanych dotacjach dla oddziału AfD w okręgu wyborczym Alice Weidel. Jej komitet miał tam otrzymać przynajmniej 38 tys. euro od kolejnego podmiotu spoza UE.

Berlin: Marsz skrajnie prawicowej AfD przyciągnął cztery razy więcej kontrdemonstrantów

Choć zorganizowana w niedzielę (27 maja) manifestacja skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) była największą odkąd to ugrupowanie znalazło się we wrześniu ubiegłego roku w Bundestagu, jej przeciwnicy z łatwością skrzyknęli o wiele więcej kontrmanifestantów. Kilka razy musiała interweniować …