Niemcy: 2 mln euro kary dla Facebooka

źródło: Pixabay

Niemiecki Federalny Urząd Sprawiedliwości (BfJ) poinformował o nałożeniu na amerykański serwis społecznościowy kary finansowej za niedostateczne wywiązanie się z obowiązków związanych z wprowadzoną w 2018 r. ustawą o egzekwowaniu prawa w internecie. To pierwszy przypadek zastosowania tych restrykcyjnych przepisów wobec Facebooka.

 

Ustawa o poprawie egzekwowania prawa w sieciach społecznościowych, nazywana w skrócie NetzDG, obowiązuje od początku ubiegłego roku. Nowe prawo ma zwiększyć skuteczność w walce z szerzeniem nienawiści oraz fake newsów w internecie. Brak szybkiej reakcji serwisów internetowych na przypadki łamania prawa przez użytkowników może poskutkować karą nawet w wysokości 50 mln euro.

BfJ: Facebook złożył niekompletny raport

BfJ nałożyło karę na Facebooka, ponieważ uznano, że amerykański gigant przekazał niekompletne informacje o zgłoszonych przez internautów przypadkach umieszczenia w serwisie nielegalnych treści, a w szczególności wpisów szerzących nienawiść na tle rasowym, religijnym czy narodowościowym. Niemieccy urzędnicy uznali, że w ten sposób niemożliwa stała się ocena tego, czy koncern z kalifornijskiego Menlo Park właściwie radzi sobie z tym problemem i rzeczywiście spełnia wymogi, jakie nałożyła na niego w Niemczech nowa ustawa.

Wątpliwości BfJ wzbudziło to, że Facebook poinformował o zaledwie 1048 zgłoszeniach od niemieckich użytkowników w drugiej połowie 2018 r. W tym samym czasie YouTube i Twitter zarejestrowały po ok. 250 tys. alertów (choć to akurat dane za cały 2018 r.). Dokładnie też opisały, co zdarzyło się w każdym z tych przypadków. Tymczasem Facebook opisał w swoim raporcie niepomiernie mniej sytuacji.

Niemieccy urzędnicy odrzucili sprawozdanie amerykańskiego serwisu społecznościowego i uznali, że koncern albo zataił rzeczywistą liczbę spraw, albo ignoruje wiele zgłoszeń od swoich użytkowników. Uznali też, że raport Facebooka „zniekształca obraz sytuacji”. Ich zdaniem raport zawiera tylko ułamek skarg dotyczących nielegalnych informacji. W ostatnim czasie miały też miejsce skandale związane z przejrzystością działania serwisu m.in. w USA, Wielkiej Brytanii czy na Filipinach.

Niemcy wprowadziły surowe prawo przeciw mowie nienawiści w internecie

Według przepisów, które weszły w życie wraz z początkiem miesiąca, brak szybkiej reakcji ze strony serwisu społecznościowego na przypadki nienawistnych komentarzy użytkowników może zostać ukarane grzywną nawet w wysokości 50 mln euro. To jedne z najbardziej restrykcyjnych tego typu regulacji na …

Kara raczej symboliczna

Kara nałożona na Facebooka jest stosunkowo niska w porównaniu z tym jakie możliwości ma BfJ. Poza tym tylko za I kwartał bieżącego roku amerykański koncern zanotował przychody na poziomie 15 mld dolarów. Facebookowi przysługuje także możliwość odwołania się od decyzji o karze i prawo do uzupełnienia braków w raporcie. Nie wiadomo jeszcze, czy gigant internetowy z Menlo Park to zrobi. Ale cała sprawa ma poważny wymiar symboliczny, ponieważ to pierwszy przypadek, aby na mocy niemieckiej ustawy ukarano podmiot z USA.

Wiele wskazuje na to, że władze Niemiec chcą ostrzej wziąć się za egzekwowanie przez wielkie koncerny internetowe obowiązujących od ubiegłego roku restrykcyjnych przepisów. „Platformy cyfrowe mają obowiązek brania odpowiedzialności za umieszczane na nich treści. To co musi być jasne, to fakt, że żadne tzw. regulaminy serwisów społecznościowych nie mogą stać wyżej niż obowiązujące w Niemczech prawo” – powiedziała niemiecka minister sprawiedliwości Christine Lambrecht.

Facebook powoła własny „sąd” do kontrolowania treści?

Serwis społecznościowy Marka Zuckerberga rozważa utworzenie niezależnej rady nadzorczej, która podejmowałaby decyzje o tym, jakie treści powinny zostać usunięte z platformy – powiedział wczoraj w wywiadzie dla BBC Nick Clegg, szef komunikacji i spraw globalnych portalu.
 

„Sytuacja, w której prywatna firma dokonuje …