Nie będzie zjednoczenia Cypru

Zjednoczenie Cypru

Od lewej: Mustafa Akıncı, prezydent Cypru Północnego, Nikos Anastasiades, prezydent Cypru, António Guterres, sekretarz Generalny ONZ// Źródło: ONZ

Rozmowy prowadzone w celu zjednoczenia podzielonego od 1974r. Cypru upadły we wczesnych godzinach porannych w piątek 7 lipca. Poinformował o tym „bardzo zasmucony” sekretarz generalny ONZ António Guterres.

 

„Z przykrością donoszę, że pomimo silnego oddania i zaangażowania każdej ze stron konferencja w sprawie Cypru została zamknięta bez osiągniecia porozumienia” – oznajmił dziś (7 lipca) rano ze smutkiem sekretarz generalny ONZ António Guterres podczas trwającej niecałe cztery minuty konferencji prasowej.

Zakończone spotkanie ws. zjednoczenia Cypru była kulminacją trwającego od dwóch lat dialogu, powszechnie uznawanego za najbardziej obiecujący ze wszystkich rozmów prowadzonych od podzielenia wyspy 40 lat temu.

W rozmowach prowadzonych pod egidą ONZ, oprócz stron konfliktu, uczestniczyli także przedstawiciele Grecji, Turcji, Wielkiej Brytanii (która do lat 60. XX wieku sprawowała władzę na Cyprze) oraz Unii Europejskiej w charakterze obserwatora. W czwartek (6 lipca) do zespołu dołączył sekretarz generalny ONZ. Miał on nadzieję skłonić prezydenta greckiego Cypru Nikosa Anastasiadesa oraz prezydenta tureckiej części wyspy, Mustafę Akıncıego do przypieczętowania układu.

Zjednoczenie Cypru: czy będzie porozumienie ws. tureckich wojsk na wyspie?

Dziś ruszyły rozmowy między Cyprem Południowym i Północnym przy udziale Grecji, Turcji i Wlk. Brytanii. Mogą one zdecydować o przyszłości tej wyspy na nadchodzące dziesięciolecia.
 

Dziś (28 czerwca) w Crans-Montanta w Szwajcarii rozpoczęły się rozmowy między Cyprem i Cyprem Północnym. Uczestniczą …

Konferencja przebiegała w napiętej atmosferze, pełna była krzyków i dramatycznych momentów, jak twierdzi źródło bliskie negocjacjom.

Kwestie sporne

Dziesięć dni rozmów w szwajcarskich Alpach zakończyło się fiaskiem po tym, jak strony przeszły do omawiania najbardziej drażliwych kwestii: obecności tureckich wojsk na wyspie oraz podziału władzy w zjednoczonym państwie. Ponadto Cypryjczycy z północy sprzeciwiają się rozpoczęciu wydobywania gazu ziemnego na południu państwa, które ma rozpocząć się w tym tygodniu.

Od próby zamachu stanu inspirowanej greckimi tendencjami zjednoczeniowymi, na północy wyspy stacjonuje ok. 40 tys. żołnierzy tureckich. Cypryjscy Grecy żądali pełnego wycofania oddziałów. „Prośba, by nasze oddziały opuściły Cypr i by turecka gwarancja bezpieczeństwa [Cypru Północnego] została zakończona, jest nie do zaakceptowania zarówno dla Tureckiej Republiki Cypru Północnego, jak i dla Turcji” – powiedział Mevlüt Çavuşoğlu, turecki minister spraw zagranicznych.

Kolejną kluczową kwestią był podział egzekutywy – tutaj jednak przedstawiciele Republiki Cypryjskiej byli skłonni do przystania na propozycję rotacyjnej prezydencji w potencjalnej Federacji Cypryjskiej.

Rozmowy zerwane

Rokowania zakończono o drugiej nad ranem. W oficjalnym wystąpieniu, Guterres odmówił podania bezpośredniej przyczyny zerwania rozmów, potwierdził natomiast, że pomiędzy delegacjami istnieje wciąż spora przepaść w bardzo wielu zagadnieniach.

„Niestety, porozumienie nie było możliwe, konferencja została zamknięta bez propozycji rozwiązania dramatycznych i istniejących od dawna problemów” – powiedział w swoim wystąpieniu sekretarz generalny. „Nie oznacza to jednak, że inne inicjatywy odnośnie rozwiązania cypryjskiego konfliktu nie mogą być rozwijane”- dodał Guterres.

Rząd cypryjski winę za nieskuteczne rokowania upatruje w tureckim udziale w rozmowach. Nikos Christodulidis, rzecznik rządu cypryjskiego, powiedział, że to Turcja odmówiła zrzeczenia się swoich praw do interwencji na wyspie czy wycofania oddziałów. „Dziś w nocy postęp nie był możliwy, nie jest to jednak koniec drogi dla pokoju na Cyprze. Obecna sytuacja jest nieakceptowalna i nie może być przyszłością Cypru. Prezydent podwoi swoje wysiłki” – zapowiedział Christodulidis.

W ocenie dyplomatów, sytuacja na Cyprze jest znacznie łatwiejsza do rozwiązania niż wiele innych, w sprawie których ONZ ma nadzieję na pokój, jak na przykład krwawe i złożone problemy w Syrii, Jemenie, Sudanie Południowym, Libii czy konflikty ukraiński i koreański.

Podzielony Cypr w UE

Turecka Republika Cypru Północnego została proklamowana w 1974 r. Turcja wysłała wtedy na wyspę swoje wojska w odpowiedzi na zamach stanu mający na celu zjednoczenia Cypru z Grecją. Ankara czuła się zobowiązana do obrony cypryjskiej mniejszości tureckiej, która stanowiła wówczas ok. 20 proc. mieszkańców wyspy.

Podczas prowadzonych działań zbrojnych zginęło kilka tysięcy ludzi – po dziś dzień obie społeczności, cypryjska i turecka odkrywają masowe mogiły i nieoznaczone groby ofiar konfliktu.

Po inwazji ONZ zdecydowała o nakreśleniu „zielonej linii”, czyli pasa ziemi niczyjej o długości ok. 180 km., oddzielającej Cypr grecki od tureckiego. Wielu obywateli, zarówno greckiej jak i tureckiej części, zostało przesiedlonych z jednego końca wyspy na drugi.

Cypr formalnie został w 2004 r. przyjęta do Unii Europejskiej jako cała wyspa, w praktyce jednak prawa wspólnotowe obowiązują jedynie na południowej części kraju. Przed wstąpieniem do Unii na Cyprze odbyło się referendum zjednoczeniowe, znane jako „plan Annana”. Projekt, choć przyjęty przez mniejszość turecką, nie spotkał się z życzliwą reakcją cypryjskich Greków. Uznali oni, że jest zbyt korzystny dla cypryjskich Turków.

Podzielony Cypr został przyjęty do UE pod mocnym naciskiem Grecji, która w razie niepodpisania umowy akcesyjnej z Cyprem groziła analogicznymi działaniami odwetowymi w przypadku jakichkolwiek innych nowych członków.

Jako państwo Turecka Republika Cypru Północnego uznawana jest jedynie przez Turcję. Obowiązuje tam turecka waluta (lira turecka), a na uroczystościach państwowych śpiewany jest turecki hymn.