Następczyni Merkel nie wyklucza zamknięcia granic w razie kolejnego kryzysu migracyjnego

Annegret Kramp-Karrenbauer, źródło: Flickr/© Bundesrat | Henning Schacht

Annegret Kramp-Karrenbauer, źródło: Flickr/© Bundesrat | Henning Schacht

Nowa szefowa konserwatywnej niemieckiej partii CDU Annegret Kramp-Karrenbauer oświadczyła, że rozważyłaby zamknięcie granic w razie powtórzenia się sytuacji z 2015 r., gdy do Niemiec trafiło ponad 1 mln uchodźców i migrantów z Azji i Bliskiego Wschodu.

 

Swoje stanowisko Annegret Kramp-Karrenbauer, która kieruje CDU od grudnia ubiegłego roku, przedstawiła w wywiadzie dla publicznej telewizji ARD. Unikała w nim jak ognia skrytykowania polityki migracyjnej, jaką w ostatnich latach prowadziła kanclerz Angela Merkel, ale dała do zrozumienia, że sama zamierza działać inaczej. „W 2015 r. mieliśmy wyjątkową sytuację humanitarną. Musimy zrobić wszystko, aby to się nigdy nie powtórzyło” – powiedziała Kramp-Karrenbauer.

System wczesnego ostrzegania o sytuacji migracyjnej

Nowa szefowa CDU chwaliła też swoją poprzedniczkę na partyjnym stanowisku za to, że udało jej się zawrzeć porozumienia z różnymi krajami, dzięki którym można regulować sytuację, np. odsyłać kolejne przekraczającej nielegalnie granicę osoby. Argumentowała, że dzięki temu powtórzenie się sytuacji z 2015 r. jest mało prawdopodobne, ale zapowiedziała stworzenie specjalnego systemu wczesnego ostrzegania przed niekontrolowaną falą uchodźców.

Dzięki zaproponowanemu systemowi monitorowane byłyby ruchy wokół niemieckich i unijnych granic, a także szybciej identyfikowanoby szlaki migracyjne i miejsca nielegalnego przerzutu osób z kraju do kraju. Projekt „systemu wczesnego ostrzegania” omawiany był na zorganizowanej przez CDU dwudniowej konferencji z udziałem ekspertów. Chadecy chcieli dzięki niej „wypracować nowe podejście do polityki migracyjnej”.

Kramp-Karrenbauer nie ukrywała w wywiadzie dla ARD, że konferencję zorganizowano po to, aby pokazać wyborcom, że partia zmienia swoje podejście do tej kwestii. „Powinniśmy dobitnie stwierdzić: wyciągnęliśmy wnioski” – oświadczyła. Na zmiany w polityce migracyjnej rządu naciska od dłuższego bawarska, siostrzana wobec CDU, partia CSU. To właśnie do położonych na południu Niemiec landów napłynęło w 2015 r. najwięcej uchodźców i migrantów.

Na tej sytuacji skorzystała głosząca antyimigracyjne hasła skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), odbierając głosy bawarskim chadekom. Po październikowych wyborach lokalnych CSU straciła samodzielną władzę w Bawarii i musiała stworzyć koalicję z centroprawicowym komitetem Wolnych Wyborców. Kanclerz Merkel nie dała się jednak namówić na zmiany w polityce migracyjnej, np. na zamykanie granic i wygrała wewnątrzrządową próbę sił z ministrem spraw wewnętrznych i ówczesnym liderem CSU Horstem Seehoferem. Teraz wydaje się, że następczyni Merkel zaczyna nieco przychylniej słuchać głosów płynących z Bawarii.

Niemcy: Jesienią mają ruszyć pierwsze ośrodki detencyjne dla migrantów, którzy nie otrzymali azylu

Plan reformy w systemie funkcjonowania ośrodków dla uchodźców i migrantów przedstawił nowy niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Pierwszy „modelowy ośrodek” ma zostać otwarty jesienią. Powstać ma w Bawarii, do której trafiło w ostatnich trzech latach najwięcej uchodźców i migrantów.
 
Horst …

Ośrodki dla migrantów na wyspach?

Podczas konferencji na temat migracji powrócił też budzący kontrowersje pomysł, aby zamiast sieci mniejszych ośrodków dla migrantów i uchodźców rozsianych po całym kraju, stworzyć bardzo duże i dobrze zabezpieczone centra migracyjne. Opiniotwórczy politolog prof. Egbert Jahn zaproponował stworzenie specjalnych „osiedli dla migrantów”. „Powinny one powstać na wyspach lub na terenach trudno dostępnych, żeby ograniczyć mobilność. Tylko na tych wyspach migranci otrzymywaliby świadczenia socjalne” – mówił później w wywiadzie dla dziennika „Bild”.

Pomysł natychmiast wzbudził kontrowersje. Tworzenie dużych zamkniętych ośrodków dla osób z innych niż niemiecka grup etnicznych nie kojarzy się w Niemczech dobrze z powodów historycznych. Podobny pomysł wcielił w życie Seehofer, ale stworzone przez MSW jesienią ubiegłego roku ośrodki detencyjne przeznaczone były jedynie dla osób, którym odmówiono prawa pobytu na terenie Niemiec. W ośrodkach detencyjnych miały już one czekać na deportację do krajów pochodzenia.

Kramp-Karrenbauer nie wypowiedziała się oficjalnie na temat pomysłu prof. Jahna, który jednak został poparty przez niektóre osoby związane z CDU. Dużo więcej jednak mówiono o konieczności rozbudowania ośrodków dla osób, które czekają na deportację oraz konieczności wzmocnienia ich ochrony.

Duński rząd zamierza umieszczać niechcianych imigrantów na odległej wyspie

– Gdy jesteś niechciany w duńskim społeczeństwie, nie powinieneś być utrapieniem dla zwykłych Duńczyków – napisała na Facebooku minister ds. imigracji Inger Stojberg.

 

Nową politykę centroprawicowy rząd uzgodnił z antyimigrancką Duńską Partią Ludową, która zapewnia mu niezbędne poparcie w parlamencie (w …