Lider rumuńskich socjaldemokratów od wczoraj w więzieniu

Liviu Dragnea, źródło Flickr

Liviu Dragnea, źródło Flickr

24 godziny. Tyle czasu otrzymał Liviu Dragnea, by stawić się do więzienia po wczorajszej decyzji Sądu Najwyższego podtrzymującej wyrok I instancji w sprawie nadużycia władzy. Już po kilku godzinach został przetransportowany do więzienia Rahova na przedmieściach Bukaresztu. Przed politykiem perspektywa 3,5 roku za kratkami.

 

Za najważniejszym działaczem rumuńskich socjaldemokratów (PSD) – autorze przekonującego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych w 2016 r. (45,5 proc. poparcia, 3,2 mln głosów) – ciągną się grzechy przeszłości. Ma już na swoim koncie wyrok w zawieszeniu za oszustwa wyborcze, który uniemożliwił mu objęcie teki premiera. Tym razem konsekwencje będą o wiele poważniejsze niż niezrealizowane polityczne ambicje.

Liviu Dragnea a ajuns la Penitenciarul Rahova!

Geplaatst door Antena 3 op Maandag 27 mei 2019

Pośrednik pracy

W latach 2006-2012 polityk, będąc jeszcze szefem lokalnych struktur PSD w okręgu Teleorman na południu kraju, wymusił na szefowej urzędu opieki społecznej fikcyjne zatrudnienie dwóch kobiet w podległej jej instytucji. Zatrudnione pobierały wynagrodzenie, które szacuje się na 24 tys. euro, tymczasem w rzeczywistości pracowały dla lokalnego oddziału PSD.

Pierwszy wyrok w sprawie przeciwko Liviu Dragnei – pełniącego jednocześnie funkcję przewodniczącego izby niższej parlamentu tj. Izby Deputowanych – zapadł w czerwcu 2018 r. Od tamtego czasu apelacja była kilkukrotnie prolongowana, aż do wczoraj gdy zapadła ostateczna decyzja.

Rumuni przeciwko ingerencji polityków w wymiar sprawiedliwości

Weekend przyniósł dwie porażki rządzącej w Rumunii Partii Socjaldemokratycznej. Drugie miejsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz fiasko referendum w sprawie zmian w kodeksie prawnym umożliwiającym rządzącym ingerencję w działanie wymiaru sprawiedliwości.
 

Wybory europejskie wygrała główna siła opozycyjna. Partia Narodowo-Liberalna (PNL) …

Demontaż praworządności

To kolejny cios w ciągu zaledwie dwóch dni dla rządzącej Partii Socjaldemokratycznej. W niedzielę PSD uległa Partii Narodowo-Liberalnej w wyborach do PE. Jednak nie o samą porażkę chodzi, ale o utratę znacznej części ze zgromadzonego kapitału zdobytego w grudniu 2016 r. Potwierdzeniem negatywnej tendencji są także wyniki referendum zorganizowanego przedwczoraj ws. zmian w kodeksie prawnym, odnoszących się do walki z korupcją.

Głosowanie zarządził prezydent Klaus Iohannis, zdecydowany przeciwnik reform PSD. Pytania odnosiły się do rządowych propozycji poprawek, które pozwoliłyby chronić de facto skorumpowanych polityków przed wymiarem sprawiedliwości. W Rumunii nie brak głosów, że ewentualne zmiany prawne miały być skrojone na potrzebę rozwiązania przypadku Liviu Dragnei. Jednak wyborcy, przy 41 proc. frekwencji, zdecydowanie opowiedzieli się przeciwko majstrowaniu przy ustawach antykorupcyjnych.

Kandydatka na szefową Prokuratury Europejskiej oskarżona o korupcję

Rumuńska prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne kandydatce na stanowisko szefowej Prokuratury Europejskiej Laurze Kovesi. Rozpoczęcie śledztwa oznacza, że nie może ona opuszczać kraju oraz udzielać się w mediach.
 

Kontrowersje wokół relacji Laury Kovesi z rumuńskim rządem nasiliły się odkąd w zeszłym roku …

Antykorupcyjny prymus

Do czasu przejęcia władzy przez socjaldemokratów Rumunia wyróżniała się na tle nowych członków UE na polu walki z korupcją. Przyczyniła się do tego m. in. specjalnie powołana agencja antykorupcyjna DNA. Jej sukces oznaczał upadki wielu polityków, z górnego, jak i dolnego szczebla. Jednak od tego objęcia władzy socjaldemokraci rozpoczęli demontaż niezależnej władzy sądowniczej, co spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. 

KE zagroziła w połowie maja uruchomieniem art. 7 odnoszącego się do zagrożenia europejskich zasad praworządności. Zakusy władzy, kwestionujące zdobycze nie łatwej transformacji po 1989 r. spotkały się ze zdecydowaną niechęcią. Dragnea tłumaczył wyborcom pożytek z reform, argumentując, że ograniczą one zakusy władzy do nadużyć w sprawach korupcji.

Timmermans ostrzega Rumunię ws. naruszania praworządności

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej przesłał do władz Rumunii oficjalny list, w którym poinformował, że Bruksela rozpocznie wobec Bukaresztu swoje postępowanie, jeśli nie zostaną rozwiązanie problemy wokół rumuńskiej praworządności wywołane przeforsowanymi przez rząd zmianami w wymiarze sprawiedliwości. Opozycja i eksperci alarmują, że …

W perspektywie kolejnych wyborów

W Rumunii na jesieni odbędą się wybory prezydenckie. Największe szanse ma sprawujący urząd Klaus Iohannis, mogący liczyć – według sondaży – w I turze na 45 proc. głosów. Za rok z kolei dojdzie do wyborów parlamentarnych. Na faworyta wyrasta KLN. Nie można jednak wykluczyć, że w związku ze spadkiem popularności rządzącej PSD dojdzie – wzorem Grecji – do przedterminowych wyborów.