Katalonia zwróci się do Hiszpanii o organizację ponownego referendum

Quim Torra, źródło: Flickr/Òmnium Cultural

Quim Torra, źródło: Flickr/Òmnium Cultural

Powiedział o tym podczas wizyty w USA kataloński premier. Szef hiszpańskiego rządu centralnego odpowiedział mu, że najpierw należy zmniejszyć napięcie w samym regionie. Obaj politycy spotkają się bezpośrednio po raz pierwszy 9 lipca.

 

Gdy w październiku ubiegłego roku lokalne władze w Barcelonie przeprowadziły nieuzgodnione z władzami w Madrycie referendum w sprawie niepodległości, Katalonią rządził Carles Puigdemont, a Hiszpanią Mariano Rajoy. Obaj są obecnie na politycznym aucie. Pierwszy czeka na decyzję niemieckiego sądu o jego ewentualnej ekstradycji do Hiszpanii, drugi przegrał w parlamencie głosowanie nad wotum nieufności i odszedł z urzędu w atmosferze skandalu i afery korupcyjnej w jego konserwatywnej Partii Ludowej.

Teraz premierem Katalonii jest co prawda lojalny wobec Puigdemonta zwolennik secesji Quim Torra, ale w Madrycie na czele rządu stoi socjalista Pedro Sánchez. Pojawiła się więc szansa na nowe otwarcie w katalońsko-hiszpańskim sporze.

Pierwsze spotkanie nowych premierów

„Chciałbym przeprowadzić w Katalonii ponowne referendum w sprawie niepodległości. To będzie pierwsza rzecz o jaką zapytam” – mówił podczas wizyty w Waszyngtonie Torra, dając do zrozumienia, że – w odróżnieniu od swojego poprzednika – nie będzie organizował tego typu głosowania bez przynajmniej negocjacji z Madrytem. Torra oraz Sánchez spotkają się po raz pierwszy oko w oko 9 lipca. „Nareszcie po długiej przerwie mamy kogoś po drugiej stronie stołu negocjacyjnego. Sądzę, że musimy koniecznie omówić kwestię prawa Katalonii do samostanowienia. To musi zdominować naszą dyskusję. Jeśli nie znajdziemy rozwiązania dla tej kwestii, to nasze rozmowy nie będą miały większego sensu” – powiedział Torra.

Premier Hiszpanii odpowiedział mu w wywiadzie udzielonym wspólnie dla francuskiego dziennika „Le Monde”, brytyjskiego „Guardiana” i niemieckiego „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Stwierdził, że liczy na dobrą dyskusję ze stroną katalońską, ale spodziewa się, że nie uda się jej dokończyć przed końcem jego kadencji. Dodał też, że podczas rozmów będzie potrzeba „wiele poświęcenia i szczodrości zarazem”. Zdaniem Sáncheza należy się obecnie skupić na „zmniejszeniu napięcia narosłego w ubiegłym roku wokół sytuacji jaka nastała po katalońskim referendum”. Madryt postanowił bowiem przejąć – na mocy hiszpańskiej konstytucji – bezpośredni nadzór nad Katalonią.

Nowy premier Katalonii chce rozmów z Madrytem

Tuż po zatwierdzeniu go na nowego przewodniczącego lokalnych katalońskich władz Quim Torra wezwał premiera Hiszpanii do dialogu z nim. Swój apel ogłosił jednak nie w Barcelonie, a w Berlinie stojąc u boku swojego poprzednika – ściganego przez hiszpańskie władze.
 
„Proszę wyznaczyć …

Więcej autonomii dla regionów?

Pedro Sánchez rozwiał nadzieje Torry na to, że będzie bardziej skłonny niż Rajoy robić ustępstwa na rzecz proniepodległościowych katalońskich stronnictw, które obecnie tworzą lokalny rząd w Barcelonie. „Tylko jeden blok partyjny, który nawet nie ma w lokalnym parlamencie pewnej większości popiera działania na rzecz niepodległości. Myślę, że większość Katalończyków chce po prostu dobrych relacji między ich szacownym regionem, a resztą kraju. Sądzę, że katalońscy przywódcy powinni szanować jedność kraju oraz jego prawa” – powiedział premier Hiszpanii.

Szef hiszpańskiego rządu zastrzegł jednak, że – jeśli tylko „temperatura emocji spadnie” – jest otwarty na rozmowy na temat zmian w podzialem kompetencji między rządem centralnym a rządami lokalnymi.

Pedro Sanchez zaprzysiężony na nowego premiera Hiszpanii

46-letni lider hiszpańskiej Partii Socjalistycznej (PSOE) otrzymał nominację na nowego szefa rządu po tym, gdy w wyniku przegłosowania wotum nieufności upadł rządzący dotąd konserwatywny gabinet. Sanchez zapowiedział już, że chce na stanowisku premiera doczekać do końca kadencji obecnego parlamentu.
 
Pedro Sanchez …