Katalonia: Puigdemont się wycofuje, wskazał swojego następcę

Carlos Puigdemont, źródło Flickr/Salvador García Bardón/fot. Carles Ribas

Carlos Puigdemont, źródło Flickr/Salvador García Bardón/fot. Carles Ribas

Były premier lokalnego katalońskiego rządu, który przebywa obecnie w Niemczech, ogłosił, że nie będzie się już starał o ponowne objęcie tego urzędu. W Hiszpanii został oskarżony o „wszczęcie rebelii i podburzanie do niej”, ponieważ tak władze w Madrycie traktują organizację ubiegłorocznego referendum ws. niepodległości Katalonii. Ponieważ wystosowano za nim Europejski Nakaz Aresztowania, Carles Puigdemont czeka teraz na decyzję niemieckiego sądu na temat jego ewentualnej ekstradycji.

 

Skomplikowana sytuacja prawna i narosły wokół niej spór między Madrytem i Barceloną utrudniały Carlesowi Puigdemontowi objęcie ponownie funkcji katalońskiego premiera. Chciała tego koalicja proniepodległościowych ugrupowań, która wygrała grudniowe przedterminowe wybory lokalne. A na skuteczne wyłonienie nowego szefa katalońskich władz regionalny parlament ma czas tylko do 22 maja. Jeśli się to nie uda, konieczne będą ponowne wybory.

Nowy kandydat na premiera

Zamiast siebie Carles Puigdemont zaproponował więc na szefa lokalnego rządu 55-letniego prawnika i deputowanego katalońskiego parlamentu Quima Torrę. Torra należy do tego samego co Puigdemont bloku wyborczego „Junts Per Catalunya” („Razem dla Katalonii”). Kandydatura tego polityka ma zostać poddana pod głosowanie w najbliższych dniach. Gdyby zatwierdzono go na nowego szefa lokalnego rządu, zakończyłby się siedmiomiesięczny impas, który od listopada paraliżuje Katalonię. W odpowiedzi na jednostronną deklarację katalońskich sił proniepodległościowych o secesji od Hiszpanii, Madryt zawiesił na mocy hiszpańskiej konstytucji władze lokalne w tym regionie, a bezpośredni nadzór nad Katalonią przejął premier Mariano Rajoy.

Tymczasem hiszpańskie władze mają planować pozbawienie Puigdemonta prawa do wykonywania jakichkolwiek funkcji publicznych. O sprawie napisał madrycki dziennik „El Confidential”. Wczoraj bowiem ministerstwo finansów nakazało wszczęcie procedury karnej wobec katalońskiego polityka w związku z popełnieniem „poważnego wykroczenia”. Jeśli do wtorku zostanie ona zatwierdzona na posiedzeniu hiszpańskiego sądu, sprawa trafi do sądu. Chodzi o podejrzenie złamania przepisu jaki obowiązuje wszystkich członków najwyższych władz autonomicznych Katalonii, czyli Generalitat de Catalunya. Są oni zobowiązani do przedstawienia dokładnej deklaracji majątkowej najpóźniej trzy miesiące po tym, jak opuścili urząd.

W uzasadnionych przypadkach termin ten może zostać wydłużony, ale trzeba o to oficjalnie wystąpić. Puigdemont, ani pięciu innych zdymisjonowanych członków jego władz, ani nie złożyło informacji o stanie swojego majątku, ani nie poprosiło o dodatkowy czas. Ostateczny termin na ich działania minął 7 maja. Gdyby sąd stwierdził, że Puigdemont rzeczywiście złamał prawo, straciłby możliwość ubiegania się o jakikolwiek urząd publiczny. Madryt liczy też zapewne na to, że kolejne zarzuty mogą przekonać niemieckich sędziów do wydania go Hiszpanii.

Barcelona: 315 tys. osób domagało się wypuszczenia z aresztów katalońskich przywódców

Największy dotąd proniepodległościowy protest zgromadził zwolenników różnych ugrupowań i katalońskich organizacji. Głównym postulatem było wypuszczenie z więzień lokalnych polityków oskarżonych o „wszczęcie rebelii”, jak władze w Madrycie zakwalifikowały organizację w październiku ubiegłego roku referendum na temat secesji Katalonii od Hiszpanii. …

Puigdemont czeka na decyzję sądu w Niemczech

Puigdemont oczekuje obecnie na decyzję sądu w landzie Szlezwik-Holsztyn. Po tym jak ogłoszono zamiar postawienia mu zarzutów, udał się do Belgii. Gdy wybrał się na spotkania do Finlandii, Madryt odwiesił wobec niego Europejski Nakaz Aresztowania. Puigdemont wracał więc drogą lądową do Belgii, gdzie już wcześniej wynajął adwokata – specjalistę od spraw ekstradycyjnych, który już wcześniej reprezentował obywateli Hiszpanii (m.in. baskijskich działaczy separatystycznych). Katalończyk został jednak zatrzymany na autostradzie przez niemiecki patrol drogowy.

Obecnie niemiecki sąd rozstrzyga czy postawione Puigdemontowi zarzuty są również karalne według niemieckiego prawa. Od tego bowiem zależy ewentualna decyzja o deportacji. W Hiszpanii grozi mu nawet 30 lat więzienia. Nie wiadomo, kiedy zapadnie ostateczny wyrok sądu.

Carles Puigdemont wypuszczony za kaucją

Lider katalońskich separatystów może opuścić areszt deportacyjny w Neumünster na północy Niemiec. Wyższy Sąd Krajowy w landzie Szlezwik-Holsztyn stwierdził, że nie ma podstaw do jego ekstradycji do Hiszpanii w związku z oskarżeniem o „wszczęcie rebelii”. Uznał jednak, że może się toczyć …