Katalonia: Przełom w relacjach z Hiszpanią możliwy?

Flagi Hiszpanii i Katalonii, źródło Pixabay

Flagi Hiszpanii i Katalonii, źródło Pixabay

Opinie po pierwszym od wybuchu na linii Barcelona-Madryt kryzysu spotkaniu premierów Katalonii i Hiszpanii są różne. Z jednej strony podkreśla się przełomowość i dobrą atmosferę rozmów. Z drugiej, brak najmniejszego porozumienia w kluczowej kwestii – katalońskiej niepodległości.

 

Nowy premier Hiszpanii Pedro Sanchez oraz nowy przewodniczący katalońskich władz lokalnych Quim Torra spotkali się w Madrycie w Pałacu Moncloa, gdzie mieści się główna siedziba hiszpańskiego rządu. Dwuipółgodzinna rozmowa przebiegła w dobrej atmosferze, a obaj politycy nie tylko rozmawiali, ale również wybrali się na spacer po pałacowych ogrodach.

Prace rozpocznie dwustronna komisja

Przed spotkaniem spekulowano na temat panującego wokół niego klimatu. Socjalista Sanchez to polityk mniej wrogo nastawiony do katalońskich separatystów niż jego poprzednik konserwatysta Mariano Rajoy, który odszedł z urzędu kilka tygodni temu w aurze skandalu. Ale media szybko przypomniały jego wcześniejsze wypowiedzi pod adresem Torry, gdy nazywał go „rasistą, ksenofobem i hiszpańskim Le Penem”. Torra natomiast od lat ostro krytykuje wszystkich hiszpańskich polityków, w tym także socjalistów.

Ostatecznie obaj politycy ustalili, że najbardziej potrzebne jest obecnie „utrzymanie sprawnej komunikacji między Madrytem a Barceloną”. Jak poinformowała hiszpańska wicepremier Carmen Calvo, powstanie w tym celu specjalna dwustronna komisja, której zadaniem będzie wypracowanie szerszego porozumienia. Tego typu komisja formalnie istnieje i jej działanie jest nawet ujęte w tzw. statucie Katalonii, ale od 2011 r. ciało to nie funkcjonowało. Teraz ma znów działać i to w nowej, poszerzonej wersji.

Pedro Sanchez zaprzysiężony na nowego premiera Hiszpanii

46-letni lider hiszpańskiej Partii Socjalistycznej (PSOE) otrzymał nominację na nowego szefa rządu po tym, gdy w wyniku przegłosowania wotum nieufności upadł rządzący dotąd konserwatywny gabinet. Sanchez zapowiedział już, że chce na stanowisku premiera doczekać do końca kadencji obecnego parlamentu.
 
Pedro Sanchez …

Nie ma zgody co do kwestii samostanowienia regionu

Jednak Sanchez i Torra wyraźnie poróżnili się w kwestii ewentualnej niepodległości Katalonii. Kataloński przywódca przekonywał, że „przyszłość Katalonii biegnie ku samostanowieniu regionu”, ale hiszpański premier odpowiadał na to, iż „nie istnieje możliwość samostanowienia Katalonii, gdyż nie występuje ona w konstytucji Hiszpanii.”

Nie było też przełomu co do losów 9 przebywających w areszcie katalońskich polityków, byłych ministrów w pro-niepodległościowym rządzie Carlesa Puigdemonta. Są oni oskarżeni o „wszczęcie rebelii i nawoływanie do niej” jak Madryt traktuje październikowe referendum ws. niepodległości oraz o „sprzeniewierzenie środków publicznych”, czyli wydanie samorządowych funduszy na organizację głosowania. Zostali oni zamknięci w jednym z więzień w Madrycie, a poprzedni rząd był głuchy wobec nawołań o ich przewiezienie do Katalonii. Na początku lipca przystał na to jednak nowy socjalistyczny gabinet. Sześcioro katalońskich polityków (w tym były wicepremier Oriol Junqueras) jest już w więzieniu w Barcelonie. Rząd w Madrycie wciąż jednak uważa ich za kryminalistów i nie zamierza na razie odstąpić od osądzenia.

Katalonia zwróci się do Hiszpanii o organizację ponownego referendum

Powiedział o tym podczas wizyty w USA kataloński premier. Szef hiszpańskiego rządu centralnego odpowiedział mu, że najpierw należy zmniejszyć napięcie w samym regionie. Obaj politycy spotkają się bezpośrednio po raz pierwszy 9 lipca.
 
Gdy w październiku ubiegłego roku lokalne władze w …