Katalonia: Carles Puigdemont nie obejmie stanowiska szefa lokalnych władz

Carles Puigdemont jeszcze na sali obrad parlamentu Katalonii w Barcelonie źródło: Wikipedia

Carles Puigdemont jeszcze na sali obrad parlamentu Katalonii w Barcelonie źródło: Wikipedia

Zdymisjonowany przez władze w Madrycie były premier regionalnego katalońskiego rządu przebywa obecnie na terytorium Belgii, gdzie schronił się w obawie przed aresztowaniem go za przeprowadzenie 1 października referendum ws. niepodległości Katalonii. Głosowanie to zostało uznane za bezprawne przez hiszpański Trybunał Konstytucyjny. Premier Hiszpanii przejął bezpośrednią kontrolę nad regionem. Teraz, na mocy przedterminowych wyborów lokalnych, zwolennicy niepodległości odzyskali jednak władzę.

 

W Barcelonie trwa formowanie nowego rządu lokalnego, który stworzą partie opowiadające się za niepodległością – koalicja „Junts Per Catalunya” („Razem dla Katalonii”) oraz Republikańska Lewica Katalonii (ERC). Kłopot w tym, że lider żadnej ani jednej z nich nie może objąć funkcji szefa regionalnych władz. Chęć obsadzenia tego stanowiska zgłosił już przewodniczący „Junts Per Catalunya” Carles Puigdemont, który piastował je dotychczas. To on był jedną z osób, które najmocniej parły do przeprowadzenia referendum w sprawie oderwania się od Hiszpanii. Kiedy jednak zawisła nad nim groźba aresztowania za zorganizowanie nielegalnego zdaniem Madrytu głosowania – Puigdemont zbiegł do Belgii. W ubiegłym tygodniu zwycięskie w wyborach lokalnych ugrupowanie postanowiły zgłosić właśnie jego kandydaturę.

Madryt jednak rozwiał nadzieję Puigdemonta i popierających go partii. Dopóki ten przebywa na samowygnaniu w Belgii, nie może pełnić żadnych funkcji na terenie Katalonii. „Przepisy regulujące funkcjonowanie lokalnych władz są tu bardzo jasne. Nie można pełnić żadnych tego typu funkcji nie przebywając na stałe na hiszpańskim terytorium. Nie jest w takiej sytuacji nawet możliwe wypełnianie mandatu deputowanego. Realizacja takiego pomysłu byłaby błędem logicznym. To całkowicie niemożliwe i niezgodne nie tylko z prawem, ale także z zasadami zdrowego rozsądku” – komentował sytuację rzecznik rządu centralnego Inigo Mendez de Vigo. Dodał, że gdyby Puigdemont został przez lokalny parlament wybrany przewodniczącym regionalnych władz, Madryt unieważniłby tę decyzję na drodze sądowej. Tymczasem pierwsze posiedzenie nowo wybranego katalońskiego parlamentu zaplanowane jest na jutro (17 stycznia).

Katalonia: Hiszpańskie władze wycofują dodatkowe siły policyjne

Madryt we wtorek (26 grudnia) oświadczył, że rozpoczął wycofywanie dodatkowych policyjnych posiłków, jakie wysłano do Katalonii tuż przed zorganizowanym tam 1 października referendum ws. niepodległości tego regionu, które hiszpańskie władze uznały za nielegalne. Do domów wróci nawet 10 tys. przeniesionych …

Puigdemont wciąż zagranicą, Junqueras w areszcie

Puigdemont wciąż przebywa na terenie Belgii, ponieważ obawia się aresztowania w chwili, gdy przekroczyłby granicę Hiszpanii. Niemal wszyscy członkowie jego poprzedniego rządu (z wyjątkiem jednego ministra) zostali choćby na krótko zatrzymani i osadzeni w więzieniu po tym jak na mocy hiszpańskiej konstytucji bezpośredni nadzór nad Katalonią przejął rząd centralny. Większość zatrzymanych polityków odzyskała już wolność, ale kilku – w tym lider ERC Oriol Junqueras – wciąż przebywa za kratami. Ciążą na nich poważne zarzuty – przede wszystkim wszczęcia rebelii i podburzania do niej oraz sprzeniewierzenia publicznych środków. Choć Sąd Najwyższy w Madrycie wycofał już Europejski Nakaz Aresztowania wobec Puigdemonta i nie zamierza ścigać go na terytorium Belgii, wciąż areszt grozi mu w samej Hiszpanii. Były kataloński premier zaoferował Madrytowi swój powrót w zamian za wystawienie mu listu żelaznego. Rząd centralny jednak tę propozycję zignorował.

Bardzo prawdopodobne jest, że Puigdemont nie zdecyduje się na powrót do Barcelony i pozostanie w Belgii do czasu, aż Madryt w ogóle nie zrezygnuje ze ścigania go. Być może zrzeknie się nawet uzyskanego w przedterminowych wyborach mandatu lokalnego deputowanego, który trafi wtedy do innego polityka jego ugrupowania. Nie rozwiązuje to jednak problemu powołania nowego regionalnego premiera. Nie będzie nim także wciąż przebywający w areszcie Junqueras. Sąd odrzucił w ostatni piątek wniosek jego obrońców o przeniesienie osadzonego z więzienia w Madrycie do Barcelony, tak aby mógł wziąć udział w inauguracyjnej sesji lokalnego parlamentu. Także on w przyspieszonych grudniowych wyborach uzyskał mandat regionalnego deputowanego.

Hiszpański minister: "Kryzys wokół Katalonii kosztował już ponad miliard euro"

Minister gospodarki Luis de Guindos na tyle właśnie oszacował straty wywołane samozwańczym ogłoszeniem przez Katalonię niepodległości po nieuznawanym przez władze w Madrycie referendum w październiku. W wywiadzie udzielonym hiszpańskiemu radiu oświadczył, że chodzi przede wszystkim o wywołany kryzysem spadek katalońskiego PKB.
 
Luis …