Kaczyński: Nie będzie Polexitu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński z mikrofonem na tle polskich flag, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński z mikrofonem na tle polskich flag, źródło pis.org.pl

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewnił, że nie ma mowy, by Polska wyszła z UE i zaprzeczył doniesieniom o współpracy z szefową francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

 

„Temat o rzekomym wyjściu Polski z UE to temat stworzony przez opozycję, która dzięki temu nas atakuje” – powiedział szef PiS Jarosław Kaczyński na poniedziałkowej (13 marca) konferencji prasowej w Warszawie. „Nie ma scenariusza Polexitu, czyli opuszczenia przez Polskę Unii Europejskiej; UE musi być zachowana w całości, bez dwóch prędkości, z daleko idącymi zmianami” – podkreślił.

Kaczyński: Umieć się postawić, to wygrać

Prezes PiS zapewnił, że Polska nie zamierza opuszczać UE, ponownie pochwalił premier Beatę Szydło za jej postawę na zeszłotygodniowym szczycie UE i oświadczył, że Polska w Brukseli wygrała, bo – jak wyjaśniał na konferencji prasowej – „uzyskaliśmy zupełnie nową – i to lepszą, mocniejszą niż przedtem – pozycję w Unii Europejskiej, bo kto się potrafi postawić, zyskuje, a nie traci”.

>> Czytaj więcej o zeszłotygodniowym szczycie UE

Europa dwóch prędkości to koniec UE

Polska stała się państwem, które jest w stanie, ma odwagę przeciwstawić się tej fatalnej, rozbijającej UE i skierowanej przeciwko państwom tej części Europy koncepcji (chodzi o propozycje utworzenia UE wielu prędkości) – podkreślił prezes PiS. Według niego, „to jest istota tego, co stało się ostatnio”. „Europa dwóch prędkości to koniec Unii Europejskiej w dzisiejszym tego słowa znaczeniu; musimy walczyć o to, by taka koncepcja nie została zrealizowana” – tłumaczył Kaczyński.

>> Czytaj więcej o propozycji UE wielu prędkości

Demontaż UE?

Lider partii rządzącej odciął się również od oskarżeń o współpracę z szefową francuskiego Frontu Narodowego w Marine Le Pen przy demontażu UE, o czym napisała „Rzeczpospolita”. „Wszelkiego rodzaju sugestie, że my chcemy sami – czy z panią Le Pen, z którą mamy zresztą tyle wspólnego, co z panem Putinem – wyprowadzać Polskę z Unii Europejskiej, są po prostu oszustwem, manipulacją i niczym więcej” – podkreślił Kaczyński.

Polacy krytykują politykę zagraniczną rządu

Zdecydowana większość Polaków źle ocenia politykę zagraniczną rządu – wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla Onetu.

Negatywną ocenę polityki zagranicznej rządowi PiS wystawiło 67,7 proc. respondentów, w tym niemal połowa (49,7 proc.) ocenia ją bardzo źle. Tymczasem ocen bardzo dobrych jest niewiele: jedynie nieco ponad 7 proc. Niemal co piąty (18 proc.) ankietowany uważa, że rząd prowadzi naszą dyplomację raczej dobrze i tyle samo, że raczej źle. Siedem procent pytanych nie ma zdania na ten temat.

68 proc. badanych źle ocenia także działania polskiej dyplomacji w czasie zeszłotygodniowego szczytu w Brukseli. Podczas czwartkowego posiedzenia Rady Europejskiej polski rząd jako jedyny z 28 państw członkowskich UE zagłosował przeciwko wyborowi Donalda Tuska na szefa RE.

Ponad połowa badanych (55,2 proc., w tym 42,4 proc. zdecydowanie) uważa, że rząd Beaty Szydło powinien podać się do dymisji w związku z porażką na ostatnim szczycie UE. Przeciwnych tej dymisji było 42 proc., w tym 27,7 – zdecydowanie, a tylko 2,8 proc. respondentów nie miało w tej sprawie zdania.

W najnowszym sondażu IBRiS zadano również pytanie o to, kto – mając na uwadze ostatni szczyt UE – lepiej reprezentuje interesy Polski w UE: PiS czy PO? Ponad połowa respondentów (52,4 proc.) uznała, że lepiej robi to PO, a niemal co piąty (19,5 proc.) – że partia rządząca. Jednak badacze podkreślają, że również co piąta pytana osoba (20 proc.) spontanicznie odpowiedziało, że żadna z tych partii nie jest lepsza na polu międzynarodowym od swojego głównego konkurenta.  Zdania na ten temat nie ma 7,2 proc. pytanych.