Juncker: UE musi być gotowa na „najgorszy scenariusz” w przypadku wyborów we Włoszech

Jean-Claude Juncker, źródło Flickr

Jean-Claude Juncker, źródło Flickr

Przewodniczący Komisji Europejskiej określił w ten sposób sytuację, w której po zaplanowanych na 4 marca wyborach nie będzie można we Włoszech stworzyć koalicji rządowej albo możliwy będzie jedynie rząd mniejszościowy. Włoski premier Paolo Gentiloni uspokaja jednak, że te wybory „nie będą skokiem w mrok”.

 

Jean-Claude Juncker ostrzegł wczoraj (22 lutego), że UE musi być gotowa na „najgorszy scenariusz” po wyborach parlamentarnych, które we Włoszech odbędą się 4 marca. „Chodzi mi o sytuację, w której nowy rząd nie mógłby normalnie funkcjonować. W związku z klimatem niepewności we Włoszech możliwa jest mocna reakcja rynków w drugiej połowie marca. Przygotujmy się na ten scenariusz” – powiedział przewodniczący KE podczas debaty zorganizowanej przez brukselski think-tank Centre for European Policy Studies. Paradoksalnie jednak to właśnie słowa Junckera wywołały na razie reakcję rynków, co odbiło się na atrakcyjności włoskich 10-letnich obligacji.

Szef KE próbował więc kilka godzin później łagodzić swoje stanowisko. W wydanym oświadczeniu stwierdził, że „jakikolwiek byłby wynik włoskich wyborów, jest pewien, że rząd Włoch zrobi wszystko, aby kraj ten pozostał jednym z głównych graczy w UE i dalej kształtowej jej przyszłość”.

Na słowa Junckera bardzo szybko zareagował też premier Włoch Paolo Gentiloni. W wywiadzie dla telewizji RAI obiecał, że uspokoi przewodniczącego KE podczas piątkowego nieformalnego szczytu UE w Brukseli. „Nasze rządy zawsze są sprawne. Rządy po prostu rządzą. Nie zgadzam się z opinią, że te wybory będą skokiem w mrok.  Oczywiście ważne jest to, by najbardziej wiarygodne siły, a z mojego punktu widzenia przede wszystkim centrolewica, odgrywały fundamentalną rolę, by nie zaprzepaścić osiągniętych rezultatów. Nie boję się jednak runięcia w przepaść. Włosi chcą kontynuacji” – powiedział. Dodał też, że wierzy, iż wszelkie polityczne zawirowania uda się rozwiązać dzięki zaangażowaniu prezydenta Sergio Mattarelli.

Włochy: Wybory parlamentarne 4 marca?

W pierwszym kwartale przyszłego roku kończy się kadencja obecnych członków włoskiej Izby Deputowanych oraz Senatu. Zdaniem włoskich mediów premier i prezydent uzgodnili już termin nowego głosowania. Według ostatnich sondaży może je wygrać populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd (M5S). Spada natomiast poparcie …

Sondaże wróżą polityczną niepewność

Obawa o wynik włoskich wyborów wynika z ostatnich dostępnych sondaży. Przewidują one zwycięstwo populistycznego ugrupowania Ruch 5 Gwiazd (M5S), który notuje poparcie w okolicy 28-30 proc. Ponieważ jednak inne ugrupowania zapowiadają, że nie będą chciały z M5S zawiązywać koalicji, być może rząd będą musiały stworzyć inne partie. Rządząca obecnie centrolewicowa Partia Demokratyczna jest w sondażach tuż za M5S. Chce na nią zagłosować 27-29 proc. Włochów. Około 30 proc. głosów może zebrać sojusz zawiązany przez trzy ugrupowania prawicowe – centroprawicową Forza Italia, mocno prawicową Ligę Północną oraz skrajnie prawicowe ugrupowanie Bracia Włosi.

To właśnie prawica najmocniej szykuje się do objęcia władzy we Włoszech. Ale na przeszkodzie mogą staną ambicje prawicowych liderów. Premierem znów chciałby bowiem zostać przewodniczący Forza Italia Silvio Berlusconi. Ale podobne plany ma także kierujący Ligą Północną Matteo Salvini. Po wyborach z 4 marca konieczne będzie więc stworzenie jakiejś koalicji. Nie ma jednak wielu chętnych do współpracy. Ostatnie sondaże dotyczące włoskich wyborów pochodzą z ubiegłego tygodnia. Przez dwa tygodnie poprzedzające głosowanie nie można bowiem publikować we Włoszech żadnych badań opinii publicznej dotyczących preferencji politycznych.

Włochy: 30 tys. ludzi na antyfaszystowskiej manifestacji

Tysiące demonstrantów zebrały się w mieście Macerata w środkowej części kraju. Manifestację zorganizowano w ponad tydzień po tym jak związany z antyimigrancką Ligą Północną mężczyzna ostrzelał z samochodu grupę imigrantów z Afryki raniąc przy tym sześć osób. Jedna z poszkodowanych …