Jak dzięki Unii Europejskiej nielegalnie bogacą się politycy w Rumunii

Protesty przeciwko rządowi na ulicach Bukaresztu. Na zdjęciu Liviu Dragnea

Protesty przeciwko rządowi na ulicach Bukaresztu. Na zdjęciu Liviu Dragnea [Vadim Ghirda / AP Photo]

Wobec Rumunii UE prowadzi najwięcej dochodzeń o sprzeniewierzenie środków unijnych. Uosobieniem korupcji w kraju jest Liviu Dragnea, szef rządzących socjaldemokratów, który dzięki niej zgromadził fortunę.

 

Dragnea, dwukrotnie skazany przez rumuńskie sądy, wciąż ma kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. Ostatni wyrok w jego sprawie (3,5 roku więzienia) zapadł przed kilkoma tygodniami za zatrudnianie partyjnych sekretarek na publicznych etatach, w czasie gdy był prefektem okręgu Teleorman na południu kraju. Wyrok jest prawomocny, ale Dragnea go nie uznaje. Twierdzi, że wszystkie zarzuty przeciwko niemu są sfingowane, a on sam padł ofiarą intrygi politycznej.

Przewodniczącego PSD czeka również sprawa przed sądem, w której oskarżony jest o kierowanie grupą przestępczą mającą wyłudzać dotacje unijne w czasie, gdy rządził wspomnianym okręgiem (2000-12). Chodziło o prywatyzację przedsiębiorstwa budowlanego Tel Drum, które zostało sprzedane znacznie poniżej wartości osobom z otoczenia Dragnei (m.in. jego kierowcy). Tel Drum stał się w krótkim czasie monopolistą w budowie dróg w południowej Rumunii. Mało który kontrakt przechodził firmie koło nosa. Tylko w latach 2011-15 spółka zarobiła na publicznych kontraktach 200 mln euro.

– Budżet całego okręgu podlegał Dragnei, z którego częściowo był finansowany Tel Drum. Spółka wykonywała wszystkie najważniejsze roboty drogowe w okręgu warte miliony euro, włączając w to środki unijne – mówi Attila Biro, rumuński dziennikarz, który wraz z konsorcjum reporterów śledczych OCCRP badał kwestię pochodzenia majątku Dragnei.

Rumuńscy emigranci domagają się dymisji rządu

Z dwudziestomilionowego kraju w ciągu ostatniej dekady wyjechał pracować za granicę nawet co czwarty mieszkaniec. Rumuni protestują przeciwko skorumpowanej elicie politycznej, niskim dochodom i emeryturom, które zmuszają ich do emigracji.
 

Demonstracje trwały w Rumunii przez cały weekend. Mimo wysokich temperatur w …

Dziennikarze odkryli, że wygrywający publiczne przetargi Tel Drum finansował działalność innych spółek, m.in. należących do jego syna. Tel Drum zajmował się również rekultywacją terenów leśniczych wraz ze stawem, nad którym stanęła letnia willa przewodniczącego PSD. Na blisko 40 ha terenu urządza polowania, co jest w Rumunii tradycją pamiętającą czasy Nicolae Ceausescu. Ten rumuński dyktator rządzący w latach 1965-89 miał do dyspozycji 90 proc. terenów łowieckich w kraju, na które zapraszał komunistycznych dygnitarzy. Ceausescu polował co najmniej raz w tygodniu, podobno najchętniej na niedźwiedzie, których zabił ok. 4 tys.

Gdzie się podziały unijne pieniądze?

Dragnea odrzuca zarzuty o korupcję. Twierdzi, że za czasu jego rządów region znacznie się wzbogacił i otrzymał 1,1 mld euro środków publicznych, w tym również tych pochodzących z funduszy unijnych. Jego krytycy uważają, że choć – owszem – region dostał mnóstwo pieniędzy, to przeciętny mieszkaniec niewiele jednak z tego zobaczył. Rumuńscy dziennikarze, którzy pojechali do Teleorman, sfilmowali inwestycje ze środków unijnych. Udokumentowali zniszczone drogi i opuszczone fabryki oraz składowiska odpadów, które w przeszłości były dotowane przez Unię. Nie stwierdzili, aby pieniądze te przysłużyły się lokalnym firmom.

OLAF, unijna instytucja ds. korupcji i nadużyć, opublikował w ubiegłym roku raport, z którego wynika, że Rumunia spośród wszystkich krajów członkowskich była najczęściej objęta śledztwami w związku z defraudacją środków unijnych. W latach 2011-17 śledczy złożyli ponad sto wniosków do rumuńskich władz o ściganie nadużyć finansowych. Ale tylko co trzeci z nich został przyjęty przez rumuńską prokuraturę. Badaniem korupcji wśród urzędników i polityków dopiero od 2013 r. zaczęła się zajmować specjalna jednostka – Narodowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA). Śledczym udało się od tego czasu postawić przed wymiarem sprawiedliwości setki polityków oraz biznesmenów. Za kraty trafiali zarówno politycy partii rządzącej, jak i opozycji. Ale na początku lipca pod presją polityków rządzącej PSD z funkcji przewodniczącej DNA odwołana została Laura Kovesi.

Rumunia: Rząd przetrwał głosowanie ws. wotum nieufności

Opozycji nie udało się obalić rządu socjaldemokratycznej partii PSD, który jest oskarżany o wprowadzanie reform niszczących wymiar sprawiedliwości oraz paraliżujących walkę z korupcją. Iskrą dla złożenia wniosku o wotum nieufności był wyrok skazujący wobec lider Partii Socjaldemokratycznej, który choć nie …

Wcześniej w kraju śledztwami związanymi z korupcją zajmowała się wyłącznie Dyrekcja Śledcza ds. Przestępczości Zorganizowanej i Terroryzmu (DIICOT). Z różnymi skutkami. W kraju poszukiwana jest wciąż była szefowa tej instytucji Alina Bica, która została w czerwcu skazana prawomocnym wyrokiem na cztery lata więzienia za protekcję w sprawie nielegalnej prywatyzacji. Bica nie była obecna na ogłoszeniu wyroku, bo kilka miesięcy wcześniej wyjechała do Kostaryki. W kraju tym obywatelom Rumunii praktycznie nie grozi ekstradycja. Według rumuńskich dziennikarzy Bica zajmuje się tam pomocą prawną tym, którzy mają problemy z rumuńskim wymiarem sprawiedliwości i zamierzają opuścić kraj.

 

Artykuł opublikowany w ramach partnerstwa medialnego EURACTIV.pl z Gazetą Wyborczą.