Irlandia: Lider opozycji zmienia zdanie i także popiera liberalizację prawa do aborcji

Michael Martin, źródło Wikipedia

Michael Martin, źródło Wikipedia

Referendum na temat zmian w przepisach dotyczących dopuszczalności przerywania ciąży odbędzie się w maju. Chodzi o ewentualne usunięcie ósmej poprawki do konstytucji, która zrównała prawa płodu i matki. Ten zapis także przyjęto w ogólnonarodowym głosowaniu w 1983 r.

 

Dotąd opozycyjna republikańska partia Fianna Fáil sceptycznie podchodziła do kwestii liberalizacji aborcji. Jednak lider tego ugrupowania Micheál Martin wyjaśnił w niedzielnym wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Guardian”, że w ostatnim czasie zmienił zdanie i obecnie opowiada się za zliberalizowaniem prawa do aborcji. Jak wyjaśnił, bardzo silne wrażenie zrobiły na nim grudniowe wystąpienia na forum parlamentu kobiet, które ciężko doświadczyły podczas ciąży obumarcia płodu, ale na zabieg usunięcia ciąży musiały się udać do Wielkiej Brytanii, gdzie jest on legalny. „Zrozumiałem wtedy, że nie mogę już dłużej popierać utrzymania status quo” – powiedział Martin.

Dodał jednak, że nie boi się w swojej partii rozłamu z powodu różnicy zdań w kwestii dopuszczalności aborcji. Wielu posłów Fianna Fáil zapowiada bowiem aktywny udział w kampanii przedreferendalnej po stronie przeciwników liberalizacji dopuszczalności przerywania ciąży. „Wierzę, że wyznacznikiem dojrzałości demokracji jest to, że parlamentarzyści z mojego czy innych ugrupowań będą mogli zagłosować w zgodzie ze swoim sumieniem” – podkreślił Micheál Martin, zwracając jednocześnie uwagę na to, iż nawet od posłów przeciwnych zmianom w prawie aborcyjnym otrzymał po swoim oświadczeniu gratulacje za „szczere określenie stanowiska”.

Irlandia: Referendum na temat zmian w prawie aborcyjnym odbędzie się w maju

Premier Irlandii zapowiedział zorganizowanie referendum na temat liberalizacji prawa do przerywania ciąży. Chodzi o ewentualnie usunięcie ósmej poprawki do konstytucji, która zrównała prawa płodu i matki. Ten zapis także przyjęto w ogólnonarodowym głosowaniu w 1983 r.
 
Premier Irlandii Leo Varadkar ogłosił referendum po poniedziałkowym specjalnym posiedzeniu rządu. Ma się ono odbyć w maju. W Irlandii aborcja dopuszczalna …

Referendum w maju

O wyznaczeniu daty referendum poinformował pod koniec stycznia premier Irlandii Leo Varadkar, który stoi na czele chrześcijańsko-demokratycznej partii Fine Gael. W Irlandii aborcja dopuszczalna jest tylko w jednym przypadku – gdy donoszenie ciąży poważnie zagraża życiu matki. W przypadku gwałtu, kazirodztwa, zagrożenia zdrowia, poważnego uszkodzenia płodu czy ogromnego ryzyka poronienia przerwanie ciąży jest zakazane i zagrożone wyrokiem nawet 14 lat więzienia dla matki. Nie jest natomiast w żaden sposób karalne przeprowadzenie aborcji poza granicami kraju, z czego co roku korzystają tysiące Irlandek. Do 2013 r. aborcja była natomiast całkowicie zakazana.

Od 1983 r. w irlandzkiej konstytucji funkcjonuje bowiem zapis (tzw. ósma poprawka) o równym prawie do życia ciężarnej kobiety i płodu. Na tej podstawie dopuszczalne jest przerywanie ciąży tylko, jeśli doprowadzi ona do śmierci kobiety. Zmiana prawa aborcyjnego musiałaby zatem zostać poprzedzona wprowadzeniem kolejnej poprawki do konstytucji. Zmianę z 1983 r. poparło w referendum 67 proc. głosujących.

Większość za zmianą prawa

Premier Varadkar, który z wykształcenia jest lekarzem, opowiada się za zmianą w prawie do aborcji. Uznał już obecnie obowiązujące przepisy za „zbyt restrykcyjne”. Ponadpartyjna komisja parlamentarna proponuje nawet jeszcze dalej idące zmiany i całkowite dopuszczenie aborcji do 12 tygodnia. Jakiekolwiek zmiany w ustawie o dopuszczalności przerywania ciąży wymagają jednak zmiany ósmej poprawki do konstytucji i tego właśnie ma dotyczyć referendum. Kształt konkretnych przepisów opracuje natomiast później parlament, o ile dostanie na to zgodę irlandzkiego społeczeństwa.

Taka zgoda jest jednak bardzo prawdopodobna. Według opublikowanego w styczniu sondażu przeprowadzonego na zlecenie dziennika „The Irish Times” 56 proc. Irlandczyków opowiada się za zliberalizowaniem prawa do aborcji. Przeciwnych jest natomiast tylko 29 proc. ankietowanych. 15 proc. nie miało w tej kwestii zdania. Gdyby z badania wykluczyć osoby nie posiadające jasnej opinii, a więc założyć, że nie poszłyby zagłosować, okazuje się, że za dopuszczalnością aborcji do 12 tygodnia jest nawet 65 proc. społeczeństwa.

Wczesną wiosną minister zdrowia Simon Harris ma przedstawić wstępny projekt nowej ustawy regulującej dopuszczalność aborcji. W udzielonym „Irish Times” wywiadzie poinformował na razie, że w ustawie znajdzie się zapis gwarantujący lekarzom rodzinnym prawo od odmowy wykonania zabiegu i skorzystania z tzw. klauzuli sumienia.

Irlandia: Kryzys polityczny zażegnany. Przyspieszonych wyborów nie będzie

Kryzys zakończyła ta sama osoba, od której się zaczęło. Wicepremier Frances Fitzgerald, której odwołania chciała wspierająca mniejszościowy rząd konserwatystów partia Fianna Fáil, sama podała się do dymisji. Przedterminowe wybory w Irlandii mogłyby skomplikować negocjacje nt. warunków brexitu, ponieważ jeden ze spornych wątków to przyszłość granicy między Irlandią a Irlandią Północną.
 
Frances Fitzgerald od kilku dni znajdowała …