Hollande: Nie możemy wyłącznie oszczędzać

We wtorek Hollande po raz pierwszy wystąpił na forum Parlamentu Europejskiego podczas sesji plenarnej w Strasburgu.

„Musimy wykazać się rozumem i mądrością. Cięcia nie mogą stłumić ożywienia”- zwracał się do europosłów na dwa dni przed czwartkowo-piątkowym szczytem UE, który poświęcony będzie nowemu budżetowi UE na lata 2014-2020.

Wspólne priorytety

W ocenie Hollande’a nowy wieloletni budżet musi umożliwiać realizację wspólnych unijnych polityk, zwłaszcza polityki spójności i wspólnej polityki rolnej. Powinien także odzwierciedlać cele określone w pakcie na rzecz wzrostu gospodarczego, takie jak innowacje, inwestycje w infrastrukturę i nowe źródła energii.

Polityka spójności i polityka rolna to obszary, na których zależy również Polsce. „Polska i Francja działają na rzecz realistycznego, ale możliwie dużego budżetu UE, dostrzegając we Wspólnej Polityce Rolnej i polityce spójności dobre mechanizmy dla przeciwdziałania kryzysowi” – mówił pod koniec ubiegłego miesiąca premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Hollandem w Paryżu.

Negocjacje trudne, ale kompromis na horyzoncie

Francuski prezydent zaznaczył we wtorek, że negocjacje budżetowe podczas zbliżającego się szczytu będą trudne. „Niektórzy szukają oszczędności oraz gwarancji swojego rabatu” – mówił, nawiązując do stanowiska Wielkiej Brytanii i innych płatników netto do kasy UE, którzy żądają dodatkowych 30 mld euro oszczędności w nowym budżecie. M.in. ze względu na te właśnie żądania, podczas listopadowego szczytu poświęconego budżetowi, nie osiągnięto porozumienia.

W ocenie polityka, komprmis w sprawie nowego wielkoletniego budżetu UE „jest na horyzoncie”, ale musi być „rozsądny”.

Zwątpiona Europa

Hollande w swoim przemówieniu wzywał do kontynuacji prac nad pogłębieniem integracji – zarówno tej gospodarczej, jak i politycznej. „Wydaje się, że kryzys euro jest już za nami, ale UE nie wyciągnęła jeszcze z niego wniosków” – mówił. „Mamy za słaby wzrost gospodarczy, wielkie bezrobocie, a to nie są problemy przejściowe” – dodał.

„Europa wątpi w samą siebie, zbyt długo waha się z dokonywaniem wyborów i podejmowaniem ważnych decyzji, a zbyt mało czasu zostaje, by zastanowić się nad własną architekturą” – ocenił prezydent.

Zaznaczył, że fakt stawiania interesów narodowych ponad wspólnymi jest niepokojący, a okazją do poważnej debaty na temat przyszłości UE powinny byc wybory do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w przyszłym roku.

Europosłowie za większym budżetem

Podczas wtorkowej debaty z prezydentem Francji eurodeputowani większości frakcji politycznych w PE, podobnie jak Hollande, krytykowali postulaty państw płatników netto, domagających się cięć w budżecie. Ostrzegli, że unijne zgromadzenie może odrzucić budżet, jeśli nie będzie on wystarczający.

„Obecne propozycje idą w złym kierunku. (…) Zamiast inwestowania w przyszłość UE proponuje się ograniczenie jednego z najlepszych narzędzi wspierania wzrostu: budżetu UE – mówił przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Joseph Daul.  „Po raz pierwszy w historii propozycje budżetu UE doprowadzą do deficytu” – dodał. 

„Nie chcemy oszczędności. Potrzebujemy tlenu dla gospodarek i ambitnego budżetu UE” – mówił również szef grupy socjalistów i demokratów w PE Hannes Swoboda. (jsk)
 
NASTĘPNE KROKI:

6 lutego – debata w PE dotycząca budżetu na lata 2014-2020

7-8 lutego – szczyt UE poświęcony budżetowi na lata 2014-2020