Hiszpania: Socjaliści ustępują, nie będzie kolejnych wyborów

Wczoraj (23 października) na nadzwyczajnym spotkaniu Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE) podjęła decyzję o wstrzymaniu się od głosu podczas głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu Partii Ludowej (PP) pod przywództwem jej lidera, Mariano Rajoya. Brak głosów PSOE umożliwi Rajoyowi objęcie władzy.

Parlament

Ostatnie wybory w Hiszpanii odbyły się 26 czerwca br., zaś wcześniejsze miały miejsce 21 grudnia 2015 r. W obu przypadkach partiom nie udało się porozumieć co do utowrzenia koalicji rządowej.

>> Czytaj więcej o rozpisaniu przyspieszonych wyborów

Po czerwcu przez wiele miesięcy wydawało się, że następne przyspieszone wybory mogą okazać się niezbędne. W parlamencie znalazły się cztery główne partie: chadecka PP ze 137 posłami, centrolewicowa PSOE z 85, lewicowe Podemos (obecnie pod nazwą Unidos Podemos, UP) z 71 oraz centroprawicowi Ciudadanos z 32. Pozostałe 25 miejsc przypadło ugrupowaniom mniejszym i regionalnym.

>> Czytaj więcej o czerwcowych wyborach

Mimo lewicowości obu partii, UP i PSOE nie były w stanie się porozumieć. Z kolei PP i Ciudadanos zawarły umowę koalicyjną w sierpniu br., ale głosowanie w pierwszym tygodniu września wykazało, że nie mają oni wystarczającej liczby głosów, by zdobyć wotum zaufania.

>> Czytaj więcej o umowie koalicyjnej między PP i Ciudadanos

Wotum zaufania

Zgodnie z hiszpańską konstytucją, głosowanie nad wotum zaufania jest de facto podwójnym głosowaniem. Na pierwszym etapie, proponowany rząd w parlamencie musi uzyskać absolutną większość głosów, czyli 176 z 350 miejsc w parlamencie.

Druga tura, przeprowadzana 48 godzin po pierwszej, jest już mniej restrykcyjna. Wtedy za proponowanym rządem musi zagłosować więcej posłów niż przeciw niemu, a głosy wstrzymujące w tym przypadku nie liczą się.

Nowy rząd

Z tego właśnie powodu wczorajsza decyzja PSOE może umożliwić objęcie władzy Rajoyowi. Zakładając pełną dyscyplinę partyjną, może za nim zagłosować 169 osób, a przeciw niemu, bez PSOE – 96, co da ludowcom duży margines bezpieczeństwa.

Pierwsza tura głosowania zaplanowana jest na czwartek 27 października. Druga tura wypadałaby więc w sobotę 29 października.

Decyzja socjalistów

Socjaliści decyzję o wstrzymaniu się od głosu podjęli na spotkaniu poprzez głosowanie. Za wstrzymaniem się od głosu było 139 osób, a przeciw – 96.

Podobną decyzję PSOE Rajoy starał się wynegocjować od czerwcowych wyborów, ale do tej pory sprzeciwiał się jej dotychczasowy lider socjaldemokratów Pedro Sanchez. Sanchez został jednak zmuszony do ustąpienia na początku października, po wewnętrznym buncie w partii, co otworzyło drogę do wczorajszego głosowania.

>> Czytaj więcej o niepokojach w PSOE

P.o. przewodniczącego partii Javier Fernandez bronił decyzji PSOE, podkreślając, że było to mniejsze zło. „Do wyborów szliśmy po zwycięstwo, ale jako że nie udało się go zdobyć, to potrzebujemy funkcjonującego rządu, by móc działać jako opozycja” – tłumaczył.

Analitycy uważają natomiast, że decyzja PSOE podyktowana była strachem przed wyborami. Hiszpańscy wyborcy są zmęczeni chaosem politycznym trwającym od 10 miesięcy. Kolejne przyspieszone wybory mogłyby się źle odbić na wyniku socjalistów, jeżeli byliby oni obarczani odpowiedzialnością za kolejne niepowodzenie w tworzeniu rządu. (kk)