Grecja: Wzrósł bilans ofiar pożarów w Attyce

Pożar lasu w Grecji, źródło: Flickr/Lotus R

Pożar lasu w Grecji, źródło: Flickr/Lotus R

W szpitalach zmarły dwie kolejne osoby, które były ranne po pożarach, jakie w lipcu nawiedziły nadmorskie tereny na wschód od Aten. Tym samym liczba ofiar śmiertelnych tych tragicznych wydarzeń wzrosła do 93. Tymczasem rząd Grecji wypowiada wojnę samowolom budowlanym, które zdaniem ekspertów przyczyniły się do szybkiego rozprzestrzeniania się ognia.

 

Mimo że od wielkich pożarów w Attyce minęły już prawie 3 tygodnie, wciąż trwa identyfikacja ofiar. Wiele ciał jest mocno zwęglonych i potrzeba dużej liczby badań DNA, aby ostatecznie potwierdzić tożsamość. Wciąż nie wiadomo kim były dwie z osób, które straciły wówczas życie. Wiadomo natomiast, że wśród ofiar są czasem całe rodziny. W sumie zginęło 45 kobiet, 35 mężczyzn i 11 dzieci. W szpitalach przebywają jeszcze 34 osoby, stan 6 z nich jest krytyczny.

Premier zapowiada wyburzanie nielegalnych budynków

W Grecji trwają już rozliczenia po tragicznych pożarach. Do dymisji podał się minister ds. ochrony ludności Nikos Toskas, a także podlegli mu komendanci główni policji, straży pożarnej oraz obrony cywilnej. Gniew wielu Greków skierowany jest najmocniej w stronę ostatniego z nich – Janisa Kapakisa, który kilka dni przed pożarami zapewniał w telewizji, że kraj jest gotowy do reakcji na klęski żywiołowe jak nigdy dotąd. Tymczasem to właśnie błędy policji i służb ratunkowych przyczyniły się zdaniem ekspertów do dużej liczby ofiar. Policjanci mieli m.in. błędnie kierować ruchem i sprawili, że część osób zamiast uciekać przed pożarami, jechała nieświadomie w ich kierunku.

Zdaniem greckich władz winne dużej liczbie ofiar było także nielegalne budownictwo w nadmorskich kurortach. Część osób, która usiłowała uciec przed płomieniami w kierunku morza zginęła, ponieważ drogę odcięły im płonące budynki, które zbudowano w taki sposób, że zablokowane były drogi ewakuacyjne. Część z samowoli budowlanych powstała także zbyt blisko plaży. Wiele z owych domów, barów czy magazynów było drewnianych, a więc płonęły bardzo szybko.

Premier Aleksis Tsipras zapowiedział już ostrą rozprawę z nielegalnym budownictwem w miejscowościach wypoczynkowych. W samym regionie Attyki ma w najbliższych dniach zostać wyburzonych ponad 3,2 tys. postawionych niezgodnie z przepisami budynków. „One zagrażają życiu ludzi. To co jest źródłem zagrożenia, powinno zostać usunięte. To nasz obowiązek w stosunku do tych, którzy zginęli, a jeszcze mocniej w stosunku do tych, którzy żyją” – powiedział Tsipras. Wielu Greków reakcję władz uważa jednak za spóźnioną.

Grecja: Błędy policji zwiększyły liczbę ofiar pożarów?

Wciąż trwa identyfikacja ofiar ubiegłotygodniowych tragicznych pożarów. Jak dotąd odnaleziono 91 ciał osób, które zginęły w płomieniach lub podczas próby ucieczki. Ale analiza zebranych materiałów pokazuje, że ofiar mogłoby być mniej, gdyby policja i inne służby sprawniej zarządzały kryzysową sytuacją.
 
Jak …