Giuseppe Conte kandydatem na premiera Włoch

źródło: MaxPixel

źródło: MaxPixel

Liberalno-populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd i prawicowa Liga Północna przedstawiły nazwisko proponowanego przez siebie szefa koalicyjnego rządu. To profesor prawa i osoba spoza świata polityki Giuseppe Conte. Teraz jego kandydaturę musi zaakceptować włoski prezydent.

 

Ruch Pięciu Gwiazd (M5S) oraz Liga Północna ogłosiły osiągnięcie porozumienia koalicyjnego w ubiegłym tygodniu. Oba ugrupowania zaprezentowały też już swój plan na rządzenie. Brakowało tylko nazwiska premiera. Wczoraj (21 maja) poinformowano, że kandydatem M5S i LN na stanowisko szefa rządu jest 54-letni profesor prawa, wykładowca prywatnych uczelni w Rzymie i Florencji Giuseppe Conte, dotąd nieobecny na scenie politycznej.

Szybkie negocjacje koalicyjne

Niewątpliwą chrapkę na objęcie fotela premiera miał zarówno przewodniczący LN Matteo Salvini, jak i lider M5S Luigi di Maio. Ich ambicje były jednak trudne do pogodzenia i potrzebny był kandydat kompromisowy. Giuseppe Conte jest kandydatem akceptowalnym dla obu ugrupowań, a jednocześnie – co niemniej ważne – strawnym dla prezydenta Sergio Mattarelli, który w obliczu trwającego od przeprowadzonych 4 marca wyborów parlamentarnych politycznego klinczu skłaniał się do powołania technokratycznego rządu bezpartyjnych ekspertów, którzy przygotowaliby właściwie tylko dwie rzeczy – budżet państwa oraz nowe wybory parlamentarne na początku przyszłego roku.

Tymczasem, w obliczu przejęcia inicjatywy przez prezydenta, liderzy M5S i LN niemal natychmiast ogłosili rozpoczęcie negocjacji koalicyjnych, które potrwały zaledwie kilka dni. Ponieważ obie partie od dawna sprzeciwiały się unijnej polityce wobec Włoch, nikogo nie dziwi zapowiedź porzucenia polityki budżetowych oszczędności oraz żądania renegocjacji warunków spłaty włoskiego długu. Takie deklaracje ustawią jednak Rzym na kolizyjnym kursie w Brukselą. Umowa koalicyjna przewiduje także wprowadzenie podatku liniowego (o co zabiegała LN) oraz gwarantowanego minimum socjalnego dla najuboższych (czego chciał M5S). Jeszcze podczas weekendu Salvini odrzucił apel francuskiego ministra gospodarki Bruno Le Maire’a, który wezwał Rzym do utrzymania budżetowych zobowiązań wobec UE. „Zrobimy dokładnie odwrotnie niż nasi poprzednicy, czyż nie mam racji?” – zapytał w odpowiedzi na Twitterze lider LN.

EBC ostrzega

Zmiany w kwestiach podatkowych i socjalnych to nie jedyne zapowiedzi przedstawicieli nowej włoskiej koalicji rządzącej. Wśród ogłoszonych propozycji znalazły się też takie pomysły jak reforma systemu emerytalnego z gwarantowaną emeryturą w wysokości minimum socjalnego oraz porzuceniem planu na podniesienie wieku emerytalnego, ustanowienie mechanizmu deportacji z Włoch przynajmniej 0,5 mln nielegalnych migrantów rocznie czy wreszcie zintensyfikowanie współpracy z Rosją w kwestii zwalczania nielegalnej migracji i przeciwdziałania rozwojowi islamskiego radykalizmu w Europie.

Wczoraj w odpowiedzi na ekonomiczne postulaty M5S i LN jeden z członków rady Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Ewald Nowotny stwierdził, że plany potencjalnego nowego włoskiego rządu już wywołały „nerwowość na rynkach”. „Mam nadzieję, że w praktyce będziemy mieli do czynienia z dużo łagodniejszym podejściem do tych kwestii niż to dzisiaj można przeczytać w gazetach” – powiedział. Obie włoskie partie, które prawdopodobnie stworzą rząd, jeszcze w kampanii wyborczej apelowały o rozluźnienie unijnych reguł fiskalnych, a LN wzywała nawet do poważnej reformy strefy euro, choć nie pojawiały się już pomysły wyprowadzenia Włoch z eurolandu.

Włochy: Porozumienie liderów zwycięskich partii. Projekt sceptyczny wobec UE, wrogi imigrantom

Rewizja polityki gospodarczej Unii Europejskiej, zniesienie sankcji na Rosję, zmiana traktatu dublińskiego, drastyczne obniżenie podatków, darmowe przedszkola „tylko dla rodzin włoskich” – oto niektóre postanowienia zawartego w piątek porozumienia między liderami dwóch zwycięskich partii populistycznych.
 
Porozumienie rodziło się w bólach – …

Kim jest Giuseppe Conte?

54-letni profesor prawa nie dał się dotąd poznać jako polityk, nigdy nie zasiadał nawet w parlamencie. Choć nie zajmował się powszechnie polityczną publicystyką, włoska prasa określa go jako człowieka dużo bliższego Ruchowi Pięciu Gwiazd (a konkretnie Luigiemu di Maio) niż Lidze Północnej. Mówiło się o nim już wcześniej jako o potencjalnym kandydacie na szefa któregoś z ministerstw, gdyby gabinet tworzyło wyłącznie M5S. Wtedy premierem zostałby sam di Maio. Conte znany jest głównie jako krytyk biurokracji i mnożenia przepisów. Wiele z już obowiązujących regulacji nazywa „bezużytecznym prawem” i wzywa do odchudzenia włoskiego ustawodawstwa. Głosi także pogląd, że „ideologie XX wieku już się zużyły”.

Choć Ruch Pięciu Gwiazd i Liga Północna mają w Izbie Deputowanych większość, wynik ewentualnego głosowania nad wotum nieufności wobec koalicyjnego rządu nie jest przesądzony. Nie wszystkim politykom obu ugrupowań podoba się bowiem zawarcie sojuszu akurat z takimi politycznymi partnerami. Poza tym, aby w ogóle doszło do głosowania, zgodę musi jeszcze wyrazić prezydent Mattarella. Kandydatura Conte, naukowca i politycznego debiutanta o strawnych dla różnych frakcji poglądach, to właśnie próba rozbrojenia tych dwóch zagrożeń.